Info
Od 31.03.2010 r. przejechałem
239990.22
km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,
Baton 2023
Baton 2022
Baton 2021
Baton 2020
Baton 2019
Baton 2018
Baton 2017
Baton 2016
Baton 2015
Baton 2014
Baton 2013
Baton 2012
Baton 2011
Baton 2010
Baton 2009
Baton 2008
Baton 2007
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Luty8 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień40 - 0
- 2025, Listopad46 - 0
- 2025, Październik42 - 0
- 2025, Wrzesień26 - 0
- 2025, Sierpień22 - 0
- 2025, Lipiec26 - 0
- 2025, Czerwiec23 - 0
- 2025, Maj22 - 0
- 2025, Kwiecień26 - 0
- 2025, Marzec28 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń44 - 0
- 2024, Grudzień35 - 0
- 2024, Listopad27 - 0
- 2024, Październik22 - 0
- 2024, Wrzesień21 - 0
- 2024, Sierpień25 - 0
- 2024, Lipiec22 - 0
- 2024, Czerwiec23 - 0
- 2024, Maj27 - 0
- 2024, Kwiecień26 - 0
- 2024, Marzec30 - 0
- 2024, Luty28 - 0
- 2024, Styczeń32 - 0
- 2023, Grudzień37 - 0
- 2023, Listopad29 - 0
- 2023, Październik24 - 0
- 2023, Wrzesień23 - 0
- 2023, Sierpień22 - 0
- 2023, Lipiec26 - 0
- 2023, Czerwiec22 - 0
- 2023, Maj32 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 0
- 2023, Marzec23 - 0
- 2023, Luty30 - 0
- 2023, Styczeń37 - 0
- 2022, Grudzień39 - 0
- 2022, Listopad28 - 0
- 2022, Październik36 - 0
- 2022, Wrzesień25 - 0
- 2022, Sierpień33 - 0
- 2022, Lipiec34 - 0
- 2022, Czerwiec35 - 1
- 2022, Maj41 - 0
- 2022, Kwiecień41 - 0
- 2022, Marzec34 - 0
- 2022, Luty30 - 0
- 2022, Styczeń38 - 0
- 2021, Grudzień28 - 0
- 2021, Listopad31 - 0
- 2021, Październik33 - 2
- 2021, Wrzesień25 - 0
- 2021, Sierpień22 - 0
- 2021, Lipiec23 - 0
- 2021, Czerwiec22 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec21 - 0
- 2021, Luty17 - 0
- 2021, Styczeń29 - 0
- 2020, Grudzień42 - 0
- 2020, Listopad50 - 0
- 2020, Październik52 - 0
- 2020, Wrzesień27 - 0
- 2020, Sierpień20 - 1
- 2020, Lipiec24 - 0
- 2020, Czerwiec22 - 0
- 2020, Maj26 - 1
- 2020, Kwiecień36 - 0
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty28 - 0
- 2020, Styczeń33 - 0
- 2019, Grudzień29 - 0
- 2019, Listopad29 - 0
- 2019, Październik23 - 0
- 2019, Wrzesień23 - 0
- 2019, Sierpień21 - 0
- 2019, Lipiec31 - 0
- 2019, Czerwiec34 - 1
- 2019, Maj35 - 1
- 2019, Kwiecień32 - 2
- 2019, Marzec27 - 0
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń32 - 0
- 2018, Grudzień33 - 0
- 2018, Listopad17 - 0
- 2018, Październik39 - 0
- 2018, Wrzesień42 - 0
- 2018, Sierpień33 - 0
- 2018, Lipiec34 - 0
- 2018, Czerwiec28 - 0
- 2018, Maj26 - 0
- 2018, Kwiecień23 - 0
- 2018, Marzec27 - 0
- 2018, Luty20 - 0
- 2018, Styczeń28 - 0
- 2017, Grudzień20 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik32 - 0
- 2017, Wrzesień19 - 0
- 2017, Sierpień23 - 4
- 2017, Lipiec27 - 0
- 2017, Czerwiec28 - 0
- 2017, Maj15 - 0
- 2017, Kwiecień10 - 0
- 2017, Marzec16 - 0
- 2017, Luty17 - 0
- 2017, Styczeń28 - 4
- 2016, Grudzień18 - 0
- 2016, Listopad19 - 2
- 2016, Październik20 - 0
- 2016, Wrzesień26 - 0
- 2016, Sierpień29 - 1
- 2016, Lipiec36 - 0
- 2016, Czerwiec29 - 2
- 2016, Maj33 - 0
- 2016, Kwiecień27 - 0
- 2016, Marzec25 - 0
- 2016, Luty22 - 0
- 2016, Styczeń26 - 2
- 2015, Grudzień25 - 0
- 2015, Listopad22 - 1
- 2015, Październik16 - 5
- 2015, Wrzesień18 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec26 - 0
- 2015, Czerwiec25 - 0
- 2015, Maj23 - 0
- 2015, Kwiecień28 - 0
- 2015, Marzec19 - 0
- 2015, Luty21 - 3
- 2015, Styczeń12 - 0
- 2014, Grudzień9 - 2
- 2014, Listopad14 - 2
- 2014, Październik11 - 3
- 2014, Wrzesień21 - 0
- 2014, Sierpień30 - 4
- 2014, Lipiec23 - 0
- 2014, Czerwiec18 - 0
- 2014, Maj22 - 0
- 2014, Kwiecień24 - 0
- 2014, Marzec21 - 0
- 2014, Luty21 - 0
- 2014, Styczeń21 - 1
- 2013, Grudzień13 - 6
- 2013, Listopad8 - 0
- 2013, Październik22 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 0
- 2013, Sierpień36 - 0
- 2013, Lipiec28 - 0
- 2013, Czerwiec30 - 0
- 2013, Maj32 - 0
- 2013, Kwiecień28 - 0
- 2013, Marzec20 - 0
- 2013, Luty14 - 0
- 2013, Styczeń16 - 2
- 2012, Grudzień10 - 5
- 2012, Listopad15 - 11
- 2012, Październik27 - 15
- 2012, Wrzesień36 - 17
- 2012, Sierpień35 - 14
- 2012, Lipiec24 - 1
- 2012, Czerwiec27 - 22
- 2012, Maj28 - 21
- 2012, Kwiecień27 - 15
- 2012, Marzec19 - 45
- 2012, Luty19 - 49
- 2012, Styczeń17 - 60
- 2011, Grudzień17 - 61
- 2011, Listopad26 - 40
- 2011, Październik38 - 66
- 2011, Wrzesień30 - 58
- 2011, Sierpień32 - 63
- 2011, Lipiec19 - 114
- 2011, Czerwiec19 - 53
- 2011, Maj21 - 81
- 2011, Kwiecień15 - 43
- 2011, Marzec14 - 43
- 2011, Luty10 - 34
- 2011, Styczeń9 - 31
- 2010, Grudzień9 - 6
- 2010, Listopad9 - 46
- 2010, Październik15 - 35
- 2010, Wrzesień16 - 105
- 2010, Sierpień18 - 61
- 2010, Lipiec19 - 107
- 2010, Czerwiec20 - 168
- 2010, Maj16 - 226
- 2010, Kwiecień10 - 154
- 2010, Marzec14 - 216
- 2010, Luty15 - 176
- 2010, Styczeń14 - 140
- 2009, Grudzień15 - 240
- 2009, Listopad18 - 199
- 2009, Październik23 - 132
- 2009, Wrzesień20 - 148
- 2009, Sierpień28 - 144
- 2009, Lipiec22 - 89
- 2009, Czerwiec17 - 109
- 2009, Maj18 - 142
- 2009, Kwiecień19 - 120
- 2009, Marzec19 - 140
- 2009, Luty13 - 93
- 2009, Styczeń17 - 101
- 2008, Grudzień18 - 140
- 2008, Listopad20 - 115
- 2008, Październik25 - 124
- 2008, Wrzesień23 - 113
- 2008, Sierpień23 - 98
- 2008, Lipiec18 - 100
- 2008, Czerwiec25 - 102
- 2008, Maj22 - 38
- 2008, Kwiecień20 - 20
- 2008, Marzec13 - 1
- 2008, Luty8 - 0
- 2008, Styczeń3 - 0
- 2007, Grudzień1 - 0
- 2007, Listopad1 - 1
- 2007, Październik1 - 0
- 2007, Wrzesień4 - 0
- 2007, Sierpień6 - 0
- 2007, Lipiec6 - 0
- 2007, Czerwiec4 - 0
- 2007, Maj4 - 0
Dane wyjazdu:
Dystans: 25.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 22.06 km/h.
Elevation: 472 m.
Rower:Cinelli Xperience
Droginia - Brzezowa - Kornatka - Dobczyce
Niedziela, 4 lipca 2010 • dodano: 04.07.2010 | Komentarze 6
Chciałem sprawdzić jak się jeździ po górkach. Zrobiłem tylko zwiad, bo to nowe rejony dla mnie i nie wiedziałem czy potem wyjadę pod te górki z których zjechałem, ale udało się. Kaseta 11-27 będzie w sam raz, już czeka na przełożenie. Widoki za to są piękne, nowe dla mnie. Ciekawostką dla mnie jest, że na 25 km aż prawie pół kilometra w górę. :)







Zalew Dobczycki© robin

Zalew Dobczycki #2© robin

Zalew Dobczycki #3© robin

Droginia #2© robin

Zachód słońca© robin

Droginia© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 83.30 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 25.24 km/h.
Elevation: 115 m.
Rower:SCOTT LTD
Kraków
Piątek, 2 lipca 2010 • dodano: 02.07.2010 | Komentarze 13
Pierwszy dzisiejszy wyjazd to przejazd z Przemkiem na barkę w wiadomym celu.
Zrobiliśmy kilka zdjęć i do domu.
Drugi wyjazd przed 20 do toru kajakowego. To miał być spokojny przejazd ze zdjęciami nocnymi. Kiedy rozłożyłem statyw i aparat na murku pod Wawelem - trafił mnie piorun! Brak karty w aparacie bez komentarza, te zdjęcia zapamiętały tylko moje oczy i mózg. Piękny zachód z chmurami burzowymi coś niesamowitego. Trudno pojechałem do toru bez zdjęć, już od ul. Tynieckiej ktoś usiadł mi na kole i jechał czułem jego oddech :) dopiero przy hopce odpuścił! A miało być spokojnie. Przy hopce jednak zaczęło padać więc poczekaliśmy 5 minut aż zakończy się deszcz.
W powrotnej drodze pod Wawelem znowu ktoś uczepił się na kole i to jechał na luzie bo słyszałem głośno ćwierkającą piastę. Na wysokości Galerii Kazimierz nie wytrzymałem ruszyłem ostro 38-40 do 47km/h. i dalej go słyszę co jest grane? dopiero przy Dąbiu ustał, nawet nie wiem czy to był mtb, trekking czy szosa? E szosa pewnie nie bo by mnie prześcignęła. Nie lubię się ścigać, ale zawsze ktoś mnie sprowokuje. Jak wyjeżdżałem drugi raz bolała mnie głowa podczas jazdy przeszło a na finiszu znowu zabolała, pomimo spokojnego tętna.
W powrotnej drodze prawie cały czas trzymałem się kadencji 95-105.




Cad Avs: 73
Zrobiliśmy kilka zdjęć i do domu.
Drugi wyjazd przed 20 do toru kajakowego. To miał być spokojny przejazd ze zdjęciami nocnymi. Kiedy rozłożyłem statyw i aparat na murku pod Wawelem - trafił mnie piorun! Brak karty w aparacie bez komentarza, te zdjęcia zapamiętały tylko moje oczy i mózg. Piękny zachód z chmurami burzowymi coś niesamowitego. Trudno pojechałem do toru bez zdjęć, już od ul. Tynieckiej ktoś usiadł mi na kole i jechał czułem jego oddech :) dopiero przy hopce odpuścił! A miało być spokojnie. Przy hopce jednak zaczęło padać więc poczekaliśmy 5 minut aż zakończy się deszcz.
W powrotnej drodze pod Wawelem znowu ktoś uczepił się na kole i to jechał na luzie bo słyszałem głośno ćwierkającą piastę. Na wysokości Galerii Kazimierz nie wytrzymałem ruszyłem ostro 38-40 do 47km/h. i dalej go słyszę co jest grane? dopiero przy Dąbiu ustał, nawet nie wiem czy to był mtb, trekking czy szosa? E szosa pewnie nie bo by mnie prześcignęła. Nie lubię się ścigać, ale zawsze ktoś mnie sprowokuje. Jak wyjeżdżałem drugi raz bolała mnie głowa podczas jazdy przeszło a na finiszu znowu zabolała, pomimo spokojnego tętna.
W powrotnej drodze prawie cały czas trzymałem się kadencji 95-105.

Widok z Mostu Zwierzynieckiego© robin

Barki - najtańszy lokal na Wiśle© robin

Żegluga Wiślana© robin

Na Wiśle© robin
Cad Avs: 73
Dane wyjazdu:
Dystans: 102.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 29.57 km/h.
Elevation: 118 m.
Rower:Cinelli Xperience
Kraków - Niepołomice - Bochnia - Kraków
Czwartek, 1 lipca 2010 • dodano: 01.07.2010 | Komentarze 6

Ratusz w Niepołomicach© robin
Nikt nie chciał ze mną jechać to pojechałem sam! Swoim tempem spokojnie bez szarpania. W Bochni w Gospodzie nad Rabą zjadłem posiłek i wypiłem kawę tu zatrzymałem się aż pół godziny. A na deser lody w nowo odkrytej przeze mnie Ambrozji w Niepołomicach.
W drodze powrotnej wiat, więc trochę zamulałem, ale dwa rzędy samochodów przy moście Wandy wyprzedziłem zarówno jak jechałem do Niepołomic jak i teraz gdy wracałem. Pogoda super. Miesiąc lipiec rozpoczęty prawidłowo.

Kopiec Grunwaldzki w Niepołomicach© robin

Pora na obiad© robin
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 27.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 23.82 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Rynek Główny i Kapliczka w Wilkowie
Środa, 30 czerwca 2010 • dodano: 30.06.2010 | Komentarze 4
Pierwszy wyjazd to trasa z Marszowic do Wilkowa i z powrotem. Potem wizyta u krawcowej, która na cito obcięła mi rękawy w koszulce rowerowej i zrobiła bezrękawnik na upalne dni takie jak dziś. Będę miał wyżej opalone ręce.
Potem powrót do domu, przy okazji spotkaliśmy Maksa, który właśnie wracał z rejonów gdzie my byliśmy, kiedy pojechaliśmy do Wilkowa on przejeżdżał przez Marszowice. Pogadaliśmy chwilę i rozjazd, on do domu a my na rower.
Bardzo miło było nam Cię poznać!
O godzinie 18.30 wyruszamy na Rynek Główny, trochę późno, ale daliśmy radę.
W McDonalds na Ryneczku - lody i coś więcej. Dobrze, że można wjechać tam rowerem na dziedziniec pod parasolami i fontanną.
Powrót już o zmroku, dobrze, że mieliśmy lampki, ale i tak jakiś tetryk zdołał zauważyć że jednej tylnej nie mamy. Ładnie się do niego uśmiechnąłem.

Potem powrót do domu, przy okazji spotkaliśmy Maksa, który właśnie wracał z rejonów gdzie my byliśmy, kiedy pojechaliśmy do Wilkowa on przejeżdżał przez Marszowice. Pogadaliśmy chwilę i rozjazd, on do domu a my na rower.
Bardzo miło było nam Cię poznać!
O godzinie 18.30 wyruszamy na Rynek Główny, trochę późno, ale daliśmy radę.
W McDonalds na Ryneczku - lody i coś więcej. Dobrze, że można wjechać tam rowerem na dziedziniec pod parasolami i fontanną.
Powrót już o zmroku, dobrze, że mieliśmy lampki, ale i tak jakiś tetryk zdołał zauważyć że jednej tylnej nie mamy. Ładnie się do niego uśmiechnąłem.

Pod Grunwaldem© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 59.99 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 29.75 km/h.
Elevation: 339 m.
Rower:Cinelli Xperience
Kraków - Nowe Brzesko - Kraków przez Tropiszów
Środa, 30 czerwca 2010 • dodano: 30.06.2010 | Komentarze 2
Trasa: Kraków – os. Lubocza – os. Wadów – os. Ruszcza – Tropiszów – Igołomia – Złotniki – Wawrzeńczyce – Nowe Brzesko powrót do Igołomi a potem ul. Igołomską – ul. Ujastek – Al. Solidarności – Zalew – Dom.
Piękne słońce i uporczywy wmordewind. Na szosie DK79 dużo tirów.
Rekordowy dystans miesięczny z 06/2009 (1139 km) może zostać pobity?
CAD Avs: 80
Piękne słońce i uporczywy wmordewind. Na szosie DK79 dużo tirów.
Rekordowy dystans miesięczny z 06/2009 (1139 km) może zostać pobity?
CAD Avs: 80
Dane wyjazdu:
Dystans: 17.00 km.
w tym w terenie: 3.00 km.
Średnia prędkość: 22.17 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
Wycieczka po Jurze
Wtorek, 29 czerwca 2010 • dodano: 29.06.2010 | Komentarze 3
Popołudniowy wypad do Ojcowa, bo zrobiła się super pogoda. Ruch o tej porze zmniejszył się o 100% w stosunku do weekendu, więc cały Ojców tylko dla nas
Tadzio dziś ma więcej kilometrów ode mnie, bo rano było na rowerze.
W tym miesiącu zaliczyłem 1000 km, i ogólnie przekroczyłem 4000 km, trochę później niż w tamtym roku, a wcześniej niż w 2008 r. o miesiąc.





Popołudniowo-wieczorny wypad do Ojcowa, bo zrobiła się super pogoda. Ruch o tej porze zmniejszył się o 100%
w stosunku do weekendu, więc cały Ojców tylko dla nas
Tadzio dziś ma więcej kilometrów ode mnie, bo rano było na rowerze.
W tym miesiącu zaliczyłem 1000 km, i ogólnie przekroczyłem 4000 km, trochę później niż w tamtym roku, a wcześniej niż w 2008 r. o miesiąc.

Kapliczka na wodzie© robin

Kapliczka na wodzie© robin

Zamek w Ojcowie© robin

Prądnik Korzkiewski© robin

Skałki w Ojcowie© robin
Popołudniowo-wieczorny wypad do Ojcowa, bo zrobiła się super pogoda. Ruch o tej porze zmniejszył się o 100%
w stosunku do weekendu, więc cały Ojców tylko dla nas
Dane wyjazdu:
Dystans: 27.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 23.91 km/h.
Elevation: 20 m.
Rower:SCOTT LTD
Wola Batorska - Puszcza Niepołomicka - Mikluszowice rodzinnie
Niedziela, 27 czerwca 2010 • dodano: 27.06.2010 | Komentarze 5

Rodzina w puszczy niepołomickiej© robin
Miała być wycieczka do Tyńca, ale przepiękna pogoda i jedyna trasa krakowska dostępna dla wszystkich to trochę za dużo jak na milion krakowskich rowerzystów. Wybraliśmy ponownie puszczę niepołomicką. Zabezpieczyliśmy się przeciwko komarom, na całą wycieczkę tylko jeden mnie ukąsił, to na prawdę cud. Pan Stanisław w Mikluszowicach miał dziś zamknięte, więc nagrodą za wytrwałą jazdę były dziś lody w Ambrozji w Niepołomicach w rynku.
Już prawie pod koniec wycieczki spotkałem Marka z rodziną, ja jego nie poznałem, on natomiast poznał mnie po rowerze. Scott jest piękny i tyle :)
Wycieczka udana jak i zdjęcia bo dziś lustrzanką robione.
A mój syn Tadzio dzisiaj otworzył swój własny blog.

Kościół w Niepołomicach© robin

Kościół w Niepołomicach od frontu© robin

Zamek w Niepołomicach© robin

Fontanna w Niepołomicach© robin

Fontanna na tle zamku w Niepołomicach© robin

Czarny Staw w Puszczy Niepołomickiej© robin

Czarny Staw© robin

Puszcza Niepołomicka© robin

Mikluszowice© robin

Ambrozja w Niepołomicach© robin
Tadzio DST 2010 od 20.05.2010: 311km
Dane wyjazdu:
Dystans: 102.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 30.15 km/h.
Elevation: 515 m.
Rower:Cinelli Xperience
Kraków - Nowe Brzesko - Proszowice - Słomniki - Kraków
Sobota, 26 czerwca 2010 • dodano: 26.06.2010 | Komentarze 6
Tą trasą już jechaliśmy na wiosnę, ale nie była ona do końca szczęśliwa ze względu na opady śniegu. Dziś natomiast nie było śniegu, ale za to silny wiatr.
Start spod AquaParku, przejazd przez Nową Hutę i dalej już DK79 do Nowego Brzeska, postój w tym samym sklepie co zwykle, górkę przed Nowym Brzeskiem wziąłem z blatu, bo na górce była dwójka kolarzy, którą chcieliśmy wyprzedzić.
W Nowym Brzesku skręciliśmy na D775 prowadzącą przez Proszowice do Słomnik. W Proszowicach zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę obiadową, po tej dłuższej przerwie Miłosza chwycił mały kryzys, który został zażegnany dopiero w Sklepie u „Wróbla” w Marszowicach po lodach. Lody dały mu Power bo podjazd był krótki 900 metrowy, ale sztywny.
Potem już jazda z wiatrem do Wadowa, a następnie przejazd przez Wzgórza Krzesławickie i os. Stoki nad Zalew Nowohucki, gdzie panuje większy tłok niż na bulwarach w kierunku Tyńca.
Jak na Płaskowyż Proszowicki i Wyżynę Miechowską trasa miała ponad 500 metrów podjazdów, dodając do tego 50% wmordewindu i 35% bocznego wiatru to tylko od Słomnik do Luboczy mieliśmy z wiatrem.
Ogólnie wycieczka super się udała, gdyby było więcej osób, wtedy można by było odpocząć więcej.
Zdjęć nie ma, bo trasa wymagająca i wiatr wyrywał aparat z ręki.

A to nasz stadion żużlowy w Nowej Hucie.

---------------------------------
Foto: 1. Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Bardzo silny – północno - południowy
Temperatura wyjazdu 22, przyjazdu 22
Trasa
Kraków –Igołomia– Nowe Brzesko – Szpitary - Jakubowice – Proszowice – Słomniki – Marszowice - Baranówka – Luborzyca – Dojazdów – Lubocza – Kraków.
Kadencja: 78
Start spod AquaParku, przejazd przez Nową Hutę i dalej już DK79 do Nowego Brzeska, postój w tym samym sklepie co zwykle, górkę przed Nowym Brzeskiem wziąłem z blatu, bo na górce była dwójka kolarzy, którą chcieliśmy wyprzedzić.
W Nowym Brzesku skręciliśmy na D775 prowadzącą przez Proszowice do Słomnik. W Proszowicach zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę obiadową, po tej dłuższej przerwie Miłosza chwycił mały kryzys, który został zażegnany dopiero w Sklepie u „Wróbla” w Marszowicach po lodach. Lody dały mu Power bo podjazd był krótki 900 metrowy, ale sztywny.
Potem już jazda z wiatrem do Wadowa, a następnie przejazd przez Wzgórza Krzesławickie i os. Stoki nad Zalew Nowohucki, gdzie panuje większy tłok niż na bulwarach w kierunku Tyńca.
Jak na Płaskowyż Proszowicki i Wyżynę Miechowską trasa miała ponad 500 metrów podjazdów, dodając do tego 50% wmordewindu i 35% bocznego wiatru to tylko od Słomnik do Luboczy mieliśmy z wiatrem.
Ogólnie wycieczka super się udała, gdyby było więcej osób, wtedy można by było odpocząć więcej.
Zdjęć nie ma, bo trasa wymagająca i wiatr wyrywał aparat z ręki.

Proszowice - Kościół© robin
A to nasz stadion żużlowy w Nowej Hucie.

KS Wanda Żużel© robin
---------------------------------
Foto: 1. Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Bardzo silny – północno - południowy
Temperatura wyjazdu 22, przyjazdu 22
Trasa
Kraków –Igołomia– Nowe Brzesko – Szpitary - Jakubowice – Proszowice – Słomniki – Marszowice - Baranówka – Luborzyca – Dojazdów – Lubocza – Kraków.
Kadencja: 78
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 34.02 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 24.01 km/h.
Elevation: 99 m.
Rower:SCOTT LTD
Służbowo po Krakowie
Czwartek, 24 czerwca 2010 • dodano: 24.06.2010 | Komentarze 2
Służbowo z sakwą do centrum i podgórza, powrót w obfitym deszczu, przy okazji test kurtki przeciwdeszczowej wykonany. Oczywiście na rękawach po stronie zewnętrznej przemokła, pomimo klejonych szwów! Poza tym wszystko z kurteczką ok. Jechałem ok 1h w obfitym deszczu, moim zdaniem nie powinna przesiąknąć, za to oddychalność na wysokim poziomie nie spociłem się!
Z nowości technicznych to pojawiła się AutoMapa wersja 6.5.0 z asystentem pasa ruchu i Traffickiem informującym o objazdach.
Po drugie do Garmina pojawiła się nowa GPMapa 2010.01 ale pewnie wszyscy już mają wykupioną update przysłany od producenta. Na jednej i drugiej mapie więcej szczegółów.
Z nowości technicznych to pojawiła się AutoMapa wersja 6.5.0 z asystentem pasa ruchu i Traffickiem informującym o objazdach.
Po drugie do Garmina pojawiła się nowa GPMapa 2010.01 ale pewnie wszyscy już mają wykupioną update przysłany od producenta. Na jednej i drugiej mapie więcej szczegółów.
Dane wyjazdu:
Dystans: 21.10 km.
w tym w terenie: 1.00 km.
Średnia prędkość: 23.89 km/h.
Elevation: 48 m.
Rower:KROSS A6
Przejazd rodzinny
Środa, 23 czerwca 2010 • dodano: 23.06.2010 | Komentarze 5
Rodzinny przejazd (Tadzio, Magda, Przemek i ja) przez łąki nowohuckie, Mogiłę i kopiec Wandy a potem zjazd Aleją Solidarności na Plac Centralny. Na Placu Centralnym Tadzio pozjeżdżał 6 minut z dmuchanej zjeżdżalni. Na koniec zapiekanka w Pingwinku i nad zalewem nowohuckim ucieczka przed Verą.
A to widok z kopca Wandy!


A to widok z kopca Wandy!

Rumak Striderka© robin

Dmuchana zjeżdżalnia w cenie 1m/1zł.© robin












