Info
Od 31.03.2010 r. przejechałem
244031.61
km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,
Baton 2023
Baton 2022
Baton 2021
Baton 2020
Baton 2019
Baton 2018
Baton 2017
Baton 2016
Baton 2015
Baton 2014
Baton 2013
Baton 2012
Baton 2011
Baton 2010
Baton 2009
Baton 2008
Baton 2007
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec24 - 0
- 2026, Maj10 - 0
- 2026, Kwiecień20 - 0
- 2026, Marzec24 - 0
- 2026, Luty14 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień40 - 0
- 2025, Listopad46 - 0
- 2025, Październik42 - 0
- 2025, Wrzesień26 - 0
- 2025, Sierpień22 - 0
- 2025, Lipiec26 - 0
- 2025, Czerwiec23 - 0
- 2025, Maj22 - 0
- 2025, Kwiecień26 - 0
- 2025, Marzec28 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń44 - 0
- 2024, Grudzień35 - 0
- 2024, Listopad27 - 0
- 2024, Październik22 - 0
- 2024, Wrzesień21 - 0
- 2024, Sierpień25 - 0
- 2024, Lipiec22 - 0
- 2024, Czerwiec23 - 0
- 2024, Maj27 - 0
- 2024, Kwiecień26 - 0
- 2024, Marzec30 - 0
- 2024, Luty28 - 0
- 2024, Styczeń32 - 0
- 2023, Grudzień37 - 0
- 2023, Listopad29 - 0
- 2023, Październik24 - 0
- 2023, Wrzesień23 - 0
- 2023, Sierpień22 - 0
- 2023, Lipiec26 - 0
- 2023, Czerwiec22 - 0
- 2023, Maj32 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 0
- 2023, Marzec23 - 0
- 2023, Luty30 - 0
- 2023, Styczeń37 - 0
- 2022, Grudzień39 - 0
- 2022, Listopad28 - 0
- 2022, Październik36 - 0
- 2022, Wrzesień25 - 0
- 2022, Sierpień33 - 0
- 2022, Lipiec34 - 0
- 2022, Czerwiec35 - 1
- 2022, Maj41 - 0
- 2022, Kwiecień41 - 0
- 2022, Marzec34 - 0
- 2022, Luty30 - 0
- 2022, Styczeń38 - 0
- 2021, Grudzień28 - 0
- 2021, Listopad31 - 0
- 2021, Październik33 - 2
- 2021, Wrzesień25 - 0
- 2021, Sierpień22 - 0
- 2021, Lipiec23 - 0
- 2021, Czerwiec22 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec21 - 0
- 2021, Luty17 - 0
- 2021, Styczeń29 - 0
- 2020, Grudzień42 - 0
- 2020, Listopad50 - 0
- 2020, Październik52 - 0
- 2020, Wrzesień27 - 0
- 2020, Sierpień20 - 1
- 2020, Lipiec24 - 0
- 2020, Czerwiec22 - 0
- 2020, Maj26 - 1
- 2020, Kwiecień36 - 0
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty28 - 0
- 2020, Styczeń33 - 0
- 2019, Grudzień29 - 0
- 2019, Listopad29 - 0
- 2019, Październik23 - 0
- 2019, Wrzesień23 - 0
- 2019, Sierpień21 - 0
- 2019, Lipiec31 - 0
- 2019, Czerwiec34 - 1
- 2019, Maj35 - 1
- 2019, Kwiecień32 - 2
- 2019, Marzec27 - 0
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń32 - 0
- 2018, Grudzień33 - 0
- 2018, Listopad17 - 0
- 2018, Październik39 - 0
- 2018, Wrzesień42 - 0
- 2018, Sierpień33 - 0
- 2018, Lipiec34 - 0
- 2018, Czerwiec28 - 0
- 2018, Maj26 - 0
- 2018, Kwiecień23 - 0
- 2018, Marzec27 - 0
- 2018, Luty20 - 0
- 2018, Styczeń28 - 0
- 2017, Grudzień20 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik32 - 0
- 2017, Wrzesień19 - 0
- 2017, Sierpień23 - 4
- 2017, Lipiec27 - 0
- 2017, Czerwiec28 - 0
- 2017, Maj15 - 0
- 2017, Kwiecień10 - 0
- 2017, Marzec16 - 0
- 2017, Luty17 - 0
- 2017, Styczeń28 - 4
- 2016, Grudzień18 - 0
- 2016, Listopad19 - 2
- 2016, Październik20 - 0
- 2016, Wrzesień26 - 0
- 2016, Sierpień29 - 1
- 2016, Lipiec36 - 0
- 2016, Czerwiec29 - 2
- 2016, Maj33 - 0
- 2016, Kwiecień27 - 0
- 2016, Marzec25 - 0
- 2016, Luty22 - 0
- 2016, Styczeń26 - 2
- 2015, Grudzień25 - 0
- 2015, Listopad22 - 1
- 2015, Październik16 - 5
- 2015, Wrzesień18 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec26 - 0
- 2015, Czerwiec25 - 0
- 2015, Maj23 - 0
- 2015, Kwiecień28 - 0
- 2015, Marzec19 - 0
- 2015, Luty21 - 3
- 2015, Styczeń12 - 0
- 2014, Grudzień9 - 2
- 2014, Listopad14 - 2
- 2014, Październik11 - 3
- 2014, Wrzesień21 - 0
- 2014, Sierpień30 - 4
- 2014, Lipiec23 - 0
- 2014, Czerwiec18 - 0
- 2014, Maj22 - 0
- 2014, Kwiecień24 - 0
- 2014, Marzec21 - 0
- 2014, Luty21 - 0
- 2014, Styczeń21 - 1
- 2013, Grudzień13 - 6
- 2013, Listopad8 - 0
- 2013, Październik22 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 0
- 2013, Sierpień36 - 0
- 2013, Lipiec28 - 0
- 2013, Czerwiec30 - 0
- 2013, Maj32 - 0
- 2013, Kwiecień28 - 0
- 2013, Marzec20 - 0
- 2013, Luty14 - 0
- 2013, Styczeń16 - 2
- 2012, Grudzień10 - 5
- 2012, Listopad15 - 11
- 2012, Październik27 - 15
- 2012, Wrzesień36 - 17
- 2012, Sierpień35 - 14
- 2012, Lipiec24 - 1
- 2012, Czerwiec27 - 22
- 2012, Maj28 - 21
- 2012, Kwiecień27 - 15
- 2012, Marzec19 - 45
- 2012, Luty19 - 49
- 2012, Styczeń17 - 60
- 2011, Grudzień17 - 61
- 2011, Listopad26 - 40
- 2011, Październik38 - 66
- 2011, Wrzesień30 - 58
- 2011, Sierpień32 - 63
- 2011, Lipiec19 - 114
- 2011, Czerwiec19 - 53
- 2011, Maj21 - 81
- 2011, Kwiecień15 - 43
- 2011, Marzec14 - 43
- 2011, Luty10 - 34
- 2011, Styczeń9 - 31
- 2010, Grudzień9 - 6
- 2010, Listopad9 - 46
- 2010, Październik15 - 35
- 2010, Wrzesień16 - 105
- 2010, Sierpień18 - 61
- 2010, Lipiec19 - 107
- 2010, Czerwiec20 - 168
- 2010, Maj16 - 226
- 2010, Kwiecień10 - 154
- 2010, Marzec14 - 216
- 2010, Luty15 - 176
- 2010, Styczeń14 - 140
- 2009, Grudzień15 - 240
- 2009, Listopad18 - 199
- 2009, Październik23 - 132
- 2009, Wrzesień20 - 148
- 2009, Sierpień28 - 144
- 2009, Lipiec22 - 89
- 2009, Czerwiec17 - 109
- 2009, Maj18 - 142
- 2009, Kwiecień19 - 120
- 2009, Marzec19 - 140
- 2009, Luty13 - 93
- 2009, Styczeń17 - 101
- 2008, Grudzień18 - 140
- 2008, Listopad20 - 115
- 2008, Październik25 - 124
- 2008, Wrzesień23 - 113
- 2008, Sierpień23 - 98
- 2008, Lipiec18 - 100
- 2008, Czerwiec25 - 102
- 2008, Maj22 - 38
- 2008, Kwiecień20 - 20
- 2008, Marzec13 - 1
- 2008, Luty8 - 0
- 2008, Styczeń3 - 0
- 2007, Grudzień1 - 0
- 2007, Listopad1 - 1
- 2007, Październik1 - 0
- 2007, Wrzesień4 - 0
- 2007, Sierpień6 - 0
- 2007, Lipiec6 - 0
- 2007, Czerwiec4 - 0
- 2007, Maj4 - 0
Dane wyjazdu:
Dystans: 27.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 23.91 km/h.
Elevation: 20 m.
Rower:SCOTT LTD
Wola Batorska - Puszcza Niepołomicka - Mikluszowice rodzinnie
Niedziela, 27 czerwca 2010 • dodano: 27.06.2010 | Komentarze 5

Rodzina w puszczy niepołomickiej© robin
Miała być wycieczka do Tyńca, ale przepiękna pogoda i jedyna trasa krakowska dostępna dla wszystkich to trochę za dużo jak na milion krakowskich rowerzystów. Wybraliśmy ponownie puszczę niepołomicką. Zabezpieczyliśmy się przeciwko komarom, na całą wycieczkę tylko jeden mnie ukąsił, to na prawdę cud. Pan Stanisław w Mikluszowicach miał dziś zamknięte, więc nagrodą za wytrwałą jazdę były dziś lody w Ambrozji w Niepołomicach w rynku.
Już prawie pod koniec wycieczki spotkałem Marka z rodziną, ja jego nie poznałem, on natomiast poznał mnie po rowerze. Scott jest piękny i tyle :)
Wycieczka udana jak i zdjęcia bo dziś lustrzanką robione.
A mój syn Tadzio dzisiaj otworzył swój własny blog.

Kościół w Niepołomicach© robin

Kościół w Niepołomicach od frontu© robin

Zamek w Niepołomicach© robin

Fontanna w Niepołomicach© robin

Fontanna na tle zamku w Niepołomicach© robin

Czarny Staw w Puszczy Niepołomickiej© robin

Czarny Staw© robin

Puszcza Niepołomicka© robin

Mikluszowice© robin

Ambrozja w Niepołomicach© robin
Tadzio DST 2010 od 20.05.2010: 311km
Dane wyjazdu:
Dystans: 102.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 30.15 km/h.
Elevation: 515 m.
Rower:Cinelli Xperience
Kraków - Nowe Brzesko - Proszowice - Słomniki - Kraków
Sobota, 26 czerwca 2010 • dodano: 26.06.2010 | Komentarze 6
Tą trasą już jechaliśmy na wiosnę, ale nie była ona do końca szczęśliwa ze względu na opady śniegu. Dziś natomiast nie było śniegu, ale za to silny wiatr.
Start spod AquaParku, przejazd przez Nową Hutę i dalej już DK79 do Nowego Brzeska, postój w tym samym sklepie co zwykle, górkę przed Nowym Brzeskiem wziąłem z blatu, bo na górce była dwójka kolarzy, którą chcieliśmy wyprzedzić.
W Nowym Brzesku skręciliśmy na D775 prowadzącą przez Proszowice do Słomnik. W Proszowicach zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę obiadową, po tej dłuższej przerwie Miłosza chwycił mały kryzys, który został zażegnany dopiero w Sklepie u „Wróbla” w Marszowicach po lodach. Lody dały mu Power bo podjazd był krótki 900 metrowy, ale sztywny.
Potem już jazda z wiatrem do Wadowa, a następnie przejazd przez Wzgórza Krzesławickie i os. Stoki nad Zalew Nowohucki, gdzie panuje większy tłok niż na bulwarach w kierunku Tyńca.
Jak na Płaskowyż Proszowicki i Wyżynę Miechowską trasa miała ponad 500 metrów podjazdów, dodając do tego 50% wmordewindu i 35% bocznego wiatru to tylko od Słomnik do Luboczy mieliśmy z wiatrem.
Ogólnie wycieczka super się udała, gdyby było więcej osób, wtedy można by było odpocząć więcej.
Zdjęć nie ma, bo trasa wymagająca i wiatr wyrywał aparat z ręki.

A to nasz stadion żużlowy w Nowej Hucie.

---------------------------------
Foto: 1. Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Bardzo silny – północno - południowy
Temperatura wyjazdu 22, przyjazdu 22
Trasa
Kraków –Igołomia– Nowe Brzesko – Szpitary - Jakubowice – Proszowice – Słomniki – Marszowice - Baranówka – Luborzyca – Dojazdów – Lubocza – Kraków.
Kadencja: 78
Start spod AquaParku, przejazd przez Nową Hutę i dalej już DK79 do Nowego Brzeska, postój w tym samym sklepie co zwykle, górkę przed Nowym Brzeskiem wziąłem z blatu, bo na górce była dwójka kolarzy, którą chcieliśmy wyprzedzić.
W Nowym Brzesku skręciliśmy na D775 prowadzącą przez Proszowice do Słomnik. W Proszowicach zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę obiadową, po tej dłuższej przerwie Miłosza chwycił mały kryzys, który został zażegnany dopiero w Sklepie u „Wróbla” w Marszowicach po lodach. Lody dały mu Power bo podjazd był krótki 900 metrowy, ale sztywny.
Potem już jazda z wiatrem do Wadowa, a następnie przejazd przez Wzgórza Krzesławickie i os. Stoki nad Zalew Nowohucki, gdzie panuje większy tłok niż na bulwarach w kierunku Tyńca.
Jak na Płaskowyż Proszowicki i Wyżynę Miechowską trasa miała ponad 500 metrów podjazdów, dodając do tego 50% wmordewindu i 35% bocznego wiatru to tylko od Słomnik do Luboczy mieliśmy z wiatrem.
Ogólnie wycieczka super się udała, gdyby było więcej osób, wtedy można by było odpocząć więcej.
Zdjęć nie ma, bo trasa wymagająca i wiatr wyrywał aparat z ręki.

Proszowice - Kościół© robin
A to nasz stadion żużlowy w Nowej Hucie.

KS Wanda Żużel© robin
---------------------------------
Foto: 1. Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Bardzo silny – północno - południowy
Temperatura wyjazdu 22, przyjazdu 22
Trasa
Kraków –Igołomia– Nowe Brzesko – Szpitary - Jakubowice – Proszowice – Słomniki – Marszowice - Baranówka – Luborzyca – Dojazdów – Lubocza – Kraków.
Kadencja: 78
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 34.02 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 24.01 km/h.
Elevation: 99 m.
Rower:SCOTT LTD
Służbowo po Krakowie
Czwartek, 24 czerwca 2010 • dodano: 24.06.2010 | Komentarze 2
Służbowo z sakwą do centrum i podgórza, powrót w obfitym deszczu, przy okazji test kurtki przeciwdeszczowej wykonany. Oczywiście na rękawach po stronie zewnętrznej przemokła, pomimo klejonych szwów! Poza tym wszystko z kurteczką ok. Jechałem ok 1h w obfitym deszczu, moim zdaniem nie powinna przesiąknąć, za to oddychalność na wysokim poziomie nie spociłem się!
Z nowości technicznych to pojawiła się AutoMapa wersja 6.5.0 z asystentem pasa ruchu i Traffickiem informującym o objazdach.
Po drugie do Garmina pojawiła się nowa GPMapa 2010.01 ale pewnie wszyscy już mają wykupioną update przysłany od producenta. Na jednej i drugiej mapie więcej szczegółów.
Z nowości technicznych to pojawiła się AutoMapa wersja 6.5.0 z asystentem pasa ruchu i Traffickiem informującym o objazdach.
Po drugie do Garmina pojawiła się nowa GPMapa 2010.01 ale pewnie wszyscy już mają wykupioną update przysłany od producenta. Na jednej i drugiej mapie więcej szczegółów.
Dane wyjazdu:
Dystans: 21.10 km.
w tym w terenie: 1.00 km.
Średnia prędkość: 23.89 km/h.
Elevation: 48 m.
Rower:KROSS A6
Przejazd rodzinny
Środa, 23 czerwca 2010 • dodano: 23.06.2010 | Komentarze 5
Rodzinny przejazd (Tadzio, Magda, Przemek i ja) przez łąki nowohuckie, Mogiłę i kopiec Wandy a potem zjazd Aleją Solidarności na Plac Centralny. Na Placu Centralnym Tadzio pozjeżdżał 6 minut z dmuchanej zjeżdżalni. Na koniec zapiekanka w Pingwinku i nad zalewem nowohuckim ucieczka przed Verą.
A to widok z kopca Wandy!


A to widok z kopca Wandy!

Rumak Striderka© robin

Dmuchana zjeżdżalnia w cenie 1m/1zł.© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 51.20 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 26.03 km/h.
Elevation: 182 m.
Rower:SCOTT LTD
Zakupy plus Standard
Wtorek, 22 czerwca 2010 • dodano: 22.06.2010 | Komentarze 1
Najpierw pojechałem do sklepu lub raczej magazynu, po dotarciu na 6 piętro, kupiłem:
- kurtkę przeciwdeszczową Rogelli Nelson o dobrych parametrach nieprzepuszczalności wody i oddychania,
- spodenki rowerowe Mimo Monti z wkładką Team Pro i na szelkach.
Aby przetestować zakupy udałem się moją standardową drogą, po drugiej stronie mostu Zwierzynieckiego zobaczyłem Kubę, z którym pojechaliśmy dalej ul. Tyniecką aby skręcić na ścieżkę prowadzącą do Tyńca. Przy torze kajakowym okazało się, że rower mi zmalał i muszę obniżyć kierownicę, bo wycieczkowa poza już mi nie odpowiada, więc przekręciliśmy mostek, ale niewiele to pomogło, więc muszę dać dłuższy mostek.
Wiało nam konkretnie w obydwu kierunkach, ale nie robiliśmy zmian, bo chcieliśmy pogadać a mimo to średnia wyszła przyzwoita jak na rowery mtb.
- kurtkę przeciwdeszczową Rogelli Nelson o dobrych parametrach nieprzepuszczalności wody i oddychania,
- spodenki rowerowe Mimo Monti z wkładką Team Pro i na szelkach.
Aby przetestować zakupy udałem się moją standardową drogą, po drugiej stronie mostu Zwierzynieckiego zobaczyłem Kubę, z którym pojechaliśmy dalej ul. Tyniecką aby skręcić na ścieżkę prowadzącą do Tyńca. Przy torze kajakowym okazało się, że rower mi zmalał i muszę obniżyć kierownicę, bo wycieczkowa poza już mi nie odpowiada, więc przekręciliśmy mostek, ale niewiele to pomogło, więc muszę dać dłuższy mostek.
Wiało nam konkretnie w obydwu kierunkach, ale nie robiliśmy zmian, bo chcieliśmy pogadać a mimo to średnia wyszła przyzwoita jak na rowery mtb.
Dane wyjazdu:
Dystans: 25.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 22.06 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
Do nowej kładki "Bernatka"
Niedziela, 20 czerwca 2010 • dodano: 20.06.2010 | Komentarze 10
Jeździmy co raz dalej, już dziś dojechaliśmy do nowej kładki. Niedługo będzie Tyniec. Jak to miło mieć takiego sześcioletniego kolarza w domu.


Bernatka w HDRze© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 157.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 27.07 km/h.
Elevation: 1586 m.
Rower:Cinelli Xperience
Kraków - Kalwaria Zebrzydowska - Wadowice - Zator - Kraków
Piątek, 18 czerwca 2010 • dodano: 18.06.2010 | Komentarze 13
Spotkanie przy fortepianie na Placu Centralny w Krakowie z Hubertem, potem jazda bulwarami Wiślanymi do toru kajakowego :) potem Tyniec i Skawina, wszystko praktycznie pod wiatr. Ze Skawiny odbiliśmy na Rzozów i Zebrzydowice.
Następnie dotarliśmy do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie zatrzymaliśmy się tylko na uzupełnienie płynów, dalej pojechaliśmy do Wadowic, tutaj zdjęcie przed Kościołem i dalej do miejscowości Zator a czas już gonił.
Zbierały się czarne chmury, a my w lesie! Kolega widząc te chmury zasugerował, abyśmy wrócili pociągiem. No stanąłem jak wryty jadąc! Pociągiem mamy wracać - przecież nie jesteśmy ani chorzy ani zmęczeni :)
I pojechaliśmy dalej. W Kalwarii Zebrzydowskiej było już po deszczu, mokra droga i deszcz padał nam od spodu.
Czarna Chmura przed nami gonimy ją, i w końcu dogoniliśmy ją w Rzozowie, przed nami same piękne zjazdy a tu leje, ja mówię jedziemy!!! ujechaliśmy 2 km - mówię czekamy!!! kolega miał kurtkę przeciwdeszczową a ja nic.
Na zjazdach zimno jak cholera w padającym niby ciepłym deszczu. E czekamy!
Poczekaliśmy 10 minut, czas ucieka! A Hubert ma termin i musimy szybko wracać. Ledwo jedziemy, bo ja na 4 ciastkach po 46Kcal sztuka i zapiekance, picia wiadomo dużo.
Na dwóch przejazdach kolejowych czekamy w Wadowicach i Skawinie! No wszystko przeciwko nam! Dojeżdżamy do Krakowa a tu piękne słoneczko.
Ogólnie wyjazd super wyszedł. Ponad tysiąc metrów podjazdów dlatego taka mała średnia.
Minus wyjazdu wszystko do prania razem z rowerem.






Musiałem iść z synem na rower!
Następnie dotarliśmy do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie zatrzymaliśmy się tylko na uzupełnienie płynów, dalej pojechaliśmy do Wadowic, tutaj zdjęcie przed Kościołem i dalej do miejscowości Zator a czas już gonił.
Zbierały się czarne chmury, a my w lesie! Kolega widząc te chmury zasugerował, abyśmy wrócili pociągiem. No stanąłem jak wryty jadąc! Pociągiem mamy wracać - przecież nie jesteśmy ani chorzy ani zmęczeni :)
I pojechaliśmy dalej. W Kalwarii Zebrzydowskiej było już po deszczu, mokra droga i deszcz padał nam od spodu.
Czarna Chmura przed nami gonimy ją, i w końcu dogoniliśmy ją w Rzozowie, przed nami same piękne zjazdy a tu leje, ja mówię jedziemy!!! ujechaliśmy 2 km - mówię czekamy!!! kolega miał kurtkę przeciwdeszczową a ja nic.
Na zjazdach zimno jak cholera w padającym niby ciepłym deszczu. E czekamy!
Poczekaliśmy 10 minut, czas ucieka! A Hubert ma termin i musimy szybko wracać. Ledwo jedziemy, bo ja na 4 ciastkach po 46Kcal sztuka i zapiekance, picia wiadomo dużo.
Na dwóch przejazdach kolejowych czekamy w Wadowicach i Skawinie! No wszystko przeciwko nam! Dojeżdżamy do Krakowa a tu piękne słoneczko.
Ogólnie wyjazd super wyszedł. Ponad tysiąc metrów podjazdów dlatego taka mała średnia.
Minus wyjazdu wszystko do prania razem z rowerem.

To wszystko się zaczęło ... dzisiaj© robin

Kładka Bernatka rośnie© robin

Kładka Bernatka już główką do porodu© robin

Kalwaria Zebrzydowska© robin

Wadowice Gibson i Robin© robin

Dino Zator Land - cel podróży© robin
Musiałem iść z synem na rower!
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 80.10 km.
w tym w terenie: 27.50 km.
Średnia prędkość: 22.05 km/h.
Elevation: 671 m.
Rower:KROSS A6
Przygodówka na Jurze
Środa, 16 czerwca 2010 • dodano: 16.06.2010 | Komentarze 8
Przed zaplanowaną wycieczką chciałem się przejechać pod Wawel i kiedy już byłem przy CH PLAZA, podnoszę nogę patrzę, coś mi się do buta przykleiło - patrzę a to KORBA. I pedałując jedną nogą, przejechałem przez park AWFu, potem al. JP2 do sklepu MudSerwice, w którym dokręciłem korbę, przy okazji wymienili mi linkę i pancerz hamulca przedniego.
Po tym wydarzeniu zrobiłem kilka okrążeń, aby sprawdzić czy już wszystko gra i pojechałem na miejsce zborne, spotykając się z Przemkiem. Razem pojechaliśmy ścieżką rowerową na Rondo Młyńskie a dalej już ul. Lublańską i ul. Opolską pod salon Volvo, gdzie czekał na nas Miłosz.
Stąd trójka beesowiczów ruszyła ul. Łokietka, aby skręcić w prawo na terenową ścieżkę do Ojcowa. Ominęliśmy ornym polem stawik, który utworzył się przed Czerwonym Mostem, tutaj przy wyjeździe na niego zaliczyłem małą glebę, pocieszając się, że nikt tu nie wyjechał bez pomocy rąk :), natomiast zjechał z niego tylko Miłosz. Potem dalej terenem dojechaliśmy do wąwozu w lesie, który kończy się w Prądniku Korzkiewskim. Lewym żlebem jechał Miłosz ja prawym, jednak na moim pojawiło się drzewo, wiedziałem, że nie uda mi się zmienić żlebu, bo za głęboka koleina była pomiędzy nimi, a było to na zjeździe, więc wyhamowałem do zera i buch przez kierownicę, znowu na prawą już ranną rękę w poprzednim upadku. W ten sposób dojechaliśmy do Prądnika K.
Dalsza część trasy prowadziła już Dolinką Prądnika, ruch praktycznie zerowy, więc jechaliśmy szybko, robiąc po drodze zdjęcia, pogoda była świetna do rowerowania, natomiast do zdjęć bez rewelacji. Pod bramą Krakowsko-Częstochowską zdjęcie ze statywu ziemnego.
Droga powrotna wiodła przez Zielonki do Krakowa już głównymi ulicami.
Po minach uczestników wycieczki widać było niedosyt jazdy, no cóż nie zawsze się ma tyle czasu ile by się chciało. Na koniec dnia pojechałem jeszcze nad zalew, łaki nowohuckie i kopiec Wandy.







Po tym wydarzeniu zrobiłem kilka okrążeń, aby sprawdzić czy już wszystko gra i pojechałem na miejsce zborne, spotykając się z Przemkiem. Razem pojechaliśmy ścieżką rowerową na Rondo Młyńskie a dalej już ul. Lublańską i ul. Opolską pod salon Volvo, gdzie czekał na nas Miłosz.
Stąd trójka beesowiczów ruszyła ul. Łokietka, aby skręcić w prawo na terenową ścieżkę do Ojcowa. Ominęliśmy ornym polem stawik, który utworzył się przed Czerwonym Mostem, tutaj przy wyjeździe na niego zaliczyłem małą glebę, pocieszając się, że nikt tu nie wyjechał bez pomocy rąk :), natomiast zjechał z niego tylko Miłosz. Potem dalej terenem dojechaliśmy do wąwozu w lesie, który kończy się w Prądniku Korzkiewskim. Lewym żlebem jechał Miłosz ja prawym, jednak na moim pojawiło się drzewo, wiedziałem, że nie uda mi się zmienić żlebu, bo za głęboka koleina była pomiędzy nimi, a było to na zjeździe, więc wyhamowałem do zera i buch przez kierownicę, znowu na prawą już ranną rękę w poprzednim upadku. W ten sposób dojechaliśmy do Prądnika K.
Dalsza część trasy prowadziła już Dolinką Prądnika, ruch praktycznie zerowy, więc jechaliśmy szybko, robiąc po drodze zdjęcia, pogoda była świetna do rowerowania, natomiast do zdjęć bez rewelacji. Pod bramą Krakowsko-Częstochowską zdjęcie ze statywu ziemnego.
Droga powrotna wiodła przez Zielonki do Krakowa już głównymi ulicami.
Po minach uczestników wycieczki widać było niedosyt jazdy, no cóż nie zawsze się ma tyle czasu ile by się chciało. Na koniec dnia pojechałem jeszcze nad zalew, łaki nowohuckie i kopiec Wandy.

Trójka BS przy Bramie Krakowsko-Częstochowskiej© robin

Nowe opony Maxxis Wormdrive© robin

Czerwony Most© robin

Kościół w Giebułtowie© robin

Zjeżdża Miłosz© robin

Zjeżdża Robin© robin

Rowery Beesowiczów© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 46.20 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 30.13 km/h.
Elevation: 407 m.
Rower:Cinelli Xperience
Integracyjnie plus 17 Trakreskie Spotanie w Krakowie
Poniedziałek, 14 czerwca 2010 • dodano: 14.06.2010 | Komentarze 17
1. Bardzo spokojna trasa, mało samochodów, asfalt prawie cały czas dobry, miejscami bardzo dobry, trasa pagórkowata, kilka ładnych podjazdów, ale są też zjazdy. Można podziwiać piękne krajobrazy, albo też można patrzeć przed siebie lub koło współbikera
Tę samą trasę pokonaliśmy o 2km/h szybciej niż ja sam w poprzednim dniu. Wniosek: w grupie szybciej!


2. A dodatkowo byliśmy na naszych piątych a ogólnie 17 Trakerskim Spotkaniu w Krakowie










---------------------------------
Foto: 1. Canon SX100
2. Nikon d50
Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany,
Temperatura wyjazdu 23, przyjazdu 23
Trasa
Kraków –Raciborowice – Młodziejowice – Masłomiąca – Więcławice – Łuczyce – Luborzyca – Dojazdów – Lubocza – Kraków.
Kadencja: 72
Tę samą trasę pokonaliśmy o 2km/h szybciej niż ja sam w poprzednim dniu. Wniosek: w grupie szybciej!

Milosz nad Zalewem© robin

Robin nad Zalewem© robin
2. A dodatkowo byliśmy na naszych piątych a ogólnie 17 Trakerskim Spotkaniu w Krakowie
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
17 Trackerskie Spotkanie w Krakowie© robin
---------------------------------
Foto: 1. Canon SX100
2. Nikon d50
Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany,
Temperatura wyjazdu 23, przyjazdu 23
Trasa
Kraków –Raciborowice – Młodziejowice – Masłomiąca – Więcławice – Łuczyce – Luborzyca – Dojazdów – Lubocza – Kraków.
Kadencja: 72
Dane wyjazdu:
Dystans: 41.00 km.
w tym w terenie: 4.00 km.
Średnia prędkość: 27.95 km/h.
Elevation: 245 m.
Rower:Cinelli Xperience
Kryspinów & Standard 2
Niedziela, 13 czerwca 2010 • dodano: 13.06.2010 | Komentarze 11
Aby trochę się ochłodzić pojechaliśmy na Kryspinów. No ale ile można siedzieć w wodzie? Wycieczka nie była zaplanowana więc gpsu brak, więc znaleźliśmy sinieltrack,który zaprowadził nas od Kryspinowa do ul. Orlej na przeciewko Klasztoru Kamedułów. I to było wszystko powrót tą samą drogą.
Ja natomiast już sam udałem się moim dawnym Standardem nr 2 przez Raciborowice, Książniczki, Michałowice, Masłomiąca, a potem przez Więcławice Stare, Prawda i Raciborowice, kilka ładnych podjazdów na tej trasie.
Pot lał się strumieniami bardziej niż na trenażerze.



Ja natomiast już sam udałem się moim dawnym Standardem nr 2 przez Raciborowice, Książniczki, Michałowice, Masłomiąca, a potem przez Więcławice Stare, Prawda i Raciborowice, kilka ładnych podjazdów na tej trasie.
Pot lał się strumieniami bardziej niż na trenażerze.

Kryspinów #1© robin

Kryspinów #2© robin

Kryspinów #3© robin












