Info
Od 31.03.2010 r. przejechałem
239990.22
km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,
Baton 2023
Baton 2022
Baton 2021
Baton 2020
Baton 2019
Baton 2018
Baton 2017
Baton 2016
Baton 2015
Baton 2014
Baton 2013
Baton 2012
Baton 2011
Baton 2010
Baton 2009
Baton 2008
Baton 2007
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Luty8 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień40 - 0
- 2025, Listopad46 - 0
- 2025, Październik42 - 0
- 2025, Wrzesień26 - 0
- 2025, Sierpień22 - 0
- 2025, Lipiec26 - 0
- 2025, Czerwiec23 - 0
- 2025, Maj22 - 0
- 2025, Kwiecień26 - 0
- 2025, Marzec28 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń44 - 0
- 2024, Grudzień35 - 0
- 2024, Listopad27 - 0
- 2024, Październik22 - 0
- 2024, Wrzesień21 - 0
- 2024, Sierpień25 - 0
- 2024, Lipiec22 - 0
- 2024, Czerwiec23 - 0
- 2024, Maj27 - 0
- 2024, Kwiecień26 - 0
- 2024, Marzec30 - 0
- 2024, Luty28 - 0
- 2024, Styczeń32 - 0
- 2023, Grudzień37 - 0
- 2023, Listopad29 - 0
- 2023, Październik24 - 0
- 2023, Wrzesień23 - 0
- 2023, Sierpień22 - 0
- 2023, Lipiec26 - 0
- 2023, Czerwiec22 - 0
- 2023, Maj32 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 0
- 2023, Marzec23 - 0
- 2023, Luty30 - 0
- 2023, Styczeń37 - 0
- 2022, Grudzień39 - 0
- 2022, Listopad28 - 0
- 2022, Październik36 - 0
- 2022, Wrzesień25 - 0
- 2022, Sierpień33 - 0
- 2022, Lipiec34 - 0
- 2022, Czerwiec35 - 1
- 2022, Maj41 - 0
- 2022, Kwiecień41 - 0
- 2022, Marzec34 - 0
- 2022, Luty30 - 0
- 2022, Styczeń38 - 0
- 2021, Grudzień28 - 0
- 2021, Listopad31 - 0
- 2021, Październik33 - 2
- 2021, Wrzesień25 - 0
- 2021, Sierpień22 - 0
- 2021, Lipiec23 - 0
- 2021, Czerwiec22 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec21 - 0
- 2021, Luty17 - 0
- 2021, Styczeń29 - 0
- 2020, Grudzień42 - 0
- 2020, Listopad50 - 0
- 2020, Październik52 - 0
- 2020, Wrzesień27 - 0
- 2020, Sierpień20 - 1
- 2020, Lipiec24 - 0
- 2020, Czerwiec22 - 0
- 2020, Maj26 - 1
- 2020, Kwiecień36 - 0
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty28 - 0
- 2020, Styczeń33 - 0
- 2019, Grudzień29 - 0
- 2019, Listopad29 - 0
- 2019, Październik23 - 0
- 2019, Wrzesień23 - 0
- 2019, Sierpień21 - 0
- 2019, Lipiec31 - 0
- 2019, Czerwiec34 - 1
- 2019, Maj35 - 1
- 2019, Kwiecień32 - 2
- 2019, Marzec27 - 0
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń32 - 0
- 2018, Grudzień33 - 0
- 2018, Listopad17 - 0
- 2018, Październik39 - 0
- 2018, Wrzesień42 - 0
- 2018, Sierpień33 - 0
- 2018, Lipiec34 - 0
- 2018, Czerwiec28 - 0
- 2018, Maj26 - 0
- 2018, Kwiecień23 - 0
- 2018, Marzec27 - 0
- 2018, Luty20 - 0
- 2018, Styczeń28 - 0
- 2017, Grudzień20 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik32 - 0
- 2017, Wrzesień19 - 0
- 2017, Sierpień23 - 4
- 2017, Lipiec27 - 0
- 2017, Czerwiec28 - 0
- 2017, Maj15 - 0
- 2017, Kwiecień10 - 0
- 2017, Marzec16 - 0
- 2017, Luty17 - 0
- 2017, Styczeń28 - 4
- 2016, Grudzień18 - 0
- 2016, Listopad19 - 2
- 2016, Październik20 - 0
- 2016, Wrzesień26 - 0
- 2016, Sierpień29 - 1
- 2016, Lipiec36 - 0
- 2016, Czerwiec29 - 2
- 2016, Maj33 - 0
- 2016, Kwiecień27 - 0
- 2016, Marzec25 - 0
- 2016, Luty22 - 0
- 2016, Styczeń26 - 2
- 2015, Grudzień25 - 0
- 2015, Listopad22 - 1
- 2015, Październik16 - 5
- 2015, Wrzesień18 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec26 - 0
- 2015, Czerwiec25 - 0
- 2015, Maj23 - 0
- 2015, Kwiecień28 - 0
- 2015, Marzec19 - 0
- 2015, Luty21 - 3
- 2015, Styczeń12 - 0
- 2014, Grudzień9 - 2
- 2014, Listopad14 - 2
- 2014, Październik11 - 3
- 2014, Wrzesień21 - 0
- 2014, Sierpień30 - 4
- 2014, Lipiec23 - 0
- 2014, Czerwiec18 - 0
- 2014, Maj22 - 0
- 2014, Kwiecień24 - 0
- 2014, Marzec21 - 0
- 2014, Luty21 - 0
- 2014, Styczeń21 - 1
- 2013, Grudzień13 - 6
- 2013, Listopad8 - 0
- 2013, Październik22 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 0
- 2013, Sierpień36 - 0
- 2013, Lipiec28 - 0
- 2013, Czerwiec30 - 0
- 2013, Maj32 - 0
- 2013, Kwiecień28 - 0
- 2013, Marzec20 - 0
- 2013, Luty14 - 0
- 2013, Styczeń16 - 2
- 2012, Grudzień10 - 5
- 2012, Listopad15 - 11
- 2012, Październik27 - 15
- 2012, Wrzesień36 - 17
- 2012, Sierpień35 - 14
- 2012, Lipiec24 - 1
- 2012, Czerwiec27 - 22
- 2012, Maj28 - 21
- 2012, Kwiecień27 - 15
- 2012, Marzec19 - 45
- 2012, Luty19 - 49
- 2012, Styczeń17 - 60
- 2011, Grudzień17 - 61
- 2011, Listopad26 - 40
- 2011, Październik38 - 66
- 2011, Wrzesień30 - 58
- 2011, Sierpień32 - 63
- 2011, Lipiec19 - 114
- 2011, Czerwiec19 - 53
- 2011, Maj21 - 81
- 2011, Kwiecień15 - 43
- 2011, Marzec14 - 43
- 2011, Luty10 - 34
- 2011, Styczeń9 - 31
- 2010, Grudzień9 - 6
- 2010, Listopad9 - 46
- 2010, Październik15 - 35
- 2010, Wrzesień16 - 105
- 2010, Sierpień18 - 61
- 2010, Lipiec19 - 107
- 2010, Czerwiec20 - 168
- 2010, Maj16 - 226
- 2010, Kwiecień10 - 154
- 2010, Marzec14 - 216
- 2010, Luty15 - 176
- 2010, Styczeń14 - 140
- 2009, Grudzień15 - 240
- 2009, Listopad18 - 199
- 2009, Październik23 - 132
- 2009, Wrzesień20 - 148
- 2009, Sierpień28 - 144
- 2009, Lipiec22 - 89
- 2009, Czerwiec17 - 109
- 2009, Maj18 - 142
- 2009, Kwiecień19 - 120
- 2009, Marzec19 - 140
- 2009, Luty13 - 93
- 2009, Styczeń17 - 101
- 2008, Grudzień18 - 140
- 2008, Listopad20 - 115
- 2008, Październik25 - 124
- 2008, Wrzesień23 - 113
- 2008, Sierpień23 - 98
- 2008, Lipiec18 - 100
- 2008, Czerwiec25 - 102
- 2008, Maj22 - 38
- 2008, Kwiecień20 - 20
- 2008, Marzec13 - 1
- 2008, Luty8 - 0
- 2008, Styczeń3 - 0
- 2007, Grudzień1 - 0
- 2007, Listopad1 - 1
- 2007, Październik1 - 0
- 2007, Wrzesień4 - 0
- 2007, Sierpień6 - 0
- 2007, Lipiec6 - 0
- 2007, Czerwiec4 - 0
- 2007, Maj4 - 0
Dane wyjazdu:
Dystans: 22.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 25.88 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Błonia
Sobota, 13 listopada 2010 • dodano: 13.11.2010 | Komentarze 3
Pojechałem rozprostować kości przed jutrzejszą jazdą z forumszosowym.ogr
Drogę rozświetlała mi Bocialarka 4.00 - na dzień dzisiejszy więcej światła nie jest mi potrzebne.
Trasa prowadziła przez Rondo Mogilskie - Al. Powstania Warszawskiego - Bulwary - ul. Kasztelańska - Błonia tu zrobiłem kółeczko i wróciłem tą samą trasą, z tym że jechałem nowym odcinkiem zamkniętej jeszcze drogi obok Plaza.
Pogoda cudna 16 stopni. Lekki wiatr, oby jutro go nie było wiele.
Wszystkich miłośników szybkiej jazdy zapraszam jutro - będziemy jechali regeneracyjnie :-)

Drogę rozświetlała mi Bocialarka 4.00 - na dzień dzisiejszy więcej światła nie jest mi potrzebne.
Trasa prowadziła przez Rondo Mogilskie - Al. Powstania Warszawskiego - Bulwary - ul. Kasztelańska - Błonia tu zrobiłem kółeczko i wróciłem tą samą trasą, z tym że jechałem nowym odcinkiem zamkniętej jeszcze drogi obok Plaza.
Pogoda cudna 16 stopni. Lekki wiatr, oby jutro go nie było wiele.
Wszystkich miłośników szybkiej jazdy zapraszam jutro - będziemy jechali regeneracyjnie :-)

Kładka Bernadka by night© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 20.35 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 23.48 km/h.
Elevation: 100 m.
Rower:SCOTT LTD
Bocialarka 2.0 vs 4.0
Środa, 10 listopada 2010 • dodano: 10.11.2010 | Komentarze 14
Może niezbyt udane zdjęcia, ale chciałem pokazać jak wygląda postęp technologii światła w ciągu jednego roku bo dokładnie rok temu kupiłem Bocialarkę 2.0, z której byłem bardzo zadowolony - świeci super - tak mi się wydawało.
Dziś przyszła paczka i dostałem nową wersję tej znanej Bocialarka 4.0 i przy niej tamta poprzednia przestała świecić tylko w przenośni ale tak mi się wydawało.
Z tą lampką można jeździć na szosówce 40km/h. nie bojąc się że czegoś na drodze nie zauważymy bo nie ma takiej możliwości.
Lampka ma 4 poziomy świecenia ja wybrałem bez strobo, bo tego nie używałem w poprzedniej wersji.
Bociarakę 2.0 dostał Tadzio w prezencie i nawet jeszcze nie wie jaka to będzie dla niego kolosalna różnica z tym co miał poprzednio czyli zwykła diodę, która migała. :-)
Jutro wieczorem większy test dwóch lampek.
A to poniżej pójdzie do skasowania.
Obydwa zdjęcia zrobiłem zwykłym aparatem ustawionym na ISO 400


Dziś przyszła paczka i dostałem nową wersję tej znanej Bocialarka 4.0 i przy niej tamta poprzednia przestała świecić tylko w przenośni ale tak mi się wydawało.
Z tą lampką można jeździć na szosówce 40km/h. nie bojąc się że czegoś na drodze nie zauważymy bo nie ma takiej możliwości.
Lampka ma 4 poziomy świecenia ja wybrałem bez strobo, bo tego nie używałem w poprzedniej wersji.
Bociarakę 2.0 dostał Tadzio w prezencie i nawet jeszcze nie wie jaka to będzie dla niego kolosalna różnica z tym co miał poprzednio czyli zwykła diodę, która migała. :-)
Jutro wieczorem większy test dwóch lampek.
A to poniżej pójdzie do skasowania.
Obydwa zdjęcia zrobiłem zwykłym aparatem ustawionym na ISO 400

Bocialarka 4.0© robin

Bocialarka 2.0© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 102.30 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 28.55 km/h.
Elevation: 450 m.
Rower:Cinelli Xperience
Pętla z grupą BS i FS
Sobota, 6 listopada 2010 • dodano: 06.11.2010 | Komentarze 4
Do walki z wiatrem stanęło dwóch bikerów z forumszosowe.org Antek i Mateunio oraz trzech bikerów z bikestats Jasiek, Michał i ja.
Na początku pewne zamieszanie z Jasiem, nie do końca sprecyzowałem punkt zborny, ale udało nam się zebrać piątkę bikerów. Pojechaliśmy ustaloną przez ze mnie trasą, starałem się wybrać dobry asfalt, więc nieraz musieliśmy iść z rowerami w rękach ale wszyscy mieli super lekkie maszyny więc nie było żadnego problemu.
Od początku jechaliśmy z wiatrem jechało się +-40km/h. bez wysiłku i tak wg. komputera zrobiliśmy 28km w takim tempie.
W Kościelnikach Mateusz depnął ostro pod górę i urwał łańcuch [ma kopyto :-) ] niestety wylightowany organizator nie przewidział takiej pary u Mateusza i nie zabrał skuwacza. Tu po 30 km wspólnej jazdy musieliśmy się rozstać z Mateuszem. Przyjechał KTOŚ po niego.
Dalej prosto do Nowego Brzeska, częściowo DK79, potem skręciliśmy na most w Ispini, tam przystanek, spotkaliśmy starszego pana, który już miał przejechane dziś 125 km na ciężkim mtb, ale jak powiedział z wiatrem!
Dalej pojechaliśmy do Puszczy w lesie jeszcze dało się jechać, ale od Woli Batorskiej zaczął się koszmar. Wiatr, który wiał z prędkością 50km/h. zredukował nam prędkość do 20km/h. tak nie da się jechać.
W Nowej Hucie rozdzieliliśmy się, ja pojechałem w prawo a reszta prosto.
Gdyby nie niewielkie błędy organizatora byłoby super.
Pozdrawiam i zapraszam na następne wycieczki, w końcu organizator się dopracuje albo go zmienimy :-)

Na początku pewne zamieszanie z Jasiem, nie do końca sprecyzowałem punkt zborny, ale udało nam się zebrać piątkę bikerów. Pojechaliśmy ustaloną przez ze mnie trasą, starałem się wybrać dobry asfalt, więc nieraz musieliśmy iść z rowerami w rękach ale wszyscy mieli super lekkie maszyny więc nie było żadnego problemu.
Od początku jechaliśmy z wiatrem jechało się +-40km/h. bez wysiłku i tak wg. komputera zrobiliśmy 28km w takim tempie.
W Kościelnikach Mateusz depnął ostro pod górę i urwał łańcuch [ma kopyto :-) ] niestety wylightowany organizator nie przewidział takiej pary u Mateusza i nie zabrał skuwacza. Tu po 30 km wspólnej jazdy musieliśmy się rozstać z Mateuszem. Przyjechał KTOŚ po niego.
Dalej prosto do Nowego Brzeska, częściowo DK79, potem skręciliśmy na most w Ispini, tam przystanek, spotkaliśmy starszego pana, który już miał przejechane dziś 125 km na ciężkim mtb, ale jak powiedział z wiatrem!
Dalej pojechaliśmy do Puszczy w lesie jeszcze dało się jechać, ale od Woli Batorskiej zaczął się koszmar. Wiatr, który wiał z prędkością 50km/h. zredukował nam prędkość do 20km/h. tak nie da się jechać.
W Nowej Hucie rozdzieliliśmy się, ja pojechałem w prawo a reszta prosto.
Gdyby nie niewielkie błędy organizatora byłoby super.
Pozdrawiam i zapraszam na następne wycieczki, w końcu organizator się dopracuje albo go zmienimy :-)

Ispinia 2010© robin
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 20.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 24.49 km/h.
Elevation: 100 m.
Rower:SCOTT LTD
Trening podczas treningu
Wtorek, 2 listopada 2010 • dodano: 02.11.2010 | Komentarze 6
To samo co ostatnio. Już ciemno, ale ciepło 18 stopni. Telefon daje radę nawet w nocy. Następnego tysiąca chyba już w tym roku nie będzie.


Opactwo Cystersów w Mogile© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 41.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 23.71 km/h.
Elevation: 49 m.
Rower:SCOTT LTD
Rodzinnie i treningowo
Poniedziałek, 1 listopada 2010 • dodano: 01.11.2010 | Komentarze 5
Pierwszy wyjazd z Tadziem, okrążyliśmy Nową Hutę, byliśmy na starych śmieciach. Pogoda idealna na rower 17 stopni prawie bezwietrznie. Jechało się bardzo dobrze.
Potem pojechałem z Przemkiem pod Klasztor S. Norbertanek tempem bazowym.
Kadencja 83. Puls średni 127.
Kiedy wróciłem do domu pojechałem jeszcze z Tadziem i Verą nad zalew.
Listopad zaczął się b. pięknie.



Potem pojechałem z Przemkiem pod Klasztor S. Norbertanek tempem bazowym.
Kadencja 83. Puls średni 127.
Kiedy wróciłem do domu pojechałem jeszcze z Tadziem i Verą nad zalew.
Listopad zaczął się b. pięknie.

Zalew Nowohucki© robin

Jadą Beesowcy© robin

Z lotu ptaka© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 51.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 24.52 km/h.
Elevation: 75 m.
Rower:SCOTT LTD
Poranny standard i jazda w grupie
Niedziela, 31 października 2010 • dodano: 31.10.2010 | Komentarze 1
Rano pojechałem standardowo do toru kajakowego, a w południe z grupą Tadzio, dziadek i ja pojechaliśmy pętlę Bobin - Gruszów - Pławowice - Wolwanowice - Bobin.
Pogoda wymarzona, na naszej trasie mało samochodów bo jechaliśmy bocznymi drogami na których leżał nowy asfalt. Wszyscy zadowoleni z wycieczki.



Pogoda wymarzona, na naszej trasie mało samochodów bo jechaliśmy bocznymi drogami na których leżał nowy asfalt. Wszyscy zadowoleni z wycieczki.

Dworek w Pławowicach© robin

Pławowice - jaz© robin

Stawy w Pławowicach© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 85.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 29.65 km/h.
Elevation: 308 m.
Rower:Cinelli Xperience
Ustawka w Niepołomicach
Sobota, 30 października 2010 • dodano: 30.10.2010 | Komentarze 2
Dziś zaplanowaliśmy coś spokojnego, po płaskim, jakieś 100 km.
Już na początku myślałem, że nic z tego nie wyjdzie, ale koledzy poczekali na mnie dłużej niż akademicki kwadrans, dlatego pisałem im smsa, żeby nie czekali bo szkoda czasu a jednak mnie miło zaskoczyli kiedy zobaczyłem ich na Rynku w Niepołomicach.
A czekali tam Marcin, Jasiek, Piotrek i Maks. Wszystkich znałem z poprzedniego spotkania w Skale. Dziś mieliśmy piękną pogodę a po puszczy jeździ się cudownie, więc jadąc spokojnym tempem mogliśmy pogadać.
Na kwadracie w puszczy mieliśmy zrobić czasówkę jadąc na zmianach, nikt nie sądził jednak, że wyjdzie aż tak dobrze, bo pierwsza trójka uciekła nam i mieliśmy do niej 2 minuty straty, nam z Piotrkiem wyszła na 12 km, średnia 36km/h a im łatwo policzyć skoro zmieścili się w 18 minutach plus minus czyli 40km/h. Brawo
I niestety tu mój czas się wyczerpał pojechałem do domu a Oni dopiero zaczęli jazdę w kierunku Wiśnicza i wyszło im w sumie 150 km. Następne Brawo i do następnego spotkania.
Pozdrawiam
Zdjęcie cmentarza w puszczy nawiązuje do poniedziałkowego Święta.

Już na początku myślałem, że nic z tego nie wyjdzie, ale koledzy poczekali na mnie dłużej niż akademicki kwadrans, dlatego pisałem im smsa, żeby nie czekali bo szkoda czasu a jednak mnie miło zaskoczyli kiedy zobaczyłem ich na Rynku w Niepołomicach.
A czekali tam Marcin, Jasiek, Piotrek i Maks. Wszystkich znałem z poprzedniego spotkania w Skale. Dziś mieliśmy piękną pogodę a po puszczy jeździ się cudownie, więc jadąc spokojnym tempem mogliśmy pogadać.
Na kwadracie w puszczy mieliśmy zrobić czasówkę jadąc na zmianach, nikt nie sądził jednak, że wyjdzie aż tak dobrze, bo pierwsza trójka uciekła nam i mieliśmy do niej 2 minuty straty, nam z Piotrkiem wyszła na 12 km, średnia 36km/h a im łatwo policzyć skoro zmieścili się w 18 minutach plus minus czyli 40km/h. Brawo
I niestety tu mój czas się wyczerpał pojechałem do domu a Oni dopiero zaczęli jazdę w kierunku Wiśnicza i wyszło im w sumie 150 km. Następne Brawo i do następnego spotkania.
Pozdrawiam
Zdjęcie cmentarza w puszczy nawiązuje do poniedziałkowego Święta.

Pomnik w puszczy© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 70.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 173 m.
Rower:SCOTT LTD
Masa Krytyczna Kraków Październik 2010 + wycieczki z Tadziem
Piątek, 29 października 2010 • dodano: 29.10.2010 | Komentarze 0

Masa Krytyczna Kraków Październik 2010© robin
Suma wyjazdów z synem w październiku:
1. Zalew Nowochucki i Łąki Nowochuckie 7,25 km.
2. Podjazd pod górę w Marszowicach 1,93 km.
3. Wzgórza Krzesławickie i Dłubnia 14,00 km.
4. Łąki Nowohuckie 8,00 km
5. Dojechać do 1200 km z Tadziem, 8,00 km.
6. Objazd osiedla w zimne niedzielne przedpołudnie, 6,3 km.
7. Zakupy na pętli z Tadziem, 4,5 km.
8. Rodzinna wycieczka w piękne popołudnie dookoła NH, 12,5 km.
9. Październikowa Masa Krytyczna, 8km.
Nie chciałem tego ciągle wpisywać bo Tadzio jeździł prawie codziennie, a ja nieraz z nim. A dziś masa krytyczna, trochę nam się rozjechała, ale fakt faktem byliśmy obecni.

Masa Krytyczna Kraków Październik 2010© robin

Masa Krytyczna Kraków Październik 2010© robin

Masa Krytyczna Kraków Październik 2010© robin

Masa Krytyczna Kraków Październik 2010© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 96.70 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 30.22 km/h.
Elevation: 858 m.
Rower:Cinelli Xperience
Ośmioosobowa ustawka
Niedziela, 24 października 2010 • dodano: 24.10.2010 | Komentarze 6
Kolega Maks zaplanował na dzisiaj przejechanie 200km, ja nie miałem tyle czasu, ale chciałem mu trochę potowarzyszyć. Czteroosobowa grupa wystartowała o godz. 9 spod Hotelu Cracovia, ja dołączyłem się do nich przy piekarni na ul.Glogera, spokojnie dojechaliśmy do Zielonek – tam na przystanku czekała pozostała trójka bikerów. W takim oto składzie: Jasiek, Maks, Piotr (spec69), Marcin(MK747), Antek(Antekk) Maku84, Mateusz(Mateunio) pojechaliśmy do Skały, tempo było bardzo silne, prowadził prawie cały czas Marcin, którego nota bene spotkałem wcześniej na zawodach w Wieliczce.
Na długich podjazdach brakowało mi trochę mocy, przez co potem musiałem gonić grupę. W Skale zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie i wspólnie dojechaliśmy do miejscowości Sienieczno do skrzyżowania z drogą 94. Tam podzieliliśmy się na dwie grupy, jedna grupa pojechała dalej kontynuować swój cel podróży czyli dwusetkę a druga grupa wróciła do domu tą samą trasą, którą przyjechaliśmy. Taki był plan odłączenia się, nie to że wymiękliśmy, jeden z kolegów miał iść do pracy a ja z Tadziem na wycieczkę rowerową miałem jeszcze pojechać, co oczywiście po powrocie uczyniłem niezwłocznie.
W podsumowaniu mogę powiedzieć, że Marcin pięknie jechał (ciągnął) grupę, na prostej 45km/h. na podjazdach nieznacznie zwalniał :- )) tym bardziej, że trasa, którą wybrał Maks nie była ani trochę płaska ciągle w górę! Po drugie to świetna pogoda, jaką mieliśmy, jednak ja jak zwykle ubrałem się za ciepło, pomimo 5 stopni rano. I wyglądałem jak to stwierdził Antek jak bym na Syberię jechał :)
Po trzecie to fajna grupa nam się zebrała osiem osób chętnych na jazdę pod koniec października – to gdzie Wy wszyscy byliście przez cały rok? :)
Po czwarte, kiedy wracaliśmy już w czwórkę dwóch kierowców kupując samochody zapomniało, że poza Vmax istnieje jeszcze przyśpieszenie i powinni to nabyć razem z samochodem, aby móc potem wyprzedzić kilku rowerzystów jadących 40km/h. niektórzy sprawiali problemy na drodze na szczęście tylko dwóch i pewnie jechali z kościoła na obiad do domu. :-)


Na długich podjazdach brakowało mi trochę mocy, przez co potem musiałem gonić grupę. W Skale zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie i wspólnie dojechaliśmy do miejscowości Sienieczno do skrzyżowania z drogą 94. Tam podzieliliśmy się na dwie grupy, jedna grupa pojechała dalej kontynuować swój cel podróży czyli dwusetkę a druga grupa wróciła do domu tą samą trasą, którą przyjechaliśmy. Taki był plan odłączenia się, nie to że wymiękliśmy, jeden z kolegów miał iść do pracy a ja z Tadziem na wycieczkę rowerową miałem jeszcze pojechać, co oczywiście po powrocie uczyniłem niezwłocznie.
W podsumowaniu mogę powiedzieć, że Marcin pięknie jechał (ciągnął) grupę, na prostej 45km/h. na podjazdach nieznacznie zwalniał :- )) tym bardziej, że trasa, którą wybrał Maks nie była ani trochę płaska ciągle w górę! Po drugie to świetna pogoda, jaką mieliśmy, jednak ja jak zwykle ubrałem się za ciepło, pomimo 5 stopni rano. I wyglądałem jak to stwierdził Antek jak bym na Syberię jechał :)
Po trzecie to fajna grupa nam się zebrała osiem osób chętnych na jazdę pod koniec października – to gdzie Wy wszyscy byliście przez cały rok? :)
Po czwarte, kiedy wracaliśmy już w czwórkę dwóch kierowców kupując samochody zapomniało, że poza Vmax istnieje jeszcze przyśpieszenie i powinni to nabyć razem z samochodem, aby móc potem wyprzedzić kilku rowerzystów jadących 40km/h. niektórzy sprawiali problemy na drodze na szczęście tylko dwóch i pewnie jechali z kościoła na obiad do domu. :-)

Skała X 2010© robin

Nowa odsłona kolarki Makdeba© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 77.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 29.62 km/h.
Elevation: 100 m.
Rower:Cinelli Xperience
Jesień w Puszczy Niepołomickiej
Sobota, 23 października 2010 • dodano: 23.10.2010 | Komentarze 4
Wyjazd o godzinie dziewiątej, jeszcze zimno 5 stopni, miałem dziś 3 godziny na jazdę, wiadomo, zawsze coś odpadnie jak nie na postój to na zdjęcia i tak z trzech godzin na jazdę robią się dwie godziny. Dziś na styk udało dojechać się do Mikluszowic i wrócić na czas.
Jednak temperatura odczuwalna była według mnie wyższa, bo było mi nawet ciepło, choć słońce pojawiło się dopiero jak wracałem.
Od mostu Wandy przez strefę ekonomiczną następnie obok kopca Grunwaldziego do miast potem Drogą Królewską już do puszczy, dalej Żubrostradą do Mikluszowic.
Spotkałem dwóch kolarzy i raz ja goniłem a drugi raz byłem goniony, jednak żadna gonitwa nie przyniosła rezultatu, choć ja jechałem swoim tempem, pomimo, że zauważyłem że Ktoś za mną jedzie. Natomiast jak mnie zobaczył gość na szosie to tak przyśpieszył, że później musiał się zatrzymać na spoczynek :-)
Z plusów wycieczki zauważyłem, że w końcu po dwóch latach remontu wylali częściowo asfalt na ul. Drożyska prowadzącej do Niepołomic, omijając główna drogę, czyli droga przez Wyciąże jest prawie przejezdna.
Jesień - to lubię, ale nie mam czasu na piękne zdjęcia, więc zadowolę się tymi znowu telefonowymi :)


Jednak temperatura odczuwalna była według mnie wyższa, bo było mi nawet ciepło, choć słońce pojawiło się dopiero jak wracałem.
Od mostu Wandy przez strefę ekonomiczną następnie obok kopca Grunwaldziego do miast potem Drogą Królewską już do puszczy, dalej Żubrostradą do Mikluszowic.
Spotkałem dwóch kolarzy i raz ja goniłem a drugi raz byłem goniony, jednak żadna gonitwa nie przyniosła rezultatu, choć ja jechałem swoim tempem, pomimo, że zauważyłem że Ktoś za mną jedzie. Natomiast jak mnie zobaczył gość na szosie to tak przyśpieszył, że później musiał się zatrzymać na spoczynek :-)
Z plusów wycieczki zauważyłem, że w końcu po dwóch latach remontu wylali częściowo asfalt na ul. Drożyska prowadzącej do Niepołomic, omijając główna drogę, czyli droga przez Wyciąże jest prawie przejezdna.
Jesień - to lubię, ale nie mam czasu na piękne zdjęcia, więc zadowolę się tymi znowu telefonowymi :)

Jesień w Puszczy Niepołomickiej© robin

Strefa ekonomiczna Niepołomice© robin












