Info
Od 31.03.2010 r. przejechałem
240031.85
km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,
Baton 2023
Baton 2022
Baton 2021
Baton 2020
Baton 2019
Baton 2018
Baton 2017
Baton 2016
Baton 2015
Baton 2014
Baton 2013
Baton 2012
Baton 2011
Baton 2010
Baton 2009
Baton 2008
Baton 2007
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Luty9 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień40 - 0
- 2025, Listopad46 - 0
- 2025, Październik42 - 0
- 2025, Wrzesień26 - 0
- 2025, Sierpień22 - 0
- 2025, Lipiec26 - 0
- 2025, Czerwiec23 - 0
- 2025, Maj22 - 0
- 2025, Kwiecień26 - 0
- 2025, Marzec28 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń44 - 0
- 2024, Grudzień35 - 0
- 2024, Listopad27 - 0
- 2024, Październik22 - 0
- 2024, Wrzesień21 - 0
- 2024, Sierpień25 - 0
- 2024, Lipiec22 - 0
- 2024, Czerwiec23 - 0
- 2024, Maj27 - 0
- 2024, Kwiecień26 - 0
- 2024, Marzec30 - 0
- 2024, Luty28 - 0
- 2024, Styczeń32 - 0
- 2023, Grudzień37 - 0
- 2023, Listopad29 - 0
- 2023, Październik24 - 0
- 2023, Wrzesień23 - 0
- 2023, Sierpień22 - 0
- 2023, Lipiec26 - 0
- 2023, Czerwiec22 - 0
- 2023, Maj32 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 0
- 2023, Marzec23 - 0
- 2023, Luty30 - 0
- 2023, Styczeń37 - 0
- 2022, Grudzień39 - 0
- 2022, Listopad28 - 0
- 2022, Październik36 - 0
- 2022, Wrzesień25 - 0
- 2022, Sierpień33 - 0
- 2022, Lipiec34 - 0
- 2022, Czerwiec35 - 1
- 2022, Maj41 - 0
- 2022, Kwiecień41 - 0
- 2022, Marzec34 - 0
- 2022, Luty30 - 0
- 2022, Styczeń38 - 0
- 2021, Grudzień28 - 0
- 2021, Listopad31 - 0
- 2021, Październik33 - 2
- 2021, Wrzesień25 - 0
- 2021, Sierpień22 - 0
- 2021, Lipiec23 - 0
- 2021, Czerwiec22 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec21 - 0
- 2021, Luty17 - 0
- 2021, Styczeń29 - 0
- 2020, Grudzień42 - 0
- 2020, Listopad50 - 0
- 2020, Październik52 - 0
- 2020, Wrzesień27 - 0
- 2020, Sierpień20 - 1
- 2020, Lipiec24 - 0
- 2020, Czerwiec22 - 0
- 2020, Maj26 - 1
- 2020, Kwiecień36 - 0
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty28 - 0
- 2020, Styczeń33 - 0
- 2019, Grudzień29 - 0
- 2019, Listopad29 - 0
- 2019, Październik23 - 0
- 2019, Wrzesień23 - 0
- 2019, Sierpień21 - 0
- 2019, Lipiec31 - 0
- 2019, Czerwiec34 - 1
- 2019, Maj35 - 1
- 2019, Kwiecień32 - 2
- 2019, Marzec27 - 0
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń32 - 0
- 2018, Grudzień33 - 0
- 2018, Listopad17 - 0
- 2018, Październik39 - 0
- 2018, Wrzesień42 - 0
- 2018, Sierpień33 - 0
- 2018, Lipiec34 - 0
- 2018, Czerwiec28 - 0
- 2018, Maj26 - 0
- 2018, Kwiecień23 - 0
- 2018, Marzec27 - 0
- 2018, Luty20 - 0
- 2018, Styczeń28 - 0
- 2017, Grudzień20 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik32 - 0
- 2017, Wrzesień19 - 0
- 2017, Sierpień23 - 4
- 2017, Lipiec27 - 0
- 2017, Czerwiec28 - 0
- 2017, Maj15 - 0
- 2017, Kwiecień10 - 0
- 2017, Marzec16 - 0
- 2017, Luty17 - 0
- 2017, Styczeń28 - 4
- 2016, Grudzień18 - 0
- 2016, Listopad19 - 2
- 2016, Październik20 - 0
- 2016, Wrzesień26 - 0
- 2016, Sierpień29 - 1
- 2016, Lipiec36 - 0
- 2016, Czerwiec29 - 2
- 2016, Maj33 - 0
- 2016, Kwiecień27 - 0
- 2016, Marzec25 - 0
- 2016, Luty22 - 0
- 2016, Styczeń26 - 2
- 2015, Grudzień25 - 0
- 2015, Listopad22 - 1
- 2015, Październik16 - 5
- 2015, Wrzesień18 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec26 - 0
- 2015, Czerwiec25 - 0
- 2015, Maj23 - 0
- 2015, Kwiecień28 - 0
- 2015, Marzec19 - 0
- 2015, Luty21 - 3
- 2015, Styczeń12 - 0
- 2014, Grudzień9 - 2
- 2014, Listopad14 - 2
- 2014, Październik11 - 3
- 2014, Wrzesień21 - 0
- 2014, Sierpień30 - 4
- 2014, Lipiec23 - 0
- 2014, Czerwiec18 - 0
- 2014, Maj22 - 0
- 2014, Kwiecień24 - 0
- 2014, Marzec21 - 0
- 2014, Luty21 - 0
- 2014, Styczeń21 - 1
- 2013, Grudzień13 - 6
- 2013, Listopad8 - 0
- 2013, Październik22 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 0
- 2013, Sierpień36 - 0
- 2013, Lipiec28 - 0
- 2013, Czerwiec30 - 0
- 2013, Maj32 - 0
- 2013, Kwiecień28 - 0
- 2013, Marzec20 - 0
- 2013, Luty14 - 0
- 2013, Styczeń16 - 2
- 2012, Grudzień10 - 5
- 2012, Listopad15 - 11
- 2012, Październik27 - 15
- 2012, Wrzesień36 - 17
- 2012, Sierpień35 - 14
- 2012, Lipiec24 - 1
- 2012, Czerwiec27 - 22
- 2012, Maj28 - 21
- 2012, Kwiecień27 - 15
- 2012, Marzec19 - 45
- 2012, Luty19 - 49
- 2012, Styczeń17 - 60
- 2011, Grudzień17 - 61
- 2011, Listopad26 - 40
- 2011, Październik38 - 66
- 2011, Wrzesień30 - 58
- 2011, Sierpień32 - 63
- 2011, Lipiec19 - 114
- 2011, Czerwiec19 - 53
- 2011, Maj21 - 81
- 2011, Kwiecień15 - 43
- 2011, Marzec14 - 43
- 2011, Luty10 - 34
- 2011, Styczeń9 - 31
- 2010, Grudzień9 - 6
- 2010, Listopad9 - 46
- 2010, Październik15 - 35
- 2010, Wrzesień16 - 105
- 2010, Sierpień18 - 61
- 2010, Lipiec19 - 107
- 2010, Czerwiec20 - 168
- 2010, Maj16 - 226
- 2010, Kwiecień10 - 154
- 2010, Marzec14 - 216
- 2010, Luty15 - 176
- 2010, Styczeń14 - 140
- 2009, Grudzień15 - 240
- 2009, Listopad18 - 199
- 2009, Październik23 - 132
- 2009, Wrzesień20 - 148
- 2009, Sierpień28 - 144
- 2009, Lipiec22 - 89
- 2009, Czerwiec17 - 109
- 2009, Maj18 - 142
- 2009, Kwiecień19 - 120
- 2009, Marzec19 - 140
- 2009, Luty13 - 93
- 2009, Styczeń17 - 101
- 2008, Grudzień18 - 140
- 2008, Listopad20 - 115
- 2008, Październik25 - 124
- 2008, Wrzesień23 - 113
- 2008, Sierpień23 - 98
- 2008, Lipiec18 - 100
- 2008, Czerwiec25 - 102
- 2008, Maj22 - 38
- 2008, Kwiecień20 - 20
- 2008, Marzec13 - 1
- 2008, Luty8 - 0
- 2008, Styczeń3 - 0
- 2007, Grudzień1 - 0
- 2007, Listopad1 - 1
- 2007, Październik1 - 0
- 2007, Wrzesień4 - 0
- 2007, Sierpień6 - 0
- 2007, Lipiec6 - 0
- 2007, Czerwiec4 - 0
- 2007, Maj4 - 0
Dane wyjazdu:
Dystans: 35.00 km.
w tym w terenie: 6.00 km.
Średnia prędkość: 25.61 km/h.
Elevation: 177 m.
Rower:SCOTT LTD
Jazda z GPS
Czwartek, 6 sierpnia 2009 • dodano: 06.08.2009 | Komentarze 6
Najpierw według zaplanowanej trasy GPS 16 km - miała to być moja trasa typowo wyścigowa na szosówkę, jak się potem okazało 6 km. prowadziło terenem i to po kamykach - dobrze, że dziś wybrałem rower Scott a nie szosówkę.
Następnie pojechałem zbadać lokalizację firmy do której pojadę służbowo.
A tu niedaleko spotkałem kolegę ze szkoły podstawowej Pawła D. z którym nie widzieliśmy się XX lat. Wiadomo trzeba było porozmawiać przy kawie.
A na koniec wyjazdu wykonałem 7 okrążeń zalewu bo miałem za mało km. aby wracać do domu a był już zmrok. (Najlepsze okrążenie 00:03:06)
Dzisiaj był piękny zachód słońca dokładnie purpurowy ale nie miałem żadnego urządzenia zaopatrzonego w kamerę.
Następnie pojechałem zbadać lokalizację firmy do której pojadę służbowo.
A tu niedaleko spotkałem kolegę ze szkoły podstawowej Pawła D. z którym nie widzieliśmy się XX lat. Wiadomo trzeba było porozmawiać przy kawie.
A na koniec wyjazdu wykonałem 7 okrążeń zalewu bo miałem za mało km. aby wracać do domu a był już zmrok. (Najlepsze okrążenie 00:03:06)
Dzisiaj był piękny zachód słońca dokładnie purpurowy ale nie miałem żadnego urządzenia zaopatrzonego w kamerę.
Dane wyjazdu:
Dystans: 37.79 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 28.70 km/h.
Elevation: 132 m.
Rower:Cinelli Xperience
Odwiedziny u Very
Środa, 5 sierpnia 2009 • dodano: 05.08.2009 | Komentarze 6
Pojechałem odwiedzić Verę, która też jest na wakacjach do soboty. W międzyczasie zaplanowałem sobie trening na dystansie 20 km - nawet nie tak źle 30,1 km/h.
Suczka bardzo ładnie się przywitała, nawet nie była bardzo obrażona, że została 2 tygodnie na wakacjach, pewnie pomyślała, że taki psi los.
Na koniec spotkałem się z kolegą z pracy aby omówić sprawy służbowe przy zimnej Warce, a potem pojechałem jeszcze przez górki (STOKI) do domu nowym super równym asfaltem.
Profil wycieczki:
A to zdjęcia ze Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce.






Suczka bardzo ładnie się przywitała, nawet nie była bardzo obrażona, że została 2 tygodnie na wakacjach, pewnie pomyślała, że taki psi los.
Na koniec spotkałem się z kolegą z pracy aby omówić sprawy służbowe przy zimnej Warce, a potem pojechałem jeszcze przez górki (STOKI) do domu nowym super równym asfaltem.
Profil wycieczki:
A to zdjęcia ze Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce.

Skansen© robin

Skansen Chabówka© robin

Skansen w Chabówce© robin

W środku lokomotywy© robin

Niskie poręcze© robin

Lokomotywa z Chabówki© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 43.34 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 27.66 km/h.
Elevation: 66 m.
Rower:Cinelli Xperience
Półtrening
Wtorek, 4 sierpnia 2009 • dodano: 04.08.2009 | Komentarze 4
Pojechałem do toru kajakowego, Kuzyn w ostatniej chwili wycofał się z wyjazdu, więc wziąłem dziś szosówkę. Wiatr dość silny ale temperatura wyśmienita 21 stopni jak na rower to idealne.
Dziś spotkałem się z ciekawym zdarzeniem otóż policja kontrolowała rowerzystów w kwestii sprawdzenia zawartości alkoholu w organizmie. A ja dziś wyjątkowo byłem trzeźwy jak świnia - nic nie piłem oprócz Isostara :) pewnie dlatego mnie nie kontrolowali. Kontrola miała miejsce tuż przy wjeździe z ul. Widłakowej na ul. Do Tyńca.
Jechałem dziś na granicy deszczu tzn. przy bulwarach Wiślanych pomiędzy mostami to nawet padał dość obfity deszcz, ale był przyjemny więc jechałem dalej na Dąbiu przestało padać, a gdy dojechałem do domu wtedy zaczęło lać, ale tylko przez moment.
Od hopki dookoła toru i z powrotem wycisnąłem tylko 29,7 km/h także rekordu nie ma.
A to inni maniacy sportu :)

A to ślad całego mojego przejazdu:
Dziś spotkałem się z ciekawym zdarzeniem otóż policja kontrolowała rowerzystów w kwestii sprawdzenia zawartości alkoholu w organizmie. A ja dziś wyjątkowo byłem trzeźwy jak świnia - nic nie piłem oprócz Isostara :) pewnie dlatego mnie nie kontrolowali. Kontrola miała miejsce tuż przy wjeździe z ul. Widłakowej na ul. Do Tyńca.
Jechałem dziś na granicy deszczu tzn. przy bulwarach Wiślanych pomiędzy mostami to nawet padał dość obfity deszcz, ale był przyjemny więc jechałem dalej na Dąbiu przestało padać, a gdy dojechałem do domu wtedy zaczęło lać, ale tylko przez moment.
Od hopki dookoła toru i z powrotem wycisnąłem tylko 29,7 km/h także rekordu nie ma.
A to inni maniacy sportu :)

tor kajakowy© robin
A to ślad całego mojego przejazdu:
Dane wyjazdu:
Dystans: 20.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 30.77 km/h.
Elevation: 44 m.
Rower:Cinelli Xperience
Trening
Wtorek, 4 sierpnia 2009 • dodano: 04.08.2009 | Komentarze 2
Jechałem jak lokomotywa, tzn. tak wolno i opieszale, jeszcze po drodze kombajn młócił więc przy ostrym wietrze musiałem na minutę wstrzymać oddech i zamknąć oczy :) Zresztą źle zaplanowałem te 20 km. więc musiałem dojeżdżać w różny sposó,b aby tyle wyszło w ciągłości, bo wszędzie już zaczynały się światła i skrzyżowania no i musiałbym się zatrzymywać. W tamtą stronę średnia 34,5 km/h. potem spadła przez upiorny wiatr, który przez trzy czwarte drogi utrudniał trening.
A to lokomotywa ze Skansenu taboru kolejowego w Chabówce, będzie tego więcej jak wywołam zdjęcia.

Profil treningu
A to lokomotywa ze Skansenu taboru kolejowego w Chabówce, będzie tego więcej jak wywołam zdjęcia.

Lokomotywa z Chabówki© robin
Profil treningu
Dane wyjazdu:
Dystans: 30.86 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 23.14 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Tor kajakowy
Poniedziałek, 3 sierpnia 2009 • dodano: 04.08.2009 | Komentarze 3
Wyjad do toru kajakowego, bo na tyle wystarczyło czasu.
Kuzyn poprosił aby mu zrobić zdjęcie jak skacze, dla mnie to trochę za nisko, ale obiecał, że następnym razem będzie skok już na wysokości balustrady.

Foto: Nikon d50
Kuzyn poprosił aby mu zrobić zdjęcie jak skacze, dla mnie to trochę za nisko, ale obiecał, że następnym razem będzie skok już na wysokości balustrady.

Przemek na skakance© robin
Foto: Nikon d50
Dane wyjazdu:
Dystans: 77.67 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 67 m.
Rower:SCOTT LTD
Tyniec i okolice
Sobota, 1 sierpnia 2009 • dodano: 01.08.2009 | Komentarze 7
Pierwsze 6000 km w tym sezonie!
Prawie 500 km w tygodniu więc nie ma czasu na opisy, ale poprawię je w terminie późniejszym.



Prawie 500 km w tygodniu więc nie ma czasu na opisy, ale poprawię je w terminie późniejszym.

Kładka przy torze kajakowym© robin

Scott na kładce© robin

Kładka i robin© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 10.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 31.58 km/h.
Elevation: 22 m.
Rower:Cinelli Xperience
Trening
Sobota, 1 sierpnia 2009 • dodano: 01.08.2009 | Komentarze 2
Pierwszy trening z Garminem.
Dane wyjazdu:
Dystans: 77.88 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 29.95 km/h.
Elevation: 510 m.
Rower:Cinelli Xperience
Rabka - Kraków
Czwartek, 30 lipca 2009 • dodano: 30.07.2009 | Komentarze 2
Poranny powrót z Rabki. Z górki to się zjeżdża szybko :P
Wystartowałem jak zwykle wcześnie rano, oj było trochę zimno nie wiem czy nawet nie poniżej 10 stopni, ale oczywiście byłem na to przygotowany.
Z górek jechało się rewelacyjnie w Lubieniu po 20 km średnia 31,50 km/h. następnie w Myślenicach średnia 30,90 km/h. Dopiero miasto i podjazdy pod Kraków zmniejszyły średnią. Ale nie chodzi tu przecież o średnią!!! Samochodów dość dużo jak na poranek, ja znowu wykorzystałem dwa zamknięte odcinki drogi, którymi jechałem sam bez samochodów.
Jazda zamkniętymi remontowanymi drogami ma plusy ale minusy też bo np. przy prędkości 30 km. na godzinę bo dopiero startowałem wjechałem w kupkę żużla dobrze, że nie jechałem szybciej.
Przy dojeździe do Krakowa w Mogilanach i Gaju udało mi się na podjeździe wyprzedzić kilkanaście samochodów, które tam stały w korku.
Podsumowując jazdę do Rabki Zdrój i z powrotem wolę powrót. Czas dużo lepszy.
Zdjęcie telefoniczne jest masakryczne, ale wymienię je potem na inne z aparatu, który został w Rabce. Proszę nie pisać, że poniżej krytyki :)

Wystartowałem jak zwykle wcześnie rano, oj było trochę zimno nie wiem czy nawet nie poniżej 10 stopni, ale oczywiście byłem na to przygotowany.
Z górek jechało się rewelacyjnie w Lubieniu po 20 km średnia 31,50 km/h. następnie w Myślenicach średnia 30,90 km/h. Dopiero miasto i podjazdy pod Kraków zmniejszyły średnią. Ale nie chodzi tu przecież o średnią!!! Samochodów dość dużo jak na poranek, ja znowu wykorzystałem dwa zamknięte odcinki drogi, którymi jechałem sam bez samochodów.
Jazda zamkniętymi remontowanymi drogami ma plusy ale minusy też bo np. przy prędkości 30 km. na godzinę bo dopiero startowałem wjechałem w kupkę żużla dobrze, że nie jechałem szybciej.
Przy dojeździe do Krakowa w Mogilanach i Gaju udało mi się na podjeździe wyprzedzić kilkanaście samochodów, które tam stały w korku.
Podsumowując jazdę do Rabki Zdrój i z powrotem wolę powrót. Czas dużo lepszy.
Zdjęcie telefoniczne jest masakryczne, ale wymienię je potem na inne z aparatu, który został w Rabce. Proszę nie pisać, że poniżej krytyki :)

W Lubieniu na ekspresówkę© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 132.74 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 25.05 km/h.
Elevation: 1100 m.
Rower:Cinelli Xperience
Kraków - Rabka i okolice
Środa, 29 lipca 2009 • dodano: 30.07.2009 | Komentarze 0
W poniedziałek po Wadowicach poczułem jakiś ból w pod kolanem, ale w obydwu nogach, więc to na pewno ustawienie siodełka tym bardziej, że jeździłem po tych wszystkich pagórkach - dlatego we wtorek się oszczędzałem, bo wiedziałem, że w środę jadę do Rabki a tam się zaczynają już góry, więc zmartwiłem się tym bólem z boku kolan.
Jednak wystartowałem dość wcześnie rano na szosówce w Rabce miałem zameldować się na śniadanie o 8.45 AM :)
Planowałem jazdę lajtową ze względu na kolanka, ale tylko na podjazdach.
Rano było szaro, rześko i miejscami woda stała na ulicach bo w nocy padało, więc jechałem zygzakiem.
Naliczyłem 15 podjazdów. Jechałem Zakopianką o tej porze ruch jeszcze niewielki tam gdzie były remonty tzn. w Mogilanach jechałem zamkniętym pięciometrowym tylko dla mnie pasem ruch.
Później samochodów przybywało i tak dojechałem do Myślenic. Tu straciłem dosłownie 20 minut na szukanie właściwej drogi tzn. starej zakopianki, która ciągnie się wzdłuż nowej ekspresówki. Nie pomógł gps, który wiadomo zawsze doprowadzi do celu ale nie zależało mi dziś na ilości km. W sumie ten błąd jak się potem okazało kosztował mnie dodatkowe 6,5 km. Moje śniadanie wisiało na włosku.
W końcu trafiłem na starą zakopiankę i pomknąłem przez Stróże do Lubienia, tam od Pcimia musiałem 3 km przejechać ekspresówką bo jest tam zmiana organizacji ruchu. Nie chciałem jechać na Skomielną Białą bo droga wydawała mi się wąska z brakiem pobocza i chyba zbyt duże nachylenie drogi :) więc skierowałem się na Mszanę Dolną, przy starej zakopiance nadrobiłem już stracony czas a teraz jechałem spokojnie przez Kasinkę mała, Mszanę Dolną i Rabę Niżną i tak wreszcie zobaczyłem napis Rabka-Zdrój. Byłem punktualnie na 8.45 wypisz - wymaluj!!!
Nogi dały radę w spokojnym tempie dojechać do Rabki!!! Obyło się bez bólu.
Po południu pojechałem odwiedzić okoliczne miejscowości w których miałem jeszcze do załatwienia sprawę służbową. A do Nowego Sącza znowu nie pojechałem - zabrakło czasu :(
Zdjęcia z drogi wrzucę później tu natomiast mam zdjęcia widoków z Bani i Grzebienia - takie śmieszne pagóreczki.






Jednak wystartowałem dość wcześnie rano na szosówce w Rabce miałem zameldować się na śniadanie o 8.45 AM :)
Planowałem jazdę lajtową ze względu na kolanka, ale tylko na podjazdach.
Rano było szaro, rześko i miejscami woda stała na ulicach bo w nocy padało, więc jechałem zygzakiem.
Naliczyłem 15 podjazdów. Jechałem Zakopianką o tej porze ruch jeszcze niewielki tam gdzie były remonty tzn. w Mogilanach jechałem zamkniętym pięciometrowym tylko dla mnie pasem ruch.
Później samochodów przybywało i tak dojechałem do Myślenic. Tu straciłem dosłownie 20 minut na szukanie właściwej drogi tzn. starej zakopianki, która ciągnie się wzdłuż nowej ekspresówki. Nie pomógł gps, który wiadomo zawsze doprowadzi do celu ale nie zależało mi dziś na ilości km. W sumie ten błąd jak się potem okazało kosztował mnie dodatkowe 6,5 km. Moje śniadanie wisiało na włosku.
W końcu trafiłem na starą zakopiankę i pomknąłem przez Stróże do Lubienia, tam od Pcimia musiałem 3 km przejechać ekspresówką bo jest tam zmiana organizacji ruchu. Nie chciałem jechać na Skomielną Białą bo droga wydawała mi się wąska z brakiem pobocza i chyba zbyt duże nachylenie drogi :) więc skierowałem się na Mszanę Dolną, przy starej zakopiance nadrobiłem już stracony czas a teraz jechałem spokojnie przez Kasinkę mała, Mszanę Dolną i Rabę Niżną i tak wreszcie zobaczyłem napis Rabka-Zdrój. Byłem punktualnie na 8.45 wypisz - wymaluj!!!
Nogi dały radę w spokojnym tempie dojechać do Rabki!!! Obyło się bez bólu.
Po południu pojechałem odwiedzić okoliczne miejscowości w których miałem jeszcze do załatwienia sprawę służbową. A do Nowego Sącza znowu nie pojechałem - zabrakło czasu :(
Zdjęcia z drogi wrzucę później tu natomiast mam zdjęcia widoków z Bani i Grzebienia - takie śmieszne pagóreczki.

Widok z Bani© robin

Widok z Grzebienia© robin

Widok z Bani© robin

Podejście na Grzebień© robin

Widok z Bani© robin

Widok z Grzebieia© robin
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 44.33 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 22.16 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Tor kajakowy
Wtorek, 28 lipca 2009 • dodano: 30.07.2009 | Komentarze 0
Pojechałem z Kuzynem do toru kajakowego na ul. Kolną. Wiatr wiał dość mocno, szczególnie na wale wiślanym.
A potem tradycyjnie na barkę(Warkę).

A potem tradycyjnie na barkę(Warkę).

klasztor, tyniec, tor© robin












