Info
Od 31.03.2010 r. przejechałem
240078.89
km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,
Baton 2023
Baton 2022
Baton 2021
Baton 2020
Baton 2019
Baton 2018
Baton 2017
Baton 2016
Baton 2015
Baton 2014
Baton 2013
Baton 2012
Baton 2011
Baton 2010
Baton 2009
Baton 2008
Baton 2007
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Luty10 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień40 - 0
- 2025, Listopad46 - 0
- 2025, Październik42 - 0
- 2025, Wrzesień26 - 0
- 2025, Sierpień22 - 0
- 2025, Lipiec26 - 0
- 2025, Czerwiec23 - 0
- 2025, Maj22 - 0
- 2025, Kwiecień26 - 0
- 2025, Marzec28 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń44 - 0
- 2024, Grudzień35 - 0
- 2024, Listopad27 - 0
- 2024, Październik22 - 0
- 2024, Wrzesień21 - 0
- 2024, Sierpień25 - 0
- 2024, Lipiec22 - 0
- 2024, Czerwiec23 - 0
- 2024, Maj27 - 0
- 2024, Kwiecień26 - 0
- 2024, Marzec30 - 0
- 2024, Luty28 - 0
- 2024, Styczeń32 - 0
- 2023, Grudzień37 - 0
- 2023, Listopad29 - 0
- 2023, Październik24 - 0
- 2023, Wrzesień23 - 0
- 2023, Sierpień22 - 0
- 2023, Lipiec26 - 0
- 2023, Czerwiec22 - 0
- 2023, Maj32 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 0
- 2023, Marzec23 - 0
- 2023, Luty30 - 0
- 2023, Styczeń37 - 0
- 2022, Grudzień39 - 0
- 2022, Listopad28 - 0
- 2022, Październik36 - 0
- 2022, Wrzesień25 - 0
- 2022, Sierpień33 - 0
- 2022, Lipiec34 - 0
- 2022, Czerwiec35 - 1
- 2022, Maj41 - 0
- 2022, Kwiecień41 - 0
- 2022, Marzec34 - 0
- 2022, Luty30 - 0
- 2022, Styczeń38 - 0
- 2021, Grudzień28 - 0
- 2021, Listopad31 - 0
- 2021, Październik33 - 2
- 2021, Wrzesień25 - 0
- 2021, Sierpień22 - 0
- 2021, Lipiec23 - 0
- 2021, Czerwiec22 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec21 - 0
- 2021, Luty17 - 0
- 2021, Styczeń29 - 0
- 2020, Grudzień42 - 0
- 2020, Listopad50 - 0
- 2020, Październik52 - 0
- 2020, Wrzesień27 - 0
- 2020, Sierpień20 - 1
- 2020, Lipiec24 - 0
- 2020, Czerwiec22 - 0
- 2020, Maj26 - 1
- 2020, Kwiecień36 - 0
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty28 - 0
- 2020, Styczeń33 - 0
- 2019, Grudzień29 - 0
- 2019, Listopad29 - 0
- 2019, Październik23 - 0
- 2019, Wrzesień23 - 0
- 2019, Sierpień21 - 0
- 2019, Lipiec31 - 0
- 2019, Czerwiec34 - 1
- 2019, Maj35 - 1
- 2019, Kwiecień32 - 2
- 2019, Marzec27 - 0
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń32 - 0
- 2018, Grudzień33 - 0
- 2018, Listopad17 - 0
- 2018, Październik39 - 0
- 2018, Wrzesień42 - 0
- 2018, Sierpień33 - 0
- 2018, Lipiec34 - 0
- 2018, Czerwiec28 - 0
- 2018, Maj26 - 0
- 2018, Kwiecień23 - 0
- 2018, Marzec27 - 0
- 2018, Luty20 - 0
- 2018, Styczeń28 - 0
- 2017, Grudzień20 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik32 - 0
- 2017, Wrzesień19 - 0
- 2017, Sierpień23 - 4
- 2017, Lipiec27 - 0
- 2017, Czerwiec28 - 0
- 2017, Maj15 - 0
- 2017, Kwiecień10 - 0
- 2017, Marzec16 - 0
- 2017, Luty17 - 0
- 2017, Styczeń28 - 4
- 2016, Grudzień18 - 0
- 2016, Listopad19 - 2
- 2016, Październik20 - 0
- 2016, Wrzesień26 - 0
- 2016, Sierpień29 - 1
- 2016, Lipiec36 - 0
- 2016, Czerwiec29 - 2
- 2016, Maj33 - 0
- 2016, Kwiecień27 - 0
- 2016, Marzec25 - 0
- 2016, Luty22 - 0
- 2016, Styczeń26 - 2
- 2015, Grudzień25 - 0
- 2015, Listopad22 - 1
- 2015, Październik16 - 5
- 2015, Wrzesień18 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec26 - 0
- 2015, Czerwiec25 - 0
- 2015, Maj23 - 0
- 2015, Kwiecień28 - 0
- 2015, Marzec19 - 0
- 2015, Luty21 - 3
- 2015, Styczeń12 - 0
- 2014, Grudzień9 - 2
- 2014, Listopad14 - 2
- 2014, Październik11 - 3
- 2014, Wrzesień21 - 0
- 2014, Sierpień30 - 4
- 2014, Lipiec23 - 0
- 2014, Czerwiec18 - 0
- 2014, Maj22 - 0
- 2014, Kwiecień24 - 0
- 2014, Marzec21 - 0
- 2014, Luty21 - 0
- 2014, Styczeń21 - 1
- 2013, Grudzień13 - 6
- 2013, Listopad8 - 0
- 2013, Październik22 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 0
- 2013, Sierpień36 - 0
- 2013, Lipiec28 - 0
- 2013, Czerwiec30 - 0
- 2013, Maj32 - 0
- 2013, Kwiecień28 - 0
- 2013, Marzec20 - 0
- 2013, Luty14 - 0
- 2013, Styczeń16 - 2
- 2012, Grudzień10 - 5
- 2012, Listopad15 - 11
- 2012, Październik27 - 15
- 2012, Wrzesień36 - 17
- 2012, Sierpień35 - 14
- 2012, Lipiec24 - 1
- 2012, Czerwiec27 - 22
- 2012, Maj28 - 21
- 2012, Kwiecień27 - 15
- 2012, Marzec19 - 45
- 2012, Luty19 - 49
- 2012, Styczeń17 - 60
- 2011, Grudzień17 - 61
- 2011, Listopad26 - 40
- 2011, Październik38 - 66
- 2011, Wrzesień30 - 58
- 2011, Sierpień32 - 63
- 2011, Lipiec19 - 114
- 2011, Czerwiec19 - 53
- 2011, Maj21 - 81
- 2011, Kwiecień15 - 43
- 2011, Marzec14 - 43
- 2011, Luty10 - 34
- 2011, Styczeń9 - 31
- 2010, Grudzień9 - 6
- 2010, Listopad9 - 46
- 2010, Październik15 - 35
- 2010, Wrzesień16 - 105
- 2010, Sierpień18 - 61
- 2010, Lipiec19 - 107
- 2010, Czerwiec20 - 168
- 2010, Maj16 - 226
- 2010, Kwiecień10 - 154
- 2010, Marzec14 - 216
- 2010, Luty15 - 176
- 2010, Styczeń14 - 140
- 2009, Grudzień15 - 240
- 2009, Listopad18 - 199
- 2009, Październik23 - 132
- 2009, Wrzesień20 - 148
- 2009, Sierpień28 - 144
- 2009, Lipiec22 - 89
- 2009, Czerwiec17 - 109
- 2009, Maj18 - 142
- 2009, Kwiecień19 - 120
- 2009, Marzec19 - 140
- 2009, Luty13 - 93
- 2009, Styczeń17 - 101
- 2008, Grudzień18 - 140
- 2008, Listopad20 - 115
- 2008, Październik25 - 124
- 2008, Wrzesień23 - 113
- 2008, Sierpień23 - 98
- 2008, Lipiec18 - 100
- 2008, Czerwiec25 - 102
- 2008, Maj22 - 38
- 2008, Kwiecień20 - 20
- 2008, Marzec13 - 1
- 2008, Luty8 - 0
- 2008, Styczeń3 - 0
- 2007, Grudzień1 - 0
- 2007, Listopad1 - 1
- 2007, Październik1 - 0
- 2007, Wrzesień4 - 0
- 2007, Sierpień6 - 0
- 2007, Lipiec6 - 0
- 2007, Czerwiec4 - 0
- 2007, Maj4 - 0
Dane wyjazdu:
Dystans: 13.22 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 24.79 km/h.
Elevation: m.
Rower:Cinelli Xperience
Lubię ją
Czwartek, 19 marca 2009 • dodano: 19.03.2009 | Komentarze 7
Zaczynam lubić mój nowy rowerek, pomimo niesprzyjających wyjazdów, jeździ ona szybko i nawet pod wiatr jedzie się jej bez dużych oporów. Przyzwyczajam się do dolnego chwytu baranka :) fajnie to zabrzmiało, ale Ci co powinni to przeczytać to wiedzą o co chodzi. Nie mogę doczekać się pogody bez deszczu i śniegu. Wyjazd do Niepołomic i przełamanie granicy poniżej 4 godzin do setki, myślę, że problemu już teraz nie będzie.
Dane wyjazdu:
Dystans: 17.83 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 25.47 km/h.
Elevation: m.
Rower:Cinelli Xperience
Trening w deszczu
Wtorek, 17 marca 2009 • dodano: 17.03.2009 | Komentarze 0
W tamtym roku o tej porze, nie padał deszcz, ani deszcz ze śniegiem. Jak wyjeżdżałem było zachmurzenia ale było sucho, po kilku minutach jazdy zaczęło lekko padać a potem już nic nie widziałem na oczy bo mi całe okulary zapadało, więc jak najszybciej wróciłem – ot taki nie do końca udany trening, nawet nie wpadłem w rytm jazdy bo ciągle się musiałem na światłach zatrzymywać. I jeszcze ten silny wiatr na dodatek.
Foto: brak
Pogoda:
Wiatr bardzo silny, deszcz ze śniegiem, temperatura 6 stopni.
Trasa:
Al. Róż – ul. Bulwarowa – ul. Cienista – ul. Fatimska – ul. Mistrzejowicka – ul. Kantorowicka – Raciborowice – Batowice – powrót tą samą trasą.
___________________________________________________________________
Pulsometr
||| Zone HR |||
Heathl: 07%
Fitnes: 53%
Power: 39%
Foto: brak
Pogoda:
Wiatr bardzo silny, deszcz ze śniegiem, temperatura 6 stopni.
Trasa:
Al. Róż – ul. Bulwarowa – ul. Cienista – ul. Fatimska – ul. Mistrzejowicka – ul. Kantorowicka – Raciborowice – Batowice – powrót tą samą trasą.
___________________________________________________________________
Pulsometr
||| Zone HR |||
Heathl: 07%
Fitnes: 53%
Power: 39%
Dane wyjazdu:
Dystans: 28.10 km.
w tym w terenie: 26.00 km.
Średnia prędkość: km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
Lasek mogilski i okolice
Poniedziałek, 16 marca 2009 • dodano: 16.03.2009 | Komentarze 7
Deszcz wisiał w powietrzu, dlatego najpierw pojechałem z Verą nad zalew przejechać kilka okrążeń, dziś udało nam się wykonać 3.
Potem pojechałem do Mogiły stamtąd nad Wisłę obok mostu Wandy do Lasku mogilskiego, byłem tam w dzieciństwie jak jeszcze dało się tam "bywać", dziś jest to miejsce opuszczone i nie polecam go odwiedzać, są tam oczywiście alejki ale nie uczęszczane w ogóle, nikogo tam nie spotkałem więc tym bardziej budził we mnie grozę. Następnie udałem się wzdłuż wałów wiślanych, tam było niezłe błotko :) W końcu znalazłem szaniec altyleryjski 49 1/2 Kopiec Wandy, podczas ostatniej wycieczki w poszukiwaniu fortów nie udało mi się go znaleźć i pisałem, że tutaj wrócę, co właśnie uczyniłem, potem przejechałem już obok Kopca Wandy i prosto na myjnię bo rowerek tylko do tego się nadawał.

















Potem pojechałem do Mogiły stamtąd nad Wisłę obok mostu Wandy do Lasku mogilskiego, byłem tam w dzieciństwie jak jeszcze dało się tam "bywać", dziś jest to miejsce opuszczone i nie polecam go odwiedzać, są tam oczywiście alejki ale nie uczęszczane w ogóle, nikogo tam nie spotkałem więc tym bardziej budził we mnie grozę. Następnie udałem się wzdłuż wałów wiślanych, tam było niezłe błotko :) W końcu znalazłem szaniec altyleryjski 49 1/2 Kopiec Wandy, podczas ostatniej wycieczki w poszukiwaniu fortów nie udało mi się go znaleźć i pisałem, że tutaj wrócę, co właśnie uczyniłem, potem przejechałem już obok Kopca Wandy i prosto na myjnię bo rowerek tylko do tego się nadawał.

Vera, zalew i Kross© robinw

Zalew Nowohucki© robinw

Wisła© robinw

Most Wandy© robinw

Most Wandy - Kraków© robinw

Lasek mogilski© robinw

Lasek mogilski© robinw

Kaplica w lasku mogilskim© robinw

Lasek mogilski© robinw

Lasek mogilski© robinw

Lasek mogilski© robinw

Błotko w lasku mogilskim© robinw

szaniec artyleryjski 49 1/2© robinw

szaniec altyleryjski 49 1/2© robinw

Kopiec Wandy© robinw

Kopiec Wandy© robinw

Kopiec Wandy© robinw
Dane wyjazdu:
Dystans: 41.51 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 27.07 km/h.
Elevation: m.
Rower:Cinelli Xperience
Robin pustymi ulicami swego miasta mknie
Niedziela, 15 marca 2009 • dodano: 15.03.2009 | Komentarze 13
Godzina 8.10 AM, mroźno - 3 stopnie, a ja jestem już po treningu a teraz Wy się trochę pomęczcie! :D
Prosto do Modlniczki pojechałem głównymi ulicami Krakowa. Dobrze, że w mieście są ograniczenia prędkości do 70 km/h. na drodze 79, którą rano jechałem, bo samochody, a było ich kilka, jechały z prędkością tak do 130 km/h. więc spokojnie przeżyłem.


Foto: Canon SX100IS
Pogoda:
Wiatr dość słaby, sucho, temperatura -3.
Trasa:
Al. Róż – ul. Obrońców Krzyża - ul. Bieńczycka - Al. Gen. Andersa - ul. Dobrego Pasterza - ul. Lublańska - ul. Opolska - ul. Josepha Conrada - ul. Jasnogórska - ul. Ojcowska - Pasternik - Rząska - ul. Balicka - ul. Bronowicka - ul. Bartosza Głowackiego - ul. Wybickiego - ul Łokietka - ul. Batalionu "Skała" AK - ul. Opolska - ul. Lublańska - ul. Dobrego Pasterza - Al. Gen. Andersa - ul. Ludźmierska - ul. Żeromskiego - Al. Róż
___________________________________________________________________
||| Zone HR |||
Heathl: 10%
Fitnes: 64%
Power: 25%
___________________________________________________________________
Prosto do Modlniczki pojechałem głównymi ulicami Krakowa. Dobrze, że w mieście są ograniczenia prędkości do 70 km/h. na drodze 79, którą rano jechałem, bo samochody, a było ich kilka, jechały z prędkością tak do 130 km/h. więc spokojnie przeżyłem.

Pociąg do szybkości© robinw

O poranku w Rzązce© robinw
Foto: Canon SX100IS
Pogoda:
Wiatr dość słaby, sucho, temperatura -3.
Trasa:
Al. Róż – ul. Obrońców Krzyża - ul. Bieńczycka - Al. Gen. Andersa - ul. Dobrego Pasterza - ul. Lublańska - ul. Opolska - ul. Josepha Conrada - ul. Jasnogórska - ul. Ojcowska - Pasternik - Rząska - ul. Balicka - ul. Bronowicka - ul. Bartosza Głowackiego - ul. Wybickiego - ul Łokietka - ul. Batalionu "Skała" AK - ul. Opolska - ul. Lublańska - ul. Dobrego Pasterza - Al. Gen. Andersa - ul. Ludźmierska - ul. Żeromskiego - Al. Róż
___________________________________________________________________
||| Zone HR |||
Heathl: 10%
Fitnes: 64%
Power: 25%
___________________________________________________________________
Dane wyjazdu:
Dystans: 28.80 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 27.00 km/h.
Elevation: m.
Rower:Cinelli Xperience
Szosa na szosie
Sobota, 14 marca 2009 • dodano: 14.03.2009 | Komentarze 7
Praktycznie pierwsza jazda testowa przypadła na okolice Wyżyny Miechowskiej, pogoda słoneczna, temperatura około 5 stopni, lekki wiaterek. Bardzo dobrze jechało się do pewnego momentu a mianowicie do skrętu z głównej drogi, wjechałem na dziurawą jezdnię i gdyby nie to że znowu brak czasu miałem zawrócić bo do tej pory jezdnię miałem super, praktycznie zero ruchu a na liczniku średnia ponad 30, a teraz doszła mi ta dziurawa jezdnia i pagórki, bo jak wiadomo wyżyna to wyżyna. Potem zrobiłem krótką przerwę na zdjęcia do jazda dalej. Test zakończył się pomyślnie, już wiem którędy nie jechać!





Foto: Canon SX100 IS
Trasa:
Dom - Marszowice - Polanowice - Niedźwiedź - Słomniki - Niegardów - Goszyce Wysiołek luborzycki - Dom
___________________________________________________________________
||| Zone HR |||
Heathl: 06%
Fitnes: 44%
Power: 49%

Univega na stopiątce© robinw

Moja stopiątka© robinw

Moja stopiątka© robinw

Moja Univega© robinw

Walka z wiatrakami© robinw
Foto: Canon SX100 IS
Trasa:
Dom - Marszowice - Polanowice - Niedźwiedź - Słomniki - Niegardów - Goszyce Wysiołek luborzycki - Dom
___________________________________________________________________
||| Zone HR |||
Heathl: 06%
Fitnes: 44%
Power: 49%
Dane wyjazdu:
Dystans: 24.60 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 24.60 km/h.
Elevation: m.
Rower:Cinelli Xperience
Univega na stopiątce
Piątek, 13 marca 2009 • dodano: 13.03.2009 | Komentarze 2
Nowy rowerek nazywa się Univega model i rocznik nieznany. Rama aluminium 7005, widelec karbonowy, całość na shimano 105 (cyfry żółte) ciekawe, który to rocznik?
Waga rowerka ok. 9 kg. Oczywiście jest to rower szosowy, bo takiego jeszcze nie miałem, a chcę sprawdzić na którym najlepiej się jeździ i czy nie popełniam jakiegoś błędu, jeżdżąc na innych rodzajach rowerów. Muszę przyzwyczaić się do kierownicy i trzech chwytów, które się na niej znajdują, ten dolny w ogóle odpada. Nawet po zatrzymaniu się w kilku miejscach i spacer z rowerkiem oraz jazda po mieście, średnia wyszła nawet nawet. Jutro przetestuję go na prawdziwej szosie.
Pogoda:
Wiatr dość silny, sucho, temperatura plus 5.
Trasa:
Al. Róż – Al. Jana Pawła II - Al. Pokoju - ul. Ofiar Dąbia - Bulwary - ul. Zwierzyniecka - powrót tą samą trasą.
___________________________________________________________________
Pulsometr
||| Zone HR |||
Heathl: 13%
Fitnes: 54%
Power: 31%
___________________________________________________________________
Waga rowerka ok. 9 kg. Oczywiście jest to rower szosowy, bo takiego jeszcze nie miałem, a chcę sprawdzić na którym najlepiej się jeździ i czy nie popełniam jakiegoś błędu, jeżdżąc na innych rodzajach rowerów. Muszę przyzwyczaić się do kierownicy i trzech chwytów, które się na niej znajdują, ten dolny w ogóle odpada. Nawet po zatrzymaniu się w kilku miejscach i spacer z rowerkiem oraz jazda po mieście, średnia wyszła nawet nawet. Jutro przetestuję go na prawdziwej szosie.
Pogoda:
Wiatr dość silny, sucho, temperatura plus 5.
Trasa:
Al. Róż – Al. Jana Pawła II - Al. Pokoju - ul. Ofiar Dąbia - Bulwary - ul. Zwierzyniecka - powrót tą samą trasą.
___________________________________________________________________
Pulsometr
||| Zone HR |||
Heathl: 13%
Fitnes: 54%
Power: 31%
___________________________________________________________________
Dane wyjazdu:
Dystans: 45.65 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 23.41 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
Na rogatki miasta Kraków
Czwartek, 12 marca 2009 • dodano: 12.03.2009 | Komentarze 9
Najpierw pojechałem nad zalew, tam z Verą zrobiliśmy dwa kółeczka (4,24 km, średnia dla psa wyszła ponad 11 km/h), potem odstawiłem psa i pojechałem na rogatki miasta a dokładnie do wiaduktu nad Węzłem Tynieckim. Pogoda marcowa: deszcz ze śniegiem, słońce, wiatr, wszystkiego po trochu. Miałem jechać dalej ale prognoza nie była zbyt optymistyczna. A tak wróciłem suchy do domu.

Foto: SE 800i
Trasa:
Al. Róż - Pl. Centralny - Al. Jana Pawła II - Bulwary - ul. Tadeusza Kościuszki - ul. Księcia Józefa - ul. Mirowska - ul. Księcia Józefa - ul. Tadeusza Kościuszki - Bulwary - Dąbie - ul. Widok - al. Pokoju - ul. Bieńczycka - ul. Kocmyrzowska - ul. Bulwarowa.
___________________________________________________________________
||| Zone HR |||Cad. 71 |||
Heathl: 34%
Fitnes: 64%
Power: 01%
___________________________________________________________________

Witaj w Krakowie Mieście Królów Polskich© robinw
Foto: SE 800i
Trasa:
Al. Róż - Pl. Centralny - Al. Jana Pawła II - Bulwary - ul. Tadeusza Kościuszki - ul. Księcia Józefa - ul. Mirowska - ul. Księcia Józefa - ul. Tadeusza Kościuszki - Bulwary - Dąbie - ul. Widok - al. Pokoju - ul. Bieńczycka - ul. Kocmyrzowska - ul. Bulwarowa.
___________________________________________________________________
||| Zone HR |||Cad. 71 |||
Heathl: 34%
Fitnes: 64%
Power: 01%
___________________________________________________________________
Dane wyjazdu:
Dystans: 2.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 30.00 km/h.
Elevation: m.
Rower:
Do serwisu po rowerek
Środa, 11 marca 2009 • dodano: 11.03.2009 | Komentarze 9
Rower Chasseral dostałem już dawno, bo ponad 10 lat temu, jeździłem nim po puszczy niepołomickiej na równo z ze znajomymi, którzy jeździli na szosówkach, nie patrzyliśmy na prędkość, zawsze przejeżdżaliśmy ok. 40 km i byliśmy dość zmęczeni. I tak w każdy pogodny weekend w lecie. Potem rowerek ze względu na wygląd poszedł do lamusa. A że ostatnio mam dość spore zapędy w stronę "szosy", więc wyciągnąłem ten rowerek z piwnicy, o dziwo! łańcuch nasmarowany! przerzutki nie wymagały regulacji jedynie hamulce, dętki wymieniłem i oponę z tyłu, licznik rowerowy VDO nie działa, urwana linka! Licznik jest analogowy z podziałką do 70 km/h. Już nieraz jak jechałem z górki, licznik się "zamykał" dziś obok niego zamontowałem sigmę, żeby sprawdzić jak jeździ rowerek, którego będę używał w mieście może do pracy. Jedynym mankamentem jego to duży rozmiar, opony mają rozmiar 1 i 1/4 a koło ma 27 cali, obwód zbliżony do 28 cali.
Pojechałem ścieżką rowerową tylko 1 km i z powrotem, przy prędkości 40 km/h. trochę głośno chodzi ale to przez ślimaka z przodu koła, który służy jako napęd licznika. Szczegóły rowerka sfotografuję jak go dokładnie wyczyszczę aby błyszczały się jego chromowe elementy.

Pojechałem ścieżką rowerową tylko 1 km i z powrotem, przy prędkości 40 km/h. trochę głośno chodzi ale to przez ślimaka z przodu koła, który służy jako napęd licznika. Szczegóły rowerka sfotografuję jak go dokładnie wyczyszczę aby błyszczały się jego chromowe elementy.

Chasseral© robinw
Dane wyjazdu:
Dystans: 57.42 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 24.09 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Tor kajakowy plus błonia
Poniedziałek, 9 marca 2009 • dodano: 09.03.2009 | Komentarze 4
Pojechałem pod tor kajakowy na rowerze Scott, nie byłem tam, na tym rowerze ponad dwa miesiące. Wiatr na torze był tak silny, że miejscami jechałem blisko 18 km/h., natomiast z powrotem, na całym odcinku 5 km prędkość nie była niższa niż 32 km/h. Drogi już są suche, gdzieniegdzie jeszcze są kałuże, ale tylko miejscami. Deszcz straszył co jakiś czas, ale nieskutecznie, dojechałem do końca toru a w drodze powrotnej pojechałem jeszcze dookoła błoń.
A to mój ulubiony znak, chciałbym kiedyś zaliczyć całą trasę:

A to mój ulubiony znak, chciałbym kiedyś zaliczyć całą trasę:

Biegnie wzdłuż ścieżki do toru© robinw
Dane wyjazdu:
Dystans: 76.77 km.
w tym w terenie: 23.00 km.
Średnia prędkość: 21.52 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
Teza: Rower to przygoda
Piątek, 6 marca 2009 • dodano: 06.03.2009 | Komentarze 16
1. Pierwszy tysiąc w tym roku.
2. Najdłuższa wycieczka w tym roku.
Był piękny wczesno-wiosenny dzień, wieczorem zaplanowałem trasę w kierunku zachodnim, natomiast rano wbrew moim wczorajszym ustaleniom pojechałem pod wiatr w kierunku Niepołomic. Jadąc na rowerze Kross z pełną sakwą, zabrałem pelerynkę, którą kupiłem wczoraj, niestety opady deszczu były za małe aby ją ubrać, potem wyszło słoneczko, które towarzyszyło mi całą drogę, nie było ono uwzględnione we wczorajszej pogodzie. Cały czas jechałem pod wiatr, ale wiedziałem, że będę wracał tą samą trasą, więc z powrotem będzie mi lżej. Do puszczy wjechałem gdy była już słoneczna pogoda. W puszczy powstaje nowa ścieżka rowerowa, przez ostatnie 10 lat nic ciekawego nie pojawiło się tutaj. Jadę sobie dalej, robię zdjęcia, wyznaczam miejsca gdzie w drodze powrotnej zatrzymam się, aby coś sfotografować. Podczas jazdy rower zachowuje się dziwnie, ale myślę sobie: tak się jeździ z sakwą. Dojechałem do Dziewina, tutaj chwilę odpocząłem i zaczynam wracać z powrotem. Wsiadam na rower, patrzę a tu: brak powietrza w tylniej oponie – „guma”! Nie dowierzam własnym oczom, bo to pierwszy raz od dwóch lat. Niestety oprócz aparatu, palmtopa, statywu, jedzenia i ubrań nie mam kompletu naprawczego ani dętki zapasowej, myślę sobie, no to kotlet (klops), za kilka godzin mam być w Krakowie, co ja w tym środku puszczy zrobię, wilki mnie zjedzą, myślę sobie.
Pytam Pana z kiosku i co ja teraz zrobię, a on mówi: „nie martw się, pojedziesz w lewo dwa kilometry tam jest sklep, gdzie mają dętki, a jak pojedziesz w prawo dwa kilometry, tam jest wulkanizator”. Wybrałem kierunek w prawo, podjeżdżam do wulkanizatora, a tam pies luzem goni po podwórku, pukam nic, dzwonię na telefon podany na tablicy, mówię „help me”. Pada odpowiedź: „Jestem w Bochni będę za dwie godziny!” Ja odpowiadam: Proszę Pana za dwie godziny ja muszę być w Krakowie.
A, że wulkanizator to „swój człowiek”, przyjechał za chwilę, naprawiamy dętkę! „Panie - pięć minut i pojedziesz pan z powrotem” - tak mówi! Nagle dętka pęka z hukiem, za dużo barów! Nie jest mi wesoło! Pojechaliśmy 4 km do sklepu, tam kupiłem nową dętkę, nie pasowała, wentyl nie chciał przejść do końca przez otwór. Co mamy robić, wracać po inną? Nie! Wreszcie wchodzi! Całe szczęście a czasu mam coraz mniej! Myślę sobie, pojadę z wiatrem to zdążę!
Wcale nie było tak lekko wracać, tylko gdzieniegdzie nie wiało, co wiatr się zmienił? Podczas powrotu nie zrobiłem fotografii tam gdzie miałem się zatrzymać w drodze powrotnej - brak czasu. Jechałem krócej o 25 minut niż w tamtą stronę i tak spóźnienie zniwelowałem do 7 minut.
Rower to przygoda – podtrzymałem tezę.







Foto: Nikon d50
Pogoda:
Wiatr wschodni dość silny, sucho, pogodnie, słonecznie, temperatura 4 na plusie.
Trasa:
Al. Róż – ul. Bulwarowa – Al. Solidarności – ul. Ujastek – ul. Łowińskiego
– ul. Blokowa – ul. Lubocka – ul. Wadowska – ul. Glinik – ul. Spławy
– ul. Za górą – ul. Jeziorko – ul. Igołomska – ul. Wyciąska – ul. Drożyska – ul. Brzeska – Niepołomice –Wola Batorska – Puszcza Niepołomicka – Żubrostrada –powrót tą samą drogą.
___________________________________________________________________
||| Zone HR |||Cad. 80 |||
Heathl: 13%
Fitnes: 47%
Power: 39%
___________________________________________________________________
2. Najdłuższa wycieczka w tym roku.
Był piękny wczesno-wiosenny dzień, wieczorem zaplanowałem trasę w kierunku zachodnim, natomiast rano wbrew moim wczorajszym ustaleniom pojechałem pod wiatr w kierunku Niepołomic. Jadąc na rowerze Kross z pełną sakwą, zabrałem pelerynkę, którą kupiłem wczoraj, niestety opady deszczu były za małe aby ją ubrać, potem wyszło słoneczko, które towarzyszyło mi całą drogę, nie było ono uwzględnione we wczorajszej pogodzie. Cały czas jechałem pod wiatr, ale wiedziałem, że będę wracał tą samą trasą, więc z powrotem będzie mi lżej. Do puszczy wjechałem gdy była już słoneczna pogoda. W puszczy powstaje nowa ścieżka rowerowa, przez ostatnie 10 lat nic ciekawego nie pojawiło się tutaj. Jadę sobie dalej, robię zdjęcia, wyznaczam miejsca gdzie w drodze powrotnej zatrzymam się, aby coś sfotografować. Podczas jazdy rower zachowuje się dziwnie, ale myślę sobie: tak się jeździ z sakwą. Dojechałem do Dziewina, tutaj chwilę odpocząłem i zaczynam wracać z powrotem. Wsiadam na rower, patrzę a tu: brak powietrza w tylniej oponie – „guma”! Nie dowierzam własnym oczom, bo to pierwszy raz od dwóch lat. Niestety oprócz aparatu, palmtopa, statywu, jedzenia i ubrań nie mam kompletu naprawczego ani dętki zapasowej, myślę sobie, no to kotlet (klops), za kilka godzin mam być w Krakowie, co ja w tym środku puszczy zrobię, wilki mnie zjedzą, myślę sobie.
Pytam Pana z kiosku i co ja teraz zrobię, a on mówi: „nie martw się, pojedziesz w lewo dwa kilometry tam jest sklep, gdzie mają dętki, a jak pojedziesz w prawo dwa kilometry, tam jest wulkanizator”. Wybrałem kierunek w prawo, podjeżdżam do wulkanizatora, a tam pies luzem goni po podwórku, pukam nic, dzwonię na telefon podany na tablicy, mówię „help me”. Pada odpowiedź: „Jestem w Bochni będę za dwie godziny!” Ja odpowiadam: Proszę Pana za dwie godziny ja muszę być w Krakowie.
A, że wulkanizator to „swój człowiek”, przyjechał za chwilę, naprawiamy dętkę! „Panie - pięć minut i pojedziesz pan z powrotem” - tak mówi! Nagle dętka pęka z hukiem, za dużo barów! Nie jest mi wesoło! Pojechaliśmy 4 km do sklepu, tam kupiłem nową dętkę, nie pasowała, wentyl nie chciał przejść do końca przez otwór. Co mamy robić, wracać po inną? Nie! Wreszcie wchodzi! Całe szczęście a czasu mam coraz mniej! Myślę sobie, pojadę z wiatrem to zdążę!
Wcale nie było tak lekko wracać, tylko gdzieniegdzie nie wiało, co wiatr się zmienił? Podczas powrotu nie zrobiłem fotografii tam gdzie miałem się zatrzymać w drodze powrotnej - brak czasu. Jechałem krócej o 25 minut niż w tamtą stronę i tak spóźnienie zniwelowałem do 7 minut.
Rower to przygoda – podtrzymałem tezę.

Żubrostrada© robinw

Puszcza Niepołomicka© robinw

Puszcza Niepołomicka© robinw

Puszcza Niepołomicka© robinw

Żubrostrada© robinw

Puszcza Niepołomicka© robinw

guma© robinw
Foto: Nikon d50
Pogoda:
Wiatr wschodni dość silny, sucho, pogodnie, słonecznie, temperatura 4 na plusie.
Trasa:
Al. Róż – ul. Bulwarowa – Al. Solidarności – ul. Ujastek – ul. Łowińskiego
– ul. Blokowa – ul. Lubocka – ul. Wadowska – ul. Glinik – ul. Spławy
– ul. Za górą – ul. Jeziorko – ul. Igołomska – ul. Wyciąska – ul. Drożyska – ul. Brzeska – Niepołomice –Wola Batorska – Puszcza Niepołomicka – Żubrostrada –powrót tą samą drogą.
___________________________________________________________________
||| Zone HR |||Cad. 80 |||
Heathl: 13%
Fitnes: 47%
Power: 39%
___________________________________________________________________












