Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robin z Krakowa - Miasta Królów Polskich.
Od 31.03.2010 r. przejechałem

244031.61

km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.
Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,

Baton 2023

button stats bikestats.pl

Baton 2022

button stats bikestats.pl

Baton 2021

button stats bikestats.pl

Baton 2020

button stats bikestats.pl

Baton 2019

button stats bikestats.pl

Baton 2018

button stats bikestats.pl

Baton 2017

button stats bikestats.pl

Baton 2016

button stats bikestats.pl

Baton 2015

button stats bikestats.pl

Baton 2014

button stats bikestats.pl

Baton 2013

button stats bikestats.pl

Baton 2012

button stats bikestats.pl

Baton 2011

button stats bikestats.pl

Baton 2010

button stats bikestats.pl

Baton 2009

button stats bikestats.pl

Baton 2008

button stats bikestats.pl

Baton 2007

button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robin.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter


Dane wyjazdu:
Dystans: 51.10 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 26.43 km/h.
Elevation: 560 m.
Rower:Cinelli Xperience

Kraków - Myślenice - Droginia

Poniedziałek, 5 kwietnia 2010 • dodano: 05.04.2010 | Komentarze 13

Dziś jazda tylko w jedną stronę, zwiedzałem miejsca, skąd w wakacje będę jeździł po górkach - Droginia Nie jestem przyzwyczajony do takich przewyższeń, muszę się na nie przygotować, pierwsze to zmiana kasety na górską :)
Od czasu do czasu kilka kropli deszczu, bardzo przyjemnie i mniejszy wiatr niż zwykle na torze :)
Dziś było lekko mokro i zjeżdżałem na hamulcach w przyszłości tu będzie rekord prędkości!

Zarabie w Myślenicach © robin


Widok z domku
Zalew Dobczycki © robin


Most wiszący © robin


Zarabie w Myślenicach © robin


Kaskady na Rabie © robin


A tutaj mapka!


Dane wyjazdu:
Dystans: 92.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 26.06 km/h.
Elevation: 500 m.
Rower:Cinelli Xperience

Wielkanocnie

Sobota, 3 kwietnia 2010 • dodano: 03.04.2010 | Komentarze 19

WSZYSTKIM ROWERZYSTOM I ROWERZYSTKOM ŻYCZĘ SPOKOJNYCH, ZDROWYCH, POGODNYCH, RODZINNYCH ŚWIĄT, ABY TEŻ MIELI CHWILĘ CZASU POJEŹDZIĆ DLA ZDROWIA I SPALIĆ TE ZJEDZONE PODCZAS ŚWIĄT NADMIAROWE KALORIE :)

Na dzisiejszy wpis złożyły się 3 jazdy, najpierw rano do toru kajakowego, temperatura około 5 stopni, szron na trawie, 2 rowerzystów na całej trasie. Potem po święceniu żywności pojechaliśmy rodzinnie nad zalew nowohucki tam zrobiliśmy wszyscy 10 km i to już jest rekord mojego synka, z tego wynika, że do Wawelu już jesteśmy w stanie dojechać.

KS Wanda © robin


A trzecia jazda znowu w kierunku toru kajakowego, gdzie spotkałem kolegę Przemka, który jeździł dziś regeneracyjnie, ja niby też. W drodze powrotnej zacząłem się rozpędzać, ale musiałem hamować bo rowerzysta jadący z przeciwka zaczął się wypakowywać na torze :) dojechałem tylko do 54,5 km/h. I tak z Przemkiem dojechaliśmy do Mostu Grunwaldzkiego a potem każdy w swoją stronę bo mój limit na dziś został przekroczony.


Dane wyjazdu:
Dystans: 118.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 28.66 km/h.
Elevation: 406 m.
Rower:Cinelli Xperience

Integracyjna setka do Puszczy Niepołomickiej

Czwartek, 1 kwietnia 2010 • dodano: 01.04.2010 | Komentarze 19

Wyjazd miał odbyć się wczoraj, ale padał deszcz, dziś natomiast full wypas.
Start w samo południe z Zalewu Nowohuckiego, tu na początku razem z Miłoszem zrobiliśmy kilka okrążeń czekając na Przemka. W końcu spotkaliśmy się z Przemkiem na Placu Centralnym. Pojechaliśmy prosto Al. JPII i dalej DK79 kilka razy na nas trąbili, ale się im wcale nie dziwię!!!
W Niepołomicach skręciliśmy już na Drogę Królewską, która zaprowadziła nas do serca puszczy czyli do Żubrostrady. Następnie pognaliśmy prosto do Milkuszowic to zdjęcie z parkingiem dla rowerów. Potem wpadłem na niefortunny dla mnie pomysł, aby pobić rekord mojego okrążenia (kwadrat na mapce) tu w środku puszczy, udało się, średnia wypadał 34,98 km/h. ale jakim kosztem, moje tętno było wysokie bo, aż 184Hr i chyba u wszystkich podobne, z tym, że do mojego max było już niedaleko :) a my byliśmy już po ok. 80 km jazdy. I jazda z powrotem do Krakowa ale już pod wiatr, kto miał siłę ten dawał zmiany, chyba nikt się nie ukrywał, wszyscy jechali pięknie. Tym razem już nie wracaliśmy DK79 tylko moją obwodnicą przez Ruszczę i Wadów, dotarliśmy nad Zalew Nowohucki, który pierwszy raz w życiu widział Przemek i mówił, że tu jeszcze wróci, nie tak nie mówił :)

.............. to be continue ................

Shem, Milosz and I © robin


Integracyjnie po puszczy © robin


Shem © robin


Czarny Staw © robin


Maszyny odpoczywają © robin


Nad Czarnym Stawem © robin


Nad Zalewem © robin


Mapka jest tutaj.
Kategoria 100>


Dane wyjazdu:
Dystans: 58.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 26.56 km/h.
Elevation: 107 m.
Rower:SCOTT LTD

Nocna próba Bocialarki 3.0

Wtorek, 30 marca 2010 • dodano: 30.03.2010 | Komentarze 10

Pojechaliśmy razem z Michałem przetestować jego nowy nabytek a mianowicie Bocialarkę 3.0 Mieliśmy jechać szosówkami, ale kolega nie wierzył jeszcze w możliwości nowej lampki i bał się, że po "ciemku" wpadniemy gdzieś w dziurę.
Jego latarka świeciła dużo lepiej od mojej, oświetlając mi drogę, pomimo iż Michał jechał za mną :) Ale nie ma cudów, przy tej cudownej lampce nie działał mu licznik. Jak się okazało w domu moja lampka miała wyczerpaną baterię.

Droga prowadziła głównymi arteriami naszego miasta, niestety brak statywu uniemożliwił wykonanie lepszej jakości zdjęć. Zdjęcie z krakowskich błoń wykonane w ISO 1600 stąd takie ziarno.

Pomimo, że nie jechaliśmy szosówkami tylko trekkingami udało nam się uzyskać nawet niezłą średnią.

A pierwsza część tej wycieczki to jazda do sklepu mbike, gdzie kupowałem i zakładałem spinkę sram 10s do łańcucha shitmano ultegra 10s, niby wchodzi, ale przy pomocy narzędzi :) i zamówiłem również na okoliczność deszczu błotniki sks race blade w kolorze carbonowym, żeby móc po jeszcze nie do końca wyschniętych ulicach przejechać scottem lub szosówką :)

Galileo Newton Edison © robin


Bocialarka 2.5 vs. Bocialarka 3.0 © robin


Kościół św. Józefa © robin


Kościół w Podgórzu © robin


Rondo Mogilskie © robin


Mapka tutaj tutaj.


Dane wyjazdu:
Dystans: 108.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 27.46 km/h.
Elevation: 962 m.
Rower:Cinelli Xperience

Kraków - Koszyce - Kraków

Piątek, 26 marca 2010 • dodano: 26.03.2010 | Komentarze 28

Trasa: Kraków – Tropiszów – Glew – Karwin – Łaganów – PROSZOWICE – Jakubowice – Stogniowice – Bobin – Włostowice – Koszyce – Włostowice – Bobin – Stogniowice – Jakubowice – PROSZOWICE – Posądza – Luborzyca – Sulechów – Prusy – Kraków

53,5 km pod wiatr średnia 25,20
44 km z wiatrem średnia 29,10

Dziś miałem dylemat jak się ubrać, ponieważ wiedziałem, że później wyjdzie słoneczko. Jednak ubrałem się odpowiednio. Nie ubrałem się oczywiście w mój lanserski strój  Pierwsze 44 km jechałem prawie bez żadnego ruchu samochodowego, dopiero w Proszowicach jechałem już z samochodami, również pierwsze 53,5 km jechałem pod wiatr, powrotna droga była już lepsza choć bardziej dziurawa. Pierwszy i ostatni posiłek zjadłem w Koszycach w restauracji Joker. Jechałem dziś bardzo spokojnym tempem praktycznie relaksacyjnie, słuchając radia. Wyjazd upłynął w spokojnej atmosferze bez żadnych przygód. Tą trasą od 30 lat podróżowałem do babci, znam ją na wylot, ale żeby w ciągu 30 lat nic koło niej nie zrobić to wstyd, dopiero teraz będzie przebudowa tej trasy i potrwa pewnie z 5 lat.

Na koniec jeszcze 3 okrążenia z Verą nad zalewem.

Przed wyjazdem stanąłem na wadze razem z rowerem i ekwipunkiem całość ważyła 86,7 kg, po powrocie 85,2 km, z tym, że bidon 0,5 był już pusty ale ja byłem po posiłku, reszta to utrata na skutek parowania.

Zdjęcia:

Zalew Nowohucki w Hdr
Zalew Nowohucki w Hdr © robin


Pałac w Kościelnikach
Zamek w Kościelnikach © robin


Widok Proszowic
Widok Proszowic © robin


Wiosenna Idylla XP
Wiosenna Idylla (XP) © robin


Robin na Rynku w Koszycach
Robin w Koszycach © robin


Łabędzie w Zalewie Nowohuckim
Stado łabędzi © robin


Mapka jest tutaj.
Kategoria 100>


Dane wyjazdu:
Dystans: 31.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 24.87 km/h.
Elevation: 50 m.
Rower:Cinelli Xperience

Lance na Bulwarach Wiślanych w Krakowie

Środa, 24 marca 2010 • dodano: 24.03.2010 | Komentarze 33

Razem z Kuzynem krótki lans pod Wawelem. Pogoda dzisiaj wskazywała na krótki rękaw i krótkie spodenki, więc tak się ubrałem i pojechaliśmy.
Tak jak wielu napisało same xtry i cudne ubranko nie pomogą w jeździe, ale jak to działa na psychikę, teraz to już nawet rolkarka z wózkiem dziecięcym mnie nie wyprzedzi. :)

Lans na Bulwarach © robin


Dane wyjazdu:
Dystans: 22.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 22.76 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6

Służbowo po Krakowie

Wtorek, 23 marca 2010 • dodano: 23.03.2010 | Komentarze 7

Przejechałem z Nowej Huty do Śródmieścia i Podgórza w godzinę w tam i z powrotem. Służbowo więc spokojnie co by się nie spocić i udało się.
Oczywiście nie obyło się bez przygód, na wysokości Zakładów Tytoniowych rozpędzony przejeżdżam na późno żółtym a tu mi się z za drugiego samochodu wyłania Policja, to hamuję, zatrzymałem się na środku pasów tak na 1/3 ich długości i oczywiście się ładnie uśmiecham i cofam cofam cofam, Oni uśmiechnięci kiwają głowami ja również. Obyło się bez żadnych drogich konsekwencji. Niech Żyją Fani Rowerów!!! Niech Żyją!!!
A teraz mamy już marzec czyli minęło dajmy na to licząc do równego rachunku ¼ roku a zatem z moich wielkich planów został zrealizowany pkt. 3 czyli: Nauczyć syna jeździć na rowerze o dwóch kółkach udało się to zrealizować w Niedzielę, pojechaliśmy nad Zalew a już za rogiem bloku Tadzio jechał już sam i tak w ten sposób zaliczył pierwsze 2 km. Ma jeszcze problemy ze startem ale zatrzymać się potrafi.


Dane wyjazdu:
Dystans: 57.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 22.85 km/h.
Elevation: 486 m.
Rower:KROSS A6

Poranna ustawka

Niedziela, 21 marca 2010 • dodano: 21.03.2010 | Komentarze 22

Dzisiaj miał być poranny wyjazd szosowy z Lemonem, ale nocny deszcz zniweczył nasze szosowe plany. O 5.00 rano jezdnia była bardzo mokra więc szosówka odpadła! no ale są przecież w stajni inne rowery, akurat Kross był już brudny i miał zamontowane błotniki, więc on został wybrany. Jednak wyjazd nastąpił dopiero po szóstej! Na miejsce zbiórki jechałem w deszczu jak nigdy, ale co tam ustaliliśmy, że jedziemy to jedziemy. Spokojnym tempem pojechaliśmy przez Batowice do Michałowic a następnie przez Łuczyce do Kocmyrzowa i przez Wadów i Luboczę do Mogiły a potem na końcowy przystanek Zalew, który zachwycił Michała, aż do tego stopnia, że chciał tam zostać :) I tu nasze drogi się rozeszły, a teraz pora na zdjęcia z telefonu komórkowego K800i.

Na ten miesiąc limit 500 km został zaliczony.

OKI o poranku © robin


Molo w Michałowicach © robin


Młodziejowice © robin


Nowa Huta © robin


Fort 37 11/12 © robin


Raciborowice ujęcie wody © robin


Mapka jest tutaj.


Dane wyjazdu:
Dystans: 110.30 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 26.47 km/h.
Elevation: 825 m.
Rower:Cinelli Xperience

Setka w Puszczy Niepołomickiej

Piątek, 19 marca 2010 • dodano: 19.03.2010 | Komentarze 18

Dziś miała być setka i jest, cała wycieczka rowerowa bez użycia samochodu :)
Już po pierwszym kilometrze stwierdziłem, że za ciepło się ubrałem, pomyślałem, że bluzę zostawię u pana Stasia w kiosku a potem ją zabiorę, ale w lesie nie było aż tak ciepło, musiałem jednak regulować to prędkością, bo jechałem dalej i nie dało jechać się na maxa. W puszczy jeszcze nie widać wiosny, roztapiający się śnieg z pobocza zalewa ścieżki i gdzieniegdzie trochę mokro, sporadycznie, ale mokro. Dziś spotkałem już dużo turystów jeżdżących po puszczy.
A tu ciekawostka przede mną jedzie trójka rowerzystów jadą oczywiście całą ścieżką rozmawiając, każdy z nich ma lusterko prawie takie jak od busa, podjeżdżam do nich jadę chwilę za nimi i mówię w końcu: ładne mają państwo lusterka - popatrzyli się na mnie ździwieni - pojechałem dalej :)
Jak zwykle odwiedziłem Pana Stasia ze sklepu, a potem przez Damienice na moją ulubioną kawę do Gospody nad Rabą, a potem jeszcze tylko mały sparing z VP (ten kwadrat na mapce) i prosto już do domu.
Oczywiście z powrotem tak wiało, że jechałem pewnie 15km/h. ale dojechałem.
Pierwsza setka w tym sezonie no i brakło tylko 15 km do limitu miesięcznego na miesiąc marzec.

Zamek Królewski w Niepołomicach © robin


Puszcza © robin


Tuning © robin


Tuning Kcnc © robin


Dodatki Kcnc © robin


Cinelli © robin


Puszcza niepołomicka © robin


Alejki już bez śniegu © robin


Jeszcze śnieg © robin


Gospoda w Bochni © robin


Kawa © robin


Ciągle dwunasta © robin


Kogut pieje o dwunastej © robin


Mapki są tu i tu.
Kategoria 100>


Dane wyjazdu:
Dystans: 31.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 25.20 km/h.
Elevation: 463 m.
Rower:Cinelli Xperience

Podjazdy na wyżynie miechowskiej

Czwartek, 18 marca 2010 • dodano: 18.03.2010 | Komentarze 8

Po ostatniej jeździe stwierdziłem, że moją piętą Achillesa są podjazdy dlatego dziś wykonałem cztery pętle, które zawierały cztery podjazdy i jeden zjazd.
Do tego celu wybrałem wyżynę miechowską. Miały być super asfalty, ale były z lekkimi dziurami, jak wszędzie po zimie.

Pętla miała długość 6,7 km.

Czasy przejazdów:
I 00:16:41 24,17
II 00:17:03 23,65
III 00:17:13 23,38
IV 00:17:04 23,60

Zapomniałem dodać, że zrobiłem zakupy odzieżowe tj. koszulka z krótkim rękawem, spodenki krótkie na szelkach oraz rękawiczki z długimi i krótkimi palcami, dziś testowałem te z długimi palcami super.
Całość zaprezentuję jak będzie cieplej.

Wola Luborzycka © robin


Na Woli ... © robin


Na roli © robin


Mapka jest tutaj.