Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robin z Krakowa - Miasta Królów Polskich.
Od 31.03.2010 r. przejechałem

239950.61

km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.
Jeżdżę z prędkością średnią 24.57 km/h.
Więcej o mnie,

Baton 2023

button stats bikestats.pl

Baton 2022

button stats bikestats.pl

Baton 2021

button stats bikestats.pl

Baton 2020

button stats bikestats.pl

Baton 2019

button stats bikestats.pl

Baton 2018

button stats bikestats.pl

Baton 2017

button stats bikestats.pl

Baton 2016

button stats bikestats.pl

Baton 2015

button stats bikestats.pl

Baton 2014

button stats bikestats.pl

Baton 2013

button stats bikestats.pl

Baton 2012

button stats bikestats.pl

Baton 2011

button stats bikestats.pl

Baton 2010

button stats bikestats.pl

Baton 2009

button stats bikestats.pl

Baton 2008

button stats bikestats.pl

Baton 2007

button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robin.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter


Dane wyjazdu:
Dystans: 57.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 439 m.
Rower:Lapierre Sensium 200

KR-Rudno Górne-KR

Czwartek, 10 listopada 2011 • dodano: 10.11.2011 | Komentarze 4

Robin w Glewcu © robin


Miał być super wyjazd z Przemkiem - pojechaliśmy wzdłuż rolniczych terenów za Nową Hutą w kierunku Nowego Brzeska lecz drogami równoległymi do DK79.
Jechaliśmy pod bardzo zimno wiejący wschodni wiatr próbując rozmawiać.
Niestety na 29 kilometrze w Rudnie Górnym nastąpił trzask i przerzutka tylna typu Ultegra pękła na połowę, pęknięcie nastąpiło w miejscu śruby regulacyjnej.
I znowu niezbędny okazał się skuwacz do łańcucha, który miałem ze sobą.

A tak sobie naprawiam © robin


Mimo to ponad godzinę męczyłem się z łańcuchem, który był oporny. Wychłodziłem się tak, że szczękałem zębami. Jednak udało się ustawić jedno przełożenie i tak z dużą kadencją dojechałem do domu. Przemek utożsamił się z moją sytuacją i jechał na takim samym ustawieniu czyli z dużą kadencją!

I teraz czeka mnie reklamacja sprzętu.



Dane wyjazdu:
Dystans: 87.40 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 28.35 km/h.
Elevation: 245 m.
Rower:Lapierre Sensium 200

Puszcza Niepołomicka

Środa, 9 listopada 2011 • dodano: 09.11.2011 | Komentarze 1

Nie doszły do skutku zaplanowane wcześniej ustawki, więc pojechałem sobie do puszczy niepołomickiej. Tempo dopasowane do pory roku. Do Niepołomic tym razem pojechałem przez Wadów i Wyciąże. Most na Wiśle w Niepołomicach jest już przejezdny. A na ulicy Grunwaldzkiej (tej przy kopcu Grunwaldzkim) wylewają asfalt, więc pewnie od grudnia ulica będzie całkowicie przejezdna. Ja pojechałem obok ulicą Płaszowską a następnie przez rondo tzn. dwa ronda i wjechałem na Drogę Królewską, która zaprowadziła mnie prosto do serca puszczy czyli do Żubrostrady.

Puszcza Niepołomicka © robin


Puszcza Niepołomicka #2 © robin


Puszcza Niepołomicka #3 © robin


Puszcza Niepołomicka #4 © robin


Puszcza Niepołomicka #5 © robin


Puszcza Niepołomicka #6 © robin


Chyba dopiero teraz w puszczy są najpiękniejsze kolory jesieni. Liście poopadały z drzew i ze ścieżki był widoczny dzisiaj Czarny Staw ale nie zatrzymywałem się dziś koło niego. Przejechałem przez puszczę i znalazłem się w Kłaju a następnie przeciąłem drogę 75 na której był wypadek, jedna osoba nie żyje, zdjęcia poniżej.

Wypadek Szarów-Kłaj © robin


Wpadek Szarów-Kłaj #2 © robin


Wypadek Szarów-Kłaj #3 © robin


Do Podłęża dojechałem wzdłuż autostrady A4, na nowo otwartym rondzie spotkałem tego samego szosowca co ostatnim razem jak jechałem do Szarowa.
W miejscowości Grabie dalej remont mostu, dziś po płytach chciał przejechać samochód z gazowni, niestety zawisł na ostatnim podjeździe rozwalając sobie zbiornik paliwa. Tutaj też kończy się ten remont do końca miesiąca i będzie otwarty nowy most.
W m. Brzegi jechał przede mną Ktoś nie widziałem czy to rowerzysta czy motorowerzysta bo nie mogłem go dogonić, jednak powoli powoli doszedłem do niego na wysokości Przewóz, okazało się, że to szosowiec spod Krakowa, nawiązaliśmy kontakt na następne ustawki, bo jeździ w moich okolicach na treningi.



Kadencja: 78
Temperatura: <13
Podjazdy: brak
Foto


Dane wyjazdu:
Dystans: 0.06 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: m.
Rower:

B11 Zalew 3 okr.

Poniedziałek, 7 listopada 2011 • dodano: 07.11.2011 | Komentarze 3

Dystans: 5580 m.
Czas: 00:34:13
HR avg. 77%

Temperatura: 5 stopni.
Tętno spoczynkowe: 49



Zalew Nowohucki1 © robin
Kategoria bieganie


Dane wyjazdu:
Dystans: 57.70 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 28.38 km/h.
Elevation: 349 m.
Rower:Lapierre Sensium 200

KR-Niepołomice-Staniątki-Szarów-Niepołomice-KR

Niedziela, 6 listopada 2011 • dodano: 06.11.2011 | Komentarze 1

Pojechałem po płaskim w kierunku Niepołomic nowo otwartą drogą w kierunku Staniątek i tak wyjechałem pod drugiej stronie autostrady w Szarowie.
Trasa spokojna, dobry asfalt, mało samochodów.

Lapierre w liściach © robin


Kadencja:79
Temperatura 15 stopni.
Podjazdy Kat5x1



Dane wyjazdu:
Dystans: 55.60 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 575 m.
Rower:Lapierre Sensium 200

KR-Raciborowice-Prawda-Goszcza-Marszowice-Prusy-KR

Niedziela, 6 listopada 2011 • dodano: 06.11.2011 | Komentarze 0

Z Miłoszem w piękne niedzielne przedpołudnie.
Tym razem pod wiatr - tempo wycieczkowe.
Ustaliłem trasę na czasówkę czyli 3 milowy odcinek po płaskim - prawie płaskim.
Postój u rodziców na ciasto.

Widok z Goszczy © robin


Temperatura: 13 stopni, wiatr wschodni dość mocny.
Puls spoczynkowy: 52
Podjazdy: Kat5x2





Dane wyjazdu:
Dystans: 50.20 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 150 m.
Rower:SCOTT LTD

Z Tadziem

Sobota, 5 listopada 2011 • dodano: 06.11.2011 | Komentarze 1

Suma trzech wyjazdów: Standard plus Park AWF i zalew.

Tadzio przy kopcu Wandy © robin


Temperatura w każdym wyjeździe powyżej 13 stopni.



Dane wyjazdu:
Dystans: 125.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 29.41 km/h.
Elevation: 1071 m.
Rower:Lapierre Sensium 200

Kraków-Trzebinia-Olkusz-Skała-Kraków

Piątek, 4 listopada 2011 • dodano: 04.11.2011 | Komentarze 6

Zapowiadała się ładna pogoda, ale nie aż tak ładna jaka była w rzeczywistości. Kiedy wyjeżdżałem na termometrze było zaledwie 8 stopni, jednak przejeżdżając pierwsze kilometry czułem, że będzie jeszcze cieplej i za niedługo się roztopię.
Przejeżdżaliśmy dzisiaj obok nowo otwartego Ronda Ofiar Katynia. Są nawet ścieżki rowerowe piękne takie czerwone.

Estakada Rondo Ofiar Katynia © robin


Estakada Rondo Ofiar Katynia © robin


Droga w kierunku Trzebini to DK 79 jest gładka jak stół, ale niebezpieczna ze względu na ilość tirów, jednak udało się ją szybko przejechać bo to tylko 45 km, Miłosz próbował oczywiście łapać co drugi wolniej jadący pojazd, jednak one za chwilę skręcały. Bardzo szybko dojechaliśmy do Trzebini, średnia powyżej 30.

W Trzebini ... © robin


Trzebinia © robin


W sklepie napełniliśmy bidony i pojechaliśmy dalej, podobno miała być to prosta droga ale i tak zrobiliśmy dodatkowy podjazd niepotrzebnie. Kawałek dalej trafiliśmy na prawidłową drogę do Olkusza, prowadziła ona bardzo malowniczymi krajobrazami po obydwu stronach drogi, było kilka podjazdów, ale o lekkim nachyleniu.

Trzebinia - Olkusz © robin


Robin na trasie Trzebinia - Olkusz © robin


Miłosz na trasie Trzebinia - Olkusz © robin


I jesteśmy już w Olkuszu – trzeba przejechać przez miasto a tu jeszcze ciągle podjazdy a nogi już mówią nie, bo wczoraj wieczorem biegałem. Na szczęście skręcamy już kierunku Sułoszowej, a tu pamiętam były zjazdy, lecz nie! - znowu kilka podjazdów.

Maczuga Herkulesa © robin


Maczuga w Pieskowej Skale © robin


Od Sułoszowej to faktycznie już same zjazdy do Ojcowa na zacienionej drodze wilgoć – jest ślisko trzeba uważać – widoki rekompensują zimne powiew chłodu tu w dolince. Jeszcze tylko podjazd do Skały i jesteśmy w domu tzn. na trasie do domu.
Miał być dziś trening z podjazdami, więc był.
Asfalt na całej długości trasy 99% idealny.

Podjazdy: Kat5.x3
Temperatura: 8-16 stopni, bezchmurne niebo, słonecznie.
Samopoczucie: 9/10
Kadencja: 76

Kategoria 100>


Dane wyjazdu:
Dystans: 0.06 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: m.
Rower:

B10 Zalew 3 okr

Środa, 2 listopada 2011 • dodano: 02.11.2011 | Komentarze 0

Dystans: 5460 m.
Czas: 00:34:00
HR avg. 74%

Jest chyba poprawa tętno spadło o 2-3% przy takim samym tempie biegu.

Temperatura: 9 stopni.
Znowu za ciepło się ubrałem, ale kolega przesadził, że jest zimno.
Kategoria bieganie


Dane wyjazdu:
Dystans: 25.90 km.
w tym w terenie: 2.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 200 m.
Rower:SCOTT LTD

AWF plus Standard w grupie

Wtorek, 1 listopada 2011 • dodano: 01.11.2011 | Komentarze 2

Pogoda jeszcze ładniejsza niż wczoraj a rana dostaliśmy propozycję wyjazdu w grupie, więc pojechaliśmy na stadion AWFu, kolega biegł a my jechaliśmy na rowerach. Tam przebraliśmy się i przebiegliśmy trzy okrążenia, inaczej się biega na tartanie, a na koniec sprint na 100 metrów. Tętno uzyskało na tym krótkim odcinku maxa i nawet tego nie czułem po prostu biegłem.
Tadzio również biegł dwa okrążenia drugie poprawił o 19 sekund w stosunku do pierwszego.
Po tym bieganiu, wróciliśmy do domu, kolega obok nas biegł.
Krótka przerwa i znowu ruszamy na rower teraz już wszyscy jadą na rowerach cała czwórka my z kolegą i nasi synkowie.
Tadzio poprowadził naszą standardową drogą czyli Zalew, Kopiec Wandy, Mogiła i Łąki Nowohuckie.
Tak dzisiaj przy tej pięknej pogodzie połączyliśmy rower i bieganie.

Kopiec Wandy © robin


Po bitwie © robin


Liściasta zamieć © robin


Dane wyjazdu:
Dystans: 35.60 km.
w tym w terenie: 2.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 259 m.
Rower:SCOTT LTD

Willa Decjusza - podjazd pod Zoo

Poniedziałek, 31 października 2011 • dodano: 01.11.2011 | Komentarze 5

Mieliśmy więcej czasu, więc pojechaliśmy trochę dalej niż zazwyczaj. Była piękna jesienna pogoda, temperatura 16 stopni czego więcej chcieć skoro mamy idealną pogodę na rower.
Najpierw pojechaliśmy do centrum Krakowa na plac Matejki a stamtąd plantami dojechaliśmy do krakowskich błoń. Zjedliśmy po obwarzanku i dalej wzdłuż błoń dojechaliśmy do Rudawy a tam dalej już wałami Rudawy dojechaliśmy do ul. Królowej Jadwigi skąd skręciliśmy do Parku Decjusza. Podjechaliśmy pod Willę Decjusza zrobiliśmy zdjęcia i ruszyliśmy ul. 28 lipca 1943 na ulubioną ul. Leśną, gdzie po kostce brukowej wyjechaliśmy na parking przy rogatce. Nie chciałem męczyć Tadzia dalszym wspinaniem do góry bo czekała nas jeszcze daleka droga do domu.
Cały czas towarzyszyło nam słońce.
Wracaliśmy bulwarami wiślanymi, gdzieś w okolicy Dąbia mijaliśmy się ciągle ze starszym panem, który w końcu nasz zaczepił rozmową. Jechał w tym samym kierunku co my i podobnym tempem.
Był to siedemdziesięcioletni pan K. który jeździ na rowerze od 20 lat i było mu przykro, że Tadzio go wyprzedził a wcale ten pan tak wolno nie jechał, dlatego postanowił z nami porozmawiać.
Wiadomo Tadzio zapytał ile pan przejechał km i tak się zaczęła rozmowa. Pan K. powiedział „...muszę Cię zasmucić bo w tym sezonie przejechałem ponad 5200 km :-) ...”, ale pan jeździ od 20 lat średniorocznie po 6000-8000 km. Bardzo miło upłynęła nam jazda do domu.
Pozdrawiamy Pana K.

Wawel jesienią! © robin



Planty w Krakowie © robin


Legioniści ... i Tadzio © robin


Wałami Rudawy © robin


Willa Decjusza © robin


Podjazd pod zoo © robin


Przystanek Baba Jaga © robin


Temperatura: 16 stopni, bez wiatru.