Info
Od 31.03.2010 r. przejechałem
240078.89
km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,
Baton 2023
Baton 2022
Baton 2021
Baton 2020
Baton 2019
Baton 2018
Baton 2017
Baton 2016
Baton 2015
Baton 2014
Baton 2013
Baton 2012
Baton 2011
Baton 2010
Baton 2009
Baton 2008
Baton 2007
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Luty10 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień40 - 0
- 2025, Listopad46 - 0
- 2025, Październik42 - 0
- 2025, Wrzesień26 - 0
- 2025, Sierpień22 - 0
- 2025, Lipiec26 - 0
- 2025, Czerwiec23 - 0
- 2025, Maj22 - 0
- 2025, Kwiecień26 - 0
- 2025, Marzec28 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń44 - 0
- 2024, Grudzień35 - 0
- 2024, Listopad27 - 0
- 2024, Październik22 - 0
- 2024, Wrzesień21 - 0
- 2024, Sierpień25 - 0
- 2024, Lipiec22 - 0
- 2024, Czerwiec23 - 0
- 2024, Maj27 - 0
- 2024, Kwiecień26 - 0
- 2024, Marzec30 - 0
- 2024, Luty28 - 0
- 2024, Styczeń32 - 0
- 2023, Grudzień37 - 0
- 2023, Listopad29 - 0
- 2023, Październik24 - 0
- 2023, Wrzesień23 - 0
- 2023, Sierpień22 - 0
- 2023, Lipiec26 - 0
- 2023, Czerwiec22 - 0
- 2023, Maj32 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 0
- 2023, Marzec23 - 0
- 2023, Luty30 - 0
- 2023, Styczeń37 - 0
- 2022, Grudzień39 - 0
- 2022, Listopad28 - 0
- 2022, Październik36 - 0
- 2022, Wrzesień25 - 0
- 2022, Sierpień33 - 0
- 2022, Lipiec34 - 0
- 2022, Czerwiec35 - 1
- 2022, Maj41 - 0
- 2022, Kwiecień41 - 0
- 2022, Marzec34 - 0
- 2022, Luty30 - 0
- 2022, Styczeń38 - 0
- 2021, Grudzień28 - 0
- 2021, Listopad31 - 0
- 2021, Październik33 - 2
- 2021, Wrzesień25 - 0
- 2021, Sierpień22 - 0
- 2021, Lipiec23 - 0
- 2021, Czerwiec22 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec21 - 0
- 2021, Luty17 - 0
- 2021, Styczeń29 - 0
- 2020, Grudzień42 - 0
- 2020, Listopad50 - 0
- 2020, Październik52 - 0
- 2020, Wrzesień27 - 0
- 2020, Sierpień20 - 1
- 2020, Lipiec24 - 0
- 2020, Czerwiec22 - 0
- 2020, Maj26 - 1
- 2020, Kwiecień36 - 0
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty28 - 0
- 2020, Styczeń33 - 0
- 2019, Grudzień29 - 0
- 2019, Listopad29 - 0
- 2019, Październik23 - 0
- 2019, Wrzesień23 - 0
- 2019, Sierpień21 - 0
- 2019, Lipiec31 - 0
- 2019, Czerwiec34 - 1
- 2019, Maj35 - 1
- 2019, Kwiecień32 - 2
- 2019, Marzec27 - 0
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń32 - 0
- 2018, Grudzień33 - 0
- 2018, Listopad17 - 0
- 2018, Październik39 - 0
- 2018, Wrzesień42 - 0
- 2018, Sierpień33 - 0
- 2018, Lipiec34 - 0
- 2018, Czerwiec28 - 0
- 2018, Maj26 - 0
- 2018, Kwiecień23 - 0
- 2018, Marzec27 - 0
- 2018, Luty20 - 0
- 2018, Styczeń28 - 0
- 2017, Grudzień20 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik32 - 0
- 2017, Wrzesień19 - 0
- 2017, Sierpień23 - 4
- 2017, Lipiec27 - 0
- 2017, Czerwiec28 - 0
- 2017, Maj15 - 0
- 2017, Kwiecień10 - 0
- 2017, Marzec16 - 0
- 2017, Luty17 - 0
- 2017, Styczeń28 - 4
- 2016, Grudzień18 - 0
- 2016, Listopad19 - 2
- 2016, Październik20 - 0
- 2016, Wrzesień26 - 0
- 2016, Sierpień29 - 1
- 2016, Lipiec36 - 0
- 2016, Czerwiec29 - 2
- 2016, Maj33 - 0
- 2016, Kwiecień27 - 0
- 2016, Marzec25 - 0
- 2016, Luty22 - 0
- 2016, Styczeń26 - 2
- 2015, Grudzień25 - 0
- 2015, Listopad22 - 1
- 2015, Październik16 - 5
- 2015, Wrzesień18 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec26 - 0
- 2015, Czerwiec25 - 0
- 2015, Maj23 - 0
- 2015, Kwiecień28 - 0
- 2015, Marzec19 - 0
- 2015, Luty21 - 3
- 2015, Styczeń12 - 0
- 2014, Grudzień9 - 2
- 2014, Listopad14 - 2
- 2014, Październik11 - 3
- 2014, Wrzesień21 - 0
- 2014, Sierpień30 - 4
- 2014, Lipiec23 - 0
- 2014, Czerwiec18 - 0
- 2014, Maj22 - 0
- 2014, Kwiecień24 - 0
- 2014, Marzec21 - 0
- 2014, Luty21 - 0
- 2014, Styczeń21 - 1
- 2013, Grudzień13 - 6
- 2013, Listopad8 - 0
- 2013, Październik22 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 0
- 2013, Sierpień36 - 0
- 2013, Lipiec28 - 0
- 2013, Czerwiec30 - 0
- 2013, Maj32 - 0
- 2013, Kwiecień28 - 0
- 2013, Marzec20 - 0
- 2013, Luty14 - 0
- 2013, Styczeń16 - 2
- 2012, Grudzień10 - 5
- 2012, Listopad15 - 11
- 2012, Październik27 - 15
- 2012, Wrzesień36 - 17
- 2012, Sierpień35 - 14
- 2012, Lipiec24 - 1
- 2012, Czerwiec27 - 22
- 2012, Maj28 - 21
- 2012, Kwiecień27 - 15
- 2012, Marzec19 - 45
- 2012, Luty19 - 49
- 2012, Styczeń17 - 60
- 2011, Grudzień17 - 61
- 2011, Listopad26 - 40
- 2011, Październik38 - 66
- 2011, Wrzesień30 - 58
- 2011, Sierpień32 - 63
- 2011, Lipiec19 - 114
- 2011, Czerwiec19 - 53
- 2011, Maj21 - 81
- 2011, Kwiecień15 - 43
- 2011, Marzec14 - 43
- 2011, Luty10 - 34
- 2011, Styczeń9 - 31
- 2010, Grudzień9 - 6
- 2010, Listopad9 - 46
- 2010, Październik15 - 35
- 2010, Wrzesień16 - 105
- 2010, Sierpień18 - 61
- 2010, Lipiec19 - 107
- 2010, Czerwiec20 - 168
- 2010, Maj16 - 226
- 2010, Kwiecień10 - 154
- 2010, Marzec14 - 216
- 2010, Luty15 - 176
- 2010, Styczeń14 - 140
- 2009, Grudzień15 - 240
- 2009, Listopad18 - 199
- 2009, Październik23 - 132
- 2009, Wrzesień20 - 148
- 2009, Sierpień28 - 144
- 2009, Lipiec22 - 89
- 2009, Czerwiec17 - 109
- 2009, Maj18 - 142
- 2009, Kwiecień19 - 120
- 2009, Marzec19 - 140
- 2009, Luty13 - 93
- 2009, Styczeń17 - 101
- 2008, Grudzień18 - 140
- 2008, Listopad20 - 115
- 2008, Październik25 - 124
- 2008, Wrzesień23 - 113
- 2008, Sierpień23 - 98
- 2008, Lipiec18 - 100
- 2008, Czerwiec25 - 102
- 2008, Maj22 - 38
- 2008, Kwiecień20 - 20
- 2008, Marzec13 - 1
- 2008, Luty8 - 0
- 2008, Styczeń3 - 0
- 2007, Grudzień1 - 0
- 2007, Listopad1 - 1
- 2007, Październik1 - 0
- 2007, Wrzesień4 - 0
- 2007, Sierpień6 - 0
- 2007, Lipiec6 - 0
- 2007, Czerwiec4 - 0
- 2007, Maj4 - 0
Dane wyjazdu:
Dystans: 82.59 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 23.60 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Standardowa trasa
Piątek, 12 czerwca 2009 • dodano: 12.06.2009 | Komentarze 5
Na piątek był zaplanowany urlop a mój wyjazd miał odbyć się rano. Po dojechaniu do Placu Centralnego postanowiłem zawrócić – było mi bardzo zimno, pomimo, że ubrałem się dość ciepło. Typ dzisiejszej wycieczki – rekreacyjno – krajoznawcza.
Dzisiaj chciałem wykonać trochę więcej zdjęć choć nie wziąłem ze sobą lustrzanki. Wybrałem standardową trasę do Tyńca. Najpierw zatrzymałem się przy Plazie, tylko 1 wędkarz łowił ryby, potem przy Stopniu Wodnym Dąbie też prawie pusto, ale utkwiło mi w myślach marzenie Kraków – Warszawa – Gdańsk regularna pasażerska żegluga i te rowery na dachu Zdj. 5 chciałbym kiedyś tak pojechać! Na bulwarach wiało jak na dworcu a ja dogoniłem przypadkiem jakąś biekerkę, która jechała do pracy bo ciągle patrzyła na zegarek i pojechałem powolutku pod Wawel za nią! Podjechałem pod Smoka Wawelskiego, tam zawsze są tłumy zwiedzających a dziś tylko Smok@Scott. Następnie pojechałem bulwarami obok Klasztoru Sióstr Norbertanek to jest ich płot Zdj. a potem dalej ul. Księcia Józefa w kierunku Zakładu Wodociągów, w międzyczasie pod Belwederem zrobiłem zdjęcia. A potem wyjechałem na ścieżkę rowerową wzdłuż ZG Wodociągów w Krakowie. Następnie przejechałem przez kładkę na Wiśle i dojechałem do toru kajakowego - Stopień Wodny Kościuszko i w końcu odwrót, jechałem już z wiatrem. Na Ryneczku względny spokój brak turystów pewnie jeszcze śpią. Z Rynku przejechałem ul. Grodzką na bulwary i tamtędy prosto już do domu. Jadąc obok zalewu zauważyłem, że na KS Wanda odbywają się II Grand Prix Polski w Siatkówce Plażowej Mężczyzn.
Edit: A po południu jeszcze raz do Centrum.

Centrum Handlowe Kraków-Plaza przy zborniku wodnym na Dąbiu



Stopień Wodny Dąbie

Regularna Pasażerska Żegluga


Pod Wawelem

Smocza Jama



Brama przy Klasztorze Sióstr Norbertanek


Zamek w Przegorzałach I Restauracja u Zyiada

Wisła wzdłuż ścieżki rowerowej przy Wodociągach

Tor kajakowy – widok z drugiej strony Wisły



A tu już Krakowskie Błonia

Rynek Główny – Sukiennice – jak tu puściutko.


A to już turniej:

Foto: Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Niesamowicie silny około 12m/s.
Zachmurzenie umiarkowane, słonecznie ale zimno.
Szczegółowa trasa:
Al. Róż – Plac Centralny – Al. Jana Pawła II – Al. Pokoju – Dąbie - ul. Widok – Bulwary Wiślane – ul. Kościuszki – ul. Księcia Józefa – Kładka – Bulwary od toru kajakowego do Mostu Zwierzynieckiego – ul. Księcia Józefa – ul. Kościuszki – ul. Kasztelańska – Błonia Krakowskie – ul. 3 Maja – Planty – ul. Wiślna – Rynek Główny – ul. Grodzka – Wawel – Bulwary Wiślane – ul. Widok – Al. Pokoju – ul. Bieńczycka – ul. Kocmyrzowska – ul. Bulwarowa – Al. Róż
___________________________________________________________________
Pulsometr
Heathl: 83%; Fitness: 05%; Power: 00%
Kadencja: 71
Dzisiaj chciałem wykonać trochę więcej zdjęć choć nie wziąłem ze sobą lustrzanki. Wybrałem standardową trasę do Tyńca. Najpierw zatrzymałem się przy Plazie, tylko 1 wędkarz łowił ryby, potem przy Stopniu Wodnym Dąbie też prawie pusto, ale utkwiło mi w myślach marzenie Kraków – Warszawa – Gdańsk regularna pasażerska żegluga i te rowery na dachu Zdj. 5 chciałbym kiedyś tak pojechać! Na bulwarach wiało jak na dworcu a ja dogoniłem przypadkiem jakąś biekerkę, która jechała do pracy bo ciągle patrzyła na zegarek i pojechałem powolutku pod Wawel za nią! Podjechałem pod Smoka Wawelskiego, tam zawsze są tłumy zwiedzających a dziś tylko Smok@Scott. Następnie pojechałem bulwarami obok Klasztoru Sióstr Norbertanek to jest ich płot Zdj. a potem dalej ul. Księcia Józefa w kierunku Zakładu Wodociągów, w międzyczasie pod Belwederem zrobiłem zdjęcia. A potem wyjechałem na ścieżkę rowerową wzdłuż ZG Wodociągów w Krakowie. Następnie przejechałem przez kładkę na Wiśle i dojechałem do toru kajakowego - Stopień Wodny Kościuszko i w końcu odwrót, jechałem już z wiatrem. Na Ryneczku względny spokój brak turystów pewnie jeszcze śpią. Z Rynku przejechałem ul. Grodzką na bulwary i tamtędy prosto już do domu. Jadąc obok zalewu zauważyłem, że na KS Wanda odbywają się II Grand Prix Polski w Siatkówce Plażowej Mężczyzn.
Edit: A po południu jeszcze raz do Centrum.

CH Kraków Plaza© robin
Centrum Handlowe Kraków-Plaza przy zborniku wodnym na Dąbiu

Kraków-Plaza&Scott;© robin

Kaczki nad Wisłą© robin

Stopień Wodny Dąbie© robin
Stopień Wodny Dąbie

Regularna Pasażerska Żegluga© robin
Regularna Pasażerska Żegluga

Łabędź© robin

Smok Wawelski&Scott;© robin
Pod Wawelem

Smocza Jama© robin
Smocza Jama

Most Dębnicki w tle© robin

Wygląda jak Zamek Królewski Wawel© robin

Kraków, ul. Księcia Józefa© robin
Brama przy Klasztorze Sióstr Norbertanek

Klasztor Sióstr Norbertanek - brama i ogrodzenie© robin

Belweder© robin
Zamek w Przegorzałach I Restauracja u Zyiada

rz. Wisła© robin
Wisła wzdłuż ścieżki rowerowej przy Wodociągach

Tor kajakowy© robin
Tor kajakowy – widok z drugiej strony Wisły

Kładeczka na Wiśle Stopień Wodny Kościuszko© robin

Stopień Wodny Kościuszko© robin

Błonia krakowskie© robin
A tu już Krakowskie Błonia

Sukiennice© robin
Rynek Główny – Sukiennice – jak tu puściutko.

Pomnik Adama Mickiewicza© robin

Kościół Św. Andrzeja w Krakowie© robin
A to już turniej:

II Grand Prix Polski w siatkówce© robin
Foto: Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Niesamowicie silny około 12m/s.
Zachmurzenie umiarkowane, słonecznie ale zimno.
Szczegółowa trasa:
Al. Róż – Plac Centralny – Al. Jana Pawła II – Al. Pokoju – Dąbie - ul. Widok – Bulwary Wiślane – ul. Kościuszki – ul. Księcia Józefa – Kładka – Bulwary od toru kajakowego do Mostu Zwierzynieckiego – ul. Księcia Józefa – ul. Kościuszki – ul. Kasztelańska – Błonia Krakowskie – ul. 3 Maja – Planty – ul. Wiślna – Rynek Główny – ul. Grodzka – Wawel – Bulwary Wiślane – ul. Widok – Al. Pokoju – ul. Bieńczycka – ul. Kocmyrzowska – ul. Bulwarowa – Al. Róż
___________________________________________________________________
Pulsometr
Heathl: 83%; Fitness: 05%; Power: 00%
Kadencja: 71
Dane wyjazdu:
Dystans: 45.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 27.03 km/h.
Elevation: m.
Rower:Cinelli Xperience
Poranna jazda
Czwartek, 11 czerwca 2009 • dodano: 11.06.2009 | Komentarze 6
Szybki poranny trening, aby zdążyć na procesję. Rano nie spodziewałem się wielu rowerzystów a tu niespodzianka, było nawet kilku w tym dwóch z sakwami.

Foto: Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany
Trasa: Do toru kajakowego ul. Kolna 2
___________________________________________________________________
Pulsometr
Heathl: 58%; Fitness: 41%; Power: 00%
Kadencja: 81

Wawel o poranku© robin
Foto: Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany
Trasa: Do toru kajakowego ul. Kolna 2
___________________________________________________________________
Pulsometr
Heathl: 58%; Fitness: 41%; Power: 00%
Kadencja: 81
Dane wyjazdu:
Dystans: 104.25 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 26.06 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Kalwaria Zebrzydowska
Wtorek, 9 czerwca 2009 • dodano: 09.06.2009 | Komentarze 8
Wszystko udało się znakomicie! Miłosz czekał już na Moście Grunwaldzkim a dziś było już super ciepło, ja pojechałem w mojej nowej koszulce BS! No to w drogę do Wadowic. Ledwo ujechaliśmy kilometr spotkaliśmy Daniela, który jechał w przeciwnym kierunku na trening terenowy, więc przywitaliśmy się i dalej w drogę.
Na wałach w kierunku toru kajakowego wyprzedził nas starszy pan na szosie, więc na jego kole pojechaliśmy około pięciu kilometrów, ale niestety jechał tylko do Tyńca :) Do Wadowic jechaliśmy przez Kalwarię Zebrzydowską na tej drodze są cztery podjazdy o nachyleniu kolejno 10%, 9%, 10% i 8% (z kolejnością może być różnie) jednak pokonaliśmy je bez większego trudu. Dojechaliśmy do Kalwarii Zabrzydowskiej a tam do Klasztoru, ruch mają tam chyba zawsze :) Oczywiście pierwszy aby nas powitać pojawił się jakiś żebrak, aby dać mu 0,5 zł. lub coś do jedzenia (kanapkę) ja miałem swoją więc dałem mu pół kanapki, zaoszczędzając te 0,5 zł. Chwila odpoczynku, kilka zdjęć i pora ruszać dalej, tu podjęliśmy decyzję, że na kremówki nie jedziemy bo mi się czas kurczy a tu pogoda trochę się zepsuła może padać (w Krakowie już padało). Szybko pojechaliśmy do Krakowa tym razem z górki na pazurki, trochę podciągnął nas kolarz z Iskry Głogoczów, Miłosz miał za nim jechać, ale ja nie dałem rady tak długo ciągnąć ponad 44 km/h. Do Krakowa dojechaliśmy przed planowanym czasem. Wracaliśmy oczywiście pod wiatr, Miłosz zmienił mnie na wale, więc dojechaliśmy dość szybko. Średnia wyszła bardzo przyzwoita biorąc pod uwagę, że jechaliśmy na treckingu i mtb. Miłosz pojechał do domu a ja z kuzynem na barkę na Warkę.










Na wałach w kierunku toru kajakowego wyprzedził nas starszy pan na szosie, więc na jego kole pojechaliśmy około pięciu kilometrów, ale niestety jechał tylko do Tyńca :) Do Wadowic jechaliśmy przez Kalwarię Zebrzydowską na tej drodze są cztery podjazdy o nachyleniu kolejno 10%, 9%, 10% i 8% (z kolejnością może być różnie) jednak pokonaliśmy je bez większego trudu. Dojechaliśmy do Kalwarii Zabrzydowskiej a tam do Klasztoru, ruch mają tam chyba zawsze :) Oczywiście pierwszy aby nas powitać pojawił się jakiś żebrak, aby dać mu 0,5 zł. lub coś do jedzenia (kanapkę) ja miałem swoją więc dałem mu pół kanapki, zaoszczędzając te 0,5 zł. Chwila odpoczynku, kilka zdjęć i pora ruszać dalej, tu podjęliśmy decyzję, że na kremówki nie jedziemy bo mi się czas kurczy a tu pogoda trochę się zepsuła może padać (w Krakowie już padało). Szybko pojechaliśmy do Krakowa tym razem z górki na pazurki, trochę podciągnął nas kolarz z Iskry Głogoczów, Miłosz miał za nim jechać, ale ja nie dałem rady tak długo ciągnąć ponad 44 km/h. Do Krakowa dojechaliśmy przed planowanym czasem. Wracaliśmy oczywiście pod wiatr, Miłosz zmienił mnie na wale, więc dojechaliśmy dość szybko. Średnia wyszła bardzo przyzwoita biorąc pod uwagę, że jechaliśmy na treckingu i mtb. Miłosz pojechał do domu a ja z kuzynem na barkę na Warkę.

Kalwaria Zebrzydowska© robin

Klasztor Kalwaria Zebrzydowska© robin

Klasztor Kalwaria Zabrzydowska© robin

Robin przy Klasztorze© robin

Studnia w Tyńcu© robin

Opactwo w Tyńcu© robin

Przejażdżka motorówką© robin

Lans nad Wisłą© robin

Szczęśliwy Robin po setce© robin

Nie doniosę tej Warki© robin
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 11.11 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 21.50 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
16 Trackerskie Spotkanie w Krakowie oraz Lans nad zalewem
Niedziela, 7 czerwca 2009 • dodano: 07.06.2009 | Komentarze 4
"Jak co roku od roku bo wcześniej nie pamiętam" pojechałem pod teren Muzeum Lotnictwa w Krakowie na coroczne już 16 Trackerskie Spotkanie w Krakowie, w tym roku deszcz nie zepsuł tego festynu, było jak zwykle dużo atrakcji. A na początek pojechałem z Verą dookoła zalewu polansować się w nowej koszulce BS.









robin.bikestats.pl nad zalewem© robin

Lans nad zalewem© robin

robin.bikestats.pl nad zalewem© robin
16 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
16 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
16 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin

Nietoperek© robin
16 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 153.16 km.
w tym w terenie: 0.10 km.
Średnia prędkość: 23.81 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Na Browar Okocim
Piątek, 5 czerwca 2009 • dodano: 05.06.2009 | Komentarze 17
Razem z Miloszem z BS czyli Miłoszem pojechaliśmy do Browaru Okocim, ale po kolei.
Było zimno bo 8 stopni a umówiliśmy się dość wcześnie, żeby zawsze było jakieś pole manewru, na miejscu zbiórki byliśmy punktualnie Miłosz miał 5 km a ja 11 km do miejsca, w którym się spotkaliśmy, krótka piłka jedziemy i to szybko bo zimno :)
Tempo jak na początku dość ostre nawet nie wiem kiedy a byliśmy już w Niepołomicach, praktycznie uniknęliśmy samochodów. Jechaliśmy dookoła Nowej Huty a potem przez Ruszczę i Wyciąże do Niepołomic. W Niepołomicach kilka zdjęć przy zamku i dalej Drogą Królewską prosto do puszczy - dalej było zimno.
Pierwszy dłuższy postój ją za Puszczą w Mikluszowicach, tzn. zjadłem kanapkę, a Dziadek ze sklepu śmiał się, że mój młodszy kolega nawet nie chce odpoczywać tylko gdzieś pojechał (WC) :) Potem pojechaliśmy do Bochni tam miała być kawa ale za wcześnie na nią, zresztą dobrze się jechało to po co psuć. Dalej już prosto główną drogą na Tarnów pojechaliśmy do Brzeska, i tu miłe zaskoczenie na odcinku 10 km wyprzedziliśmy kilkadziesiąt samochodów to nie żart od Rzezawy stały w korku :)) a my obok nich do przodu. Patrzymy na licznik a tu 82 km i jesteśmy już w Brzesku, podjechaliśmy pod browar a potem do Pałacu Goetzów - założycieli browaru. Szukałem tu jakieś fajnej jadłoderni ale nie było, była pewnie na górze ale nie chciało mi się pod nią podjeżdżać. Uzupełnienie bidonów i z powrotem do Krakowa - już wiedziałem że będzie ciężko bo wiatr 12m/s w przeciwnym kierunku to można sobie wyobrazić. I tak było zamulałem przez prawie 20 km przy prędkości około 20 km/h to było by nawet dobrze ale miejscami nawet mniej. W zasadzie to przez te 150 km prowadziłem naszą wycieczkę, więc siły już nie te ale wiatr kładł mnie na kolana. Gdyby nie wiatr to pewnie byśmy jeszcze gdzieś pojechali bo super się nam jechało.
Przyjechałem do domku i od razu pojechaliśmy na zakupu już nie na rowerach :) a w między czasie kurier z poczty przyniósł mi koszulkę i jest jakby szyta na miarę :) Przymierzyłem ją od razu. Dzięki Blase!!!
Rycerz w ogrodzie przy Zamku Królewskim w Niepołomicach:

A to cel wycieczki:

W posiadłości założycieli browaru:





I na koniec Czarny Staw w Niepołomicach




Było zimno bo 8 stopni a umówiliśmy się dość wcześnie, żeby zawsze było jakieś pole manewru, na miejscu zbiórki byliśmy punktualnie Miłosz miał 5 km a ja 11 km do miejsca, w którym się spotkaliśmy, krótka piłka jedziemy i to szybko bo zimno :)
Tempo jak na początku dość ostre nawet nie wiem kiedy a byliśmy już w Niepołomicach, praktycznie uniknęliśmy samochodów. Jechaliśmy dookoła Nowej Huty a potem przez Ruszczę i Wyciąże do Niepołomic. W Niepołomicach kilka zdjęć przy zamku i dalej Drogą Królewską prosto do puszczy - dalej było zimno.
Pierwszy dłuższy postój ją za Puszczą w Mikluszowicach, tzn. zjadłem kanapkę, a Dziadek ze sklepu śmiał się, że mój młodszy kolega nawet nie chce odpoczywać tylko gdzieś pojechał (WC) :) Potem pojechaliśmy do Bochni tam miała być kawa ale za wcześnie na nią, zresztą dobrze się jechało to po co psuć. Dalej już prosto główną drogą na Tarnów pojechaliśmy do Brzeska, i tu miłe zaskoczenie na odcinku 10 km wyprzedziliśmy kilkadziesiąt samochodów to nie żart od Rzezawy stały w korku :)) a my obok nich do przodu. Patrzymy na licznik a tu 82 km i jesteśmy już w Brzesku, podjechaliśmy pod browar a potem do Pałacu Goetzów - założycieli browaru. Szukałem tu jakieś fajnej jadłoderni ale nie było, była pewnie na górze ale nie chciało mi się pod nią podjeżdżać. Uzupełnienie bidonów i z powrotem do Krakowa - już wiedziałem że będzie ciężko bo wiatr 12m/s w przeciwnym kierunku to można sobie wyobrazić. I tak było zamulałem przez prawie 20 km przy prędkości około 20 km/h to było by nawet dobrze ale miejscami nawet mniej. W zasadzie to przez te 150 km prowadziłem naszą wycieczkę, więc siły już nie te ale wiatr kładł mnie na kolana. Gdyby nie wiatr to pewnie byśmy jeszcze gdzieś pojechali bo super się nam jechało.
Przyjechałem do domku i od razu pojechaliśmy na zakupu już nie na rowerach :) a w między czasie kurier z poczty przyniósł mi koszulkę i jest jakby szyta na miarę :) Przymierzyłem ją od razu. Dzięki Blase!!!
Rycerz w ogrodzie przy Zamku Królewskim w Niepołomicach:

Rycerz przy Zamku Królewskim w Niepołomicach© robin
A to cel wycieczki:

Na Browar Okocim© robin
W posiadłości założycieli browaru:

Pałac Goetzów© robin

Pałac Goetzów© robin

Salon zimowy© robin

Salon zimowy© robin

Fasada Zimowego Salonu© robin
I na koniec Czarny Staw w Niepołomicach

Czarny Staw w Niepołomicach© robin

Czarny Staw w Niepołomicach© robin

Robin w Puszczy© robin

Tankian w Puszczy© robin
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 40.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 22.71 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Do pracy
Czwartek, 4 czerwca 2009 • dodano: 04.06.2009 | Komentarze 3
Do pracy unikając: korków, deszczu, manifestacji i uczestników rocznicy. A dzieje się dziś w Krakowie!!! I 3 kółeczka trasą biegową wokół zalewu z Verą!
Dane wyjazdu:
Dystans: 36.00 km.
w tym w terenie: 5.00 km.
Średnia prędkość: 24.00 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
Okolice Nowej Huty
Środa, 3 czerwca 2009 • dodano: 03.06.2009 | Komentarze 6
Przez kilka dni padało, więc wyczyściłem napędy we wszystkich rowerkach. A dziś wyszło słońce to pojechałem trochę zwiedzić Nową Hutę bo w tym roku przypada jej 60 lecie. Do tego przejazdu wybrałem rower Kross, w których zmieniłem łańcuch i chciałem go poustawiać w warunkach polowych.
Najpierw nad zalew, potem Al. Solidarności pod Hutę Sendzimira a następnie ul. Ujastek w kierunku os. Lubocza, tam potem skręciłem na ul. Sybiraków - niezły kilometr wygwizdowa tzn. tak wiało, że czułem się jak na rodeo.
potem ulicą Gustawa Morcinka pojechałem do Raciborowic

Sprawdziłem jak mają się moje domki w budowie :)

A to ujęcie wody w Raciborowicach:

Potem wróciłem przez Batowice i już ścieżką rowerową wzdłuż Al. Jana Pawła II pojechałem na Łąki nowohuckie


A następnie nad zalew nowohucki gdzie zakończyłem dzisiejszy wypad:

Najpierw nad zalew, potem Al. Solidarności pod Hutę Sendzimira a następnie ul. Ujastek w kierunku os. Lubocza, tam potem skręciłem na ul. Sybiraków - niezły kilometr wygwizdowa tzn. tak wiało, że czułem się jak na rodeo.
potem ulicą Gustawa Morcinka pojechałem do Raciborowic

Kraków - Nowa Huta© robin
Sprawdziłem jak mają się moje domki w budowie :)

Sprzedam statnie wolne domy - promocja!© robin
A to ujęcie wody w Raciborowicach:

Raciborowice - ujęcie wody.© robin
Potem wróciłem przez Batowice i już ścieżką rowerową wzdłuż Al. Jana Pawła II pojechałem na Łąki nowohuckie

Łąki nowohuckie© robin

Łaki nowohuckie© robin
A następnie nad zalew nowohucki gdzie zakończyłem dzisiejszy wypad:

Zalew Nowa Huta© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 50.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 27.03 km/h.
Elevation: m.
Rower:Cinelli Xperience
Tyniec
Niedziela, 31 maja 2009 • dodano: 31.05.2009 | Komentarze 4
Prognoza pogody nie sprawdziła się, dlatego pojechałem standardowo do Tyńca. Było wietrznie i zimno, wracałem do domu po wiatrówkę! Dzięki temu, że prognoza się nie sprawdziła udało mi się dojechać w miesiącu maju aż ponad 1000 km. czyli drugi tysiąc pod rząd.
I jeszcze po południu dokręciłem z Verą nad zalewem 5,4 km.
A to pozostałe zdjęcia z wycieczki do Szczawnicy:


















I jeszcze po południu dokręciłem z Verą nad zalewem 5,4 km.
A to pozostałe zdjęcia z wycieczki do Szczawnicy:

Widoczki z Tokarnii© robin

Widok z Tokarnii© robin

W bramie Czerwonego Klasztoru© robin

JPbike to ja!!!© robin

Scott na dziedzincu Czerwonego Klasztoru© robin

Czerwony Klasztor© robin

Sklepienie w Czerwonym Klasztorze© robin

Czerwony Klasztor i 3 korony© robin

Trzy Korony w tle© robin

Czerwony Klasztor© robin

Czerwony Klasztor© robin

Dunajec© robin

Droga wzdłuż d© robin

Dunajec© robin

Rezerwat Biała Woda© robin

Rezerwat Biała Woda© robin

Niagara to nie jest© robin

Szczawnicy Wita© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 34.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
KRAKOWSKA MASA KRYTYCZNA MAJ 2009
Piątek, 29 maja 2009 • dodano: 30.05.2009 | Komentarze 8
Przed masą pojechałem zobaczyć gdzie znajduje się ten nowy tunel pieszo-rowerowy pod płytą parkingu przy Galerii Krakowskiej, znalazłem go, jednak według mnie nie tworzy on spójności ze ścieżkami rowerowymi.
Po czerwonym lepiej się chodzi:

Dziś odbyła się Jubileuszowa Masa Krytyczna w Krakowie (4 lata), był tort i łyk szampana, niektórzy wypili po dwa łyki.

Nie ogoliłem się dokładnie do takiego zbliżenia.


Cała Masa Krytyczna w deszczu, pomimo to przyjechało 87 uczestników. Jako jedyny znany mi z BS był Wojtas71. Pelerynka z Lidla spisała się na medal i spełniła w 100% swoje zadanie. Wróciłem do domu suchy, ponieważ na nogach miałem ochranicze-ocieplacze.

A na koniec wszystkie rowery w górę hip hip hurrrra:

Trasa masy: Rynek Gł.(kółeczko) - ul.Grodzka - ul. Św.Idziego - ul. Stradom - ul. Krakowska - Most Piłsudskiego - ul. Kalwaryjska - Rondo Mateczny - ul. Konopnickiej - Rondo Grunwaldzkie - Most Grunwaldzki - ul. Dietla - ul. Starowiślna i ostry powrót na kontrapas w stronę Rynku Gł. - ul. Starowiślna (kontrapas) - ściezka rowerowa-wjazd na ul. Wielopole - ul. Sienna - Mały Rynek - Rynek Gł.(kółeczko)
Po czerwonym lepiej się chodzi:

Tunel pieszo-rowerowy w Krakowie© robin
Dziś odbyła się Jubileuszowa Masa Krytyczna w Krakowie (4 lata), był tort i łyk szampana, niektórzy wypili po dwa łyki.

Jubileuszowy szampan© robin
Nie ogoliłem się dokładnie do takiego zbliżenia.

Oczywiście bezalkoholowy© robin

Krakowska Masa Krytyczna Maj 2009© robin
Cała Masa Krytyczna w deszczu, pomimo to przyjechało 87 uczestników. Jako jedyny znany mi z BS był Wojtas71. Pelerynka z Lidla spisała się na medal i spełniła w 100% swoje zadanie. Wróciłem do domu suchy, ponieważ na nogach miałem ochranicze-ocieplacze.

Pelerynka z Lidla© robin
A na koniec wszystkie rowery w górę hip hip hurrrra:

Rowery w górę!!!© robin
Trasa masy: Rynek Gł.(kółeczko) - ul.Grodzka - ul. Św.Idziego - ul. Stradom - ul. Krakowska - Most Piłsudskiego - ul. Kalwaryjska - Rondo Mateczny - ul. Konopnickiej - Rondo Grunwaldzkie - Most Grunwaldzki - ul. Dietla - ul. Starowiślna i ostry powrót na kontrapas w stronę Rynku Gł. - ul. Starowiślna (kontrapas) - ściezka rowerowa-wjazd na ul. Wielopole - ul. Sienna - Mały Rynek - Rynek Gł.(kółeczko)
Dane wyjazdu:
Dystans: 67.10 km.
w tym w terenie: 12.00 km.
Średnia prędkość: 23.96 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Szczawnica - może Tokarnia - Czerwony Klaszor - Rez. Biała Woda
Czwartek, 28 maja 2009 • dodano: 28.05.2009 | Komentarze 18
To mój debiut w górach. Chciałem koniecznie spotkać się z Jackiem, ponieważ planujemy pojechać na dystansie 300 km. i udało się, ponieważ Jacek trenuje w Szczawnicy przed maratonem. Zaspałem 42 minuty i potem musiałem to nadrobić w drodze. Przyjechałem na miejsce a tu temperatura 10 stopni dobrze, że powyżej zera. Ubrałem się we wszystko co miałem a nie było tego za dużo, ważne żeby nie padało.
Jadąc na umówione miejsce od razu rozpoznałem Jacka, bez chwili wahania ruszyliśmy ostro super ścieżką rowerową przy Dunajcu w kierunku granicy, dużo pięknych miejsc od razu rzuciło się w oczy trzeba było bardzo często się zatrzymywać aby to uwiecznić. Za chwilę zaczęły się schody tzn. podjazdy, pierwszy podjazd na dzień dobry 12% nachylenia, wyjechaliśmy i to nawet szybko, zdrowi wypoczęci po śniadanku!
Sprostowanie:
Edit: tak było: I tak prawie wyjechaliśmy na Sokolicę 749 m npm dokładnie jakieś 720 bo to była przełęcz.
tak powinno być: I tak prawie wyjechaliśmy na szczyt tzn. przełęcz, której nie znam nazwy.
Potem ostry zjazd, tu wykręciłem rekord prędkości 67,39 km/h. Jackowi brakło przełożeń a mi odwagi bo dużo hamowałem a mogłem jeszcze pocisnąć mocniej, zresztą jak się potem okazało dalej wyleciałbym z trasy, której nie znałem. Potem już do Czerwonego Klasztoru narzuciłem tempo ok. 38-40 km/h. Tam na miejscu kilka zdjęć i powrót wzdłuż Dunajca - naprawdę świetnie się tam jeździ. I tak pierwsze 40 km, odpoczynek na kawie w Szczawnicy - nie było najgorzej - wytrwałem. Potem jak się okazało, że mam jeszcze dużo czasu pojechaliśmy do rezerwatu Biała Woda, no tu trochę odstawałem przy tych niby małych podjazdach ale nie tak znowu dużo zawsze widziałem Jacka :) Po powrocie do Szczawnicy jeszcze raz chciałem pojechać do granicy, bo zobaczyłem że na liczniku za mało jest kilometrów :)
A na koniec podjazd - chyba najgorszy bo pewnie jak to napisał Jacek (15-20%) nachylenia, wyjechałem a jak żeście myśleli :) rowerem!!!
Ja tam jeszcze wrócę, jak będzie ładniejsza pogoda, bo dziś trochę na początku było zimno i słoneczko takie niemrawe.
Wycieczka jedna z ciekawszych no i integracja BS rządzi!!! Pozdrowienia Jacku
Zdjęć wykonałem ponad 150 a oto kilka z nich:










Jadąc na umówione miejsce od razu rozpoznałem Jacka, bez chwili wahania ruszyliśmy ostro super ścieżką rowerową przy Dunajcu w kierunku granicy, dużo pięknych miejsc od razu rzuciło się w oczy trzeba było bardzo często się zatrzymywać aby to uwiecznić. Za chwilę zaczęły się schody tzn. podjazdy, pierwszy podjazd na dzień dobry 12% nachylenia, wyjechaliśmy i to nawet szybko, zdrowi wypoczęci po śniadanku!
Sprostowanie:
Edit: tak było: I tak prawie wyjechaliśmy na Sokolicę 749 m npm dokładnie jakieś 720 bo to była przełęcz.
tak powinno być: I tak prawie wyjechaliśmy na szczyt tzn. przełęcz, której nie znam nazwy.
Potem ostry zjazd, tu wykręciłem rekord prędkości 67,39 km/h. Jackowi brakło przełożeń a mi odwagi bo dużo hamowałem a mogłem jeszcze pocisnąć mocniej, zresztą jak się potem okazało dalej wyleciałbym z trasy, której nie znałem. Potem już do Czerwonego Klasztoru narzuciłem tempo ok. 38-40 km/h. Tam na miejscu kilka zdjęć i powrót wzdłuż Dunajca - naprawdę świetnie się tam jeździ. I tak pierwsze 40 km, odpoczynek na kawie w Szczawnicy - nie było najgorzej - wytrwałem. Potem jak się okazało, że mam jeszcze dużo czasu pojechaliśmy do rezerwatu Biała Woda, no tu trochę odstawałem przy tych niby małych podjazdach ale nie tak znowu dużo zawsze widziałem Jacka :) Po powrocie do Szczawnicy jeszcze raz chciałem pojechać do granicy, bo zobaczyłem że na liczniku za mało jest kilometrów :)
A na koniec podjazd - chyba najgorszy bo pewnie jak to napisał Jacek (15-20%) nachylenia, wyjechałem a jak żeście myśleli :) rowerem!!!
Ja tam jeszcze wrócę, jak będzie ładniejsza pogoda, bo dziś trochę na początku było zimno i słoneczko takie niemrawe.
Wycieczka jedna z ciekawszych no i integracja BS rządzi!!! Pozdrowienia Jacku
Zdjęć wykonałem ponad 150 a oto kilka z nich:

z JPbike w Szczawnicy© robin

Szczawnica© robin

Podjazd 12% dla Karoliny© robin

Wyjechaliśmy a teraz zjazd© robin

Z przełęczy© robin

Na przełęczy© robin

z Sokolicy© robin

Czerwony Klasztor© robin

Czerwony Klasztor© robin












