Info
Od 31.03.2010 r. przejechałem
239990.22
km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,
Baton 2023
Baton 2022
Baton 2021
Baton 2020
Baton 2019
Baton 2018
Baton 2017
Baton 2016
Baton 2015
Baton 2014
Baton 2013
Baton 2012
Baton 2011
Baton 2010
Baton 2009
Baton 2008
Baton 2007
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Luty8 - 0
- 2026, Styczeń31 - 0
- 2025, Grudzień40 - 0
- 2025, Listopad46 - 0
- 2025, Październik42 - 0
- 2025, Wrzesień26 - 0
- 2025, Sierpień22 - 0
- 2025, Lipiec26 - 0
- 2025, Czerwiec23 - 0
- 2025, Maj22 - 0
- 2025, Kwiecień26 - 0
- 2025, Marzec28 - 0
- 2025, Luty28 - 0
- 2025, Styczeń44 - 0
- 2024, Grudzień35 - 0
- 2024, Listopad27 - 0
- 2024, Październik22 - 0
- 2024, Wrzesień21 - 0
- 2024, Sierpień25 - 0
- 2024, Lipiec22 - 0
- 2024, Czerwiec23 - 0
- 2024, Maj27 - 0
- 2024, Kwiecień26 - 0
- 2024, Marzec30 - 0
- 2024, Luty28 - 0
- 2024, Styczeń32 - 0
- 2023, Grudzień37 - 0
- 2023, Listopad29 - 0
- 2023, Październik24 - 0
- 2023, Wrzesień23 - 0
- 2023, Sierpień22 - 0
- 2023, Lipiec26 - 0
- 2023, Czerwiec22 - 0
- 2023, Maj32 - 0
- 2023, Kwiecień32 - 0
- 2023, Marzec23 - 0
- 2023, Luty30 - 0
- 2023, Styczeń37 - 0
- 2022, Grudzień39 - 0
- 2022, Listopad28 - 0
- 2022, Październik36 - 0
- 2022, Wrzesień25 - 0
- 2022, Sierpień33 - 0
- 2022, Lipiec34 - 0
- 2022, Czerwiec35 - 1
- 2022, Maj41 - 0
- 2022, Kwiecień41 - 0
- 2022, Marzec34 - 0
- 2022, Luty30 - 0
- 2022, Styczeń38 - 0
- 2021, Grudzień28 - 0
- 2021, Listopad31 - 0
- 2021, Październik33 - 2
- 2021, Wrzesień25 - 0
- 2021, Sierpień22 - 0
- 2021, Lipiec23 - 0
- 2021, Czerwiec22 - 0
- 2021, Maj30 - 0
- 2021, Kwiecień26 - 0
- 2021, Marzec21 - 0
- 2021, Luty17 - 0
- 2021, Styczeń29 - 0
- 2020, Grudzień42 - 0
- 2020, Listopad50 - 0
- 2020, Październik52 - 0
- 2020, Wrzesień27 - 0
- 2020, Sierpień20 - 1
- 2020, Lipiec24 - 0
- 2020, Czerwiec22 - 0
- 2020, Maj26 - 1
- 2020, Kwiecień36 - 0
- 2020, Marzec30 - 0
- 2020, Luty28 - 0
- 2020, Styczeń33 - 0
- 2019, Grudzień29 - 0
- 2019, Listopad29 - 0
- 2019, Październik23 - 0
- 2019, Wrzesień23 - 0
- 2019, Sierpień21 - 0
- 2019, Lipiec31 - 0
- 2019, Czerwiec34 - 1
- 2019, Maj35 - 1
- 2019, Kwiecień32 - 2
- 2019, Marzec27 - 0
- 2019, Luty30 - 0
- 2019, Styczeń32 - 0
- 2018, Grudzień33 - 0
- 2018, Listopad17 - 0
- 2018, Październik39 - 0
- 2018, Wrzesień42 - 0
- 2018, Sierpień33 - 0
- 2018, Lipiec34 - 0
- 2018, Czerwiec28 - 0
- 2018, Maj26 - 0
- 2018, Kwiecień23 - 0
- 2018, Marzec27 - 0
- 2018, Luty20 - 0
- 2018, Styczeń28 - 0
- 2017, Grudzień20 - 0
- 2017, Listopad30 - 0
- 2017, Październik32 - 0
- 2017, Wrzesień19 - 0
- 2017, Sierpień23 - 4
- 2017, Lipiec27 - 0
- 2017, Czerwiec28 - 0
- 2017, Maj15 - 0
- 2017, Kwiecień10 - 0
- 2017, Marzec16 - 0
- 2017, Luty17 - 0
- 2017, Styczeń28 - 4
- 2016, Grudzień18 - 0
- 2016, Listopad19 - 2
- 2016, Październik20 - 0
- 2016, Wrzesień26 - 0
- 2016, Sierpień29 - 1
- 2016, Lipiec36 - 0
- 2016, Czerwiec29 - 2
- 2016, Maj33 - 0
- 2016, Kwiecień27 - 0
- 2016, Marzec25 - 0
- 2016, Luty22 - 0
- 2016, Styczeń26 - 2
- 2015, Grudzień25 - 0
- 2015, Listopad22 - 1
- 2015, Październik16 - 5
- 2015, Wrzesień18 - 0
- 2015, Sierpień20 - 0
- 2015, Lipiec26 - 0
- 2015, Czerwiec25 - 0
- 2015, Maj23 - 0
- 2015, Kwiecień28 - 0
- 2015, Marzec19 - 0
- 2015, Luty21 - 3
- 2015, Styczeń12 - 0
- 2014, Grudzień9 - 2
- 2014, Listopad14 - 2
- 2014, Październik11 - 3
- 2014, Wrzesień21 - 0
- 2014, Sierpień30 - 4
- 2014, Lipiec23 - 0
- 2014, Czerwiec18 - 0
- 2014, Maj22 - 0
- 2014, Kwiecień24 - 0
- 2014, Marzec21 - 0
- 2014, Luty21 - 0
- 2014, Styczeń21 - 1
- 2013, Grudzień13 - 6
- 2013, Listopad8 - 0
- 2013, Październik22 - 0
- 2013, Wrzesień28 - 0
- 2013, Sierpień36 - 0
- 2013, Lipiec28 - 0
- 2013, Czerwiec30 - 0
- 2013, Maj32 - 0
- 2013, Kwiecień28 - 0
- 2013, Marzec20 - 0
- 2013, Luty14 - 0
- 2013, Styczeń16 - 2
- 2012, Grudzień10 - 5
- 2012, Listopad15 - 11
- 2012, Październik27 - 15
- 2012, Wrzesień36 - 17
- 2012, Sierpień35 - 14
- 2012, Lipiec24 - 1
- 2012, Czerwiec27 - 22
- 2012, Maj28 - 21
- 2012, Kwiecień27 - 15
- 2012, Marzec19 - 45
- 2012, Luty19 - 49
- 2012, Styczeń17 - 60
- 2011, Grudzień17 - 61
- 2011, Listopad26 - 40
- 2011, Październik38 - 66
- 2011, Wrzesień30 - 58
- 2011, Sierpień32 - 63
- 2011, Lipiec19 - 114
- 2011, Czerwiec19 - 53
- 2011, Maj21 - 81
- 2011, Kwiecień15 - 43
- 2011, Marzec14 - 43
- 2011, Luty10 - 34
- 2011, Styczeń9 - 31
- 2010, Grudzień9 - 6
- 2010, Listopad9 - 46
- 2010, Październik15 - 35
- 2010, Wrzesień16 - 105
- 2010, Sierpień18 - 61
- 2010, Lipiec19 - 107
- 2010, Czerwiec20 - 168
- 2010, Maj16 - 226
- 2010, Kwiecień10 - 154
- 2010, Marzec14 - 216
- 2010, Luty15 - 176
- 2010, Styczeń14 - 140
- 2009, Grudzień15 - 240
- 2009, Listopad18 - 199
- 2009, Październik23 - 132
- 2009, Wrzesień20 - 148
- 2009, Sierpień28 - 144
- 2009, Lipiec22 - 89
- 2009, Czerwiec17 - 109
- 2009, Maj18 - 142
- 2009, Kwiecień19 - 120
- 2009, Marzec19 - 140
- 2009, Luty13 - 93
- 2009, Styczeń17 - 101
- 2008, Grudzień18 - 140
- 2008, Listopad20 - 115
- 2008, Październik25 - 124
- 2008, Wrzesień23 - 113
- 2008, Sierpień23 - 98
- 2008, Lipiec18 - 100
- 2008, Czerwiec25 - 102
- 2008, Maj22 - 38
- 2008, Kwiecień20 - 20
- 2008, Marzec13 - 1
- 2008, Luty8 - 0
- 2008, Styczeń3 - 0
- 2007, Grudzień1 - 0
- 2007, Listopad1 - 1
- 2007, Październik1 - 0
- 2007, Wrzesień4 - 0
- 2007, Sierpień6 - 0
- 2007, Lipiec6 - 0
- 2007, Czerwiec4 - 0
- 2007, Maj4 - 0
Dane wyjazdu:
Dystans: 104.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 31.52 km/h.
Elevation: 334 m.
Rower:Cinelli Xperience
Odprowadzenie do KOszyc
Niedziela, 6 czerwca 2010 • dodano: 06.06.2010 | Komentarze 16
Pojechałem odprowadzić kolegów Przemka i Michała, którzy podjęli morderczą wyprawę do Tarnowa. Wystartowaliśmy z Placu Centralnego w Nowej Hucie, gdy dojechaliśmy do stadionu Hutnika, Przemek odebrał telefon, że Hubert też by z nami pojechał. Dogadaliśmy się z Hubertem, że pojedziemy do Koszyc i wrócimy a koledzy pojadą dalej. Jechało się super, dawaliśmy w trójkę zmiany, kolega Hubert na razie trochę bał się zmian. Pomimo opóźnienia szybko dojechaliśmy do Koszyc tu szybkie zdjęcia i powrót.
Zostało mało czasu więc szybko ze zmianami z Hubertem, który miał nadmiar energii zachowanej, bo w drodze tam odpoczywał.
Średnio wracaliśmy tempem 35-40 km/h bo miejscami było z górki. Ze zmianami w większej grupie to jest inna jazda! co prawda nie było dużego wiatru, no ale średnia od razu rośnie.
Co chwilę oglądaliśmy zalane miejscowości, z których strażacy wypompowywali wodę. Ogólnie wycieczka udana, a ja śpieszyłem się na drugą część czyli wycieczkę rodzinna do Niepołomic, którą opiszę w następnym rozdziale.





Kiedyś wyglądało to tak:

A dziś tak:





-------------------------------------------------------------------------------
Foto: Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany,
Temperatura wyjazdu 15, przyjazdu 25
Trasa
Kraków - Nowe Brzesko - Koszyce i powrót tą samą trasą!
Kadencja: 78
Zostało mało czasu więc szybko ze zmianami z Hubertem, który miał nadmiar energii zachowanej, bo w drodze tam odpoczywał.
Średnio wracaliśmy tempem 35-40 km/h bo miejscami było z górki. Ze zmianami w większej grupie to jest inna jazda! co prawda nie było dużego wiatru, no ale średnia od razu rośnie.
Co chwilę oglądaliśmy zalane miejscowości, z których strażacy wypompowywali wodę. Ogólnie wycieczka udana, a ja śpieszyłem się na drugą część czyli wycieczkę rodzinna do Niepołomic, którą opiszę w następnym rozdziale.

Plac Centralny Nowa Huta© robin

Aleja Solidarności Nowa Huta© robin

Plac Centralny Nowa Huta© robin

Aleja Solidarności Nowa Huta© robin

Shem na Nadwiślance© robin
Kiedyś wyglądało to tak:

most, nowe brzesko, ispina© robin
A dziś tak:

Most Nowe Brzesko - Ispinia© robin

Opactwo w Hebdowie© robin

Fury na Nadwiślance (w tle góry)© robin

Cztery bajki© robin

Przy studni w Koszycach© robin
-------------------------------------------------------------------------------
Foto: Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany,
Temperatura wyjazdu 15, przyjazdu 25
Trasa
Kraków - Nowe Brzesko - Koszyce i powrót tą samą trasą!
Kadencja: 78
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 42.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 28.00 km/h.
Elevation: 150 m.
Rower:Cinelli Xperience
Poranny trening
Czwartek, 3 czerwca 2010 • dodano: 03.06.2010 | Komentarze 16
Dwie małe pętle.
Pierwsza jazda z nową kierownicą i nowym mostkiem, starałem nie sugerować się autosugestią, że jeździ się lepiej ale przyznam szczerze, że tak jest z co najmniej dwóch powodów, po pierwsze lepszy chwyt dolny w kilku miejscach, jest bliżej górnego chwytu o 3 cm a to jest dużo, widać różnicę gołym okiem, po drugie kierownica jest bardziej zwrotna i wygodna, nie odczułem natomiast niwelowania drgań może to na dłuższej przejażdżce odczuję.
Prawie cały czas jechałem w dolnym chwycie, teraz czuję, że jadę!
Nad zalewem sesja zdjęciowa.








---------------------------------
Foto: Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany,
Temperatura wyjazdu 15, przyjazdu 15.
Trasa
Standard do Ruszczy pod ławeczkęx2, drugi raz przez Wzgórza Krzesławickie i os. Na Stokach.
Kadencja: 71
Dla Midgal:

Pierwsza jazda z nową kierownicą i nowym mostkiem, starałem nie sugerować się autosugestią, że jeździ się lepiej ale przyznam szczerze, że tak jest z co najmniej dwóch powodów, po pierwsze lepszy chwyt dolny w kilku miejscach, jest bliżej górnego chwytu o 3 cm a to jest dużo, widać różnicę gołym okiem, po drugie kierownica jest bardziej zwrotna i wygodna, nie odczułem natomiast niwelowania drgań może to na dłuższej przejażdżce odczuję.
Prawie cały czas jechałem w dolnym chwycie, teraz czuję, że jadę!
Nad zalewem sesja zdjęciowa.

3T Ergonova Ltd #1© robin

3T #2© robin

3T #3© robin

Cinelli© robin

3T ARX Team© robin

Cinelli w plenerze© robin

Zalew nowohucki #1© robin

Łabądek© robin
---------------------------------
Foto: Canon SX100
Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany,
Temperatura wyjazdu 15, przyjazdu 15.
Trasa
Standard do Ruszczy pod ławeczkęx2, drugi raz przez Wzgórza Krzesławickie i os. Na Stokach.
Kadencja: 71
Dla Midgal:

3T Ergonova Ltd revers© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 100.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 27.92 km/h.
Elevation: 150 m.
Rower:Cinelli Xperience
Przyjemny trening
Wtorek, 1 czerwca 2010 • dodano: 01.06.2010 | Komentarze 15
Nikt ze znajomych nie chciał jechać w tym terminie, więc pojechałem sam śladem kolegi Miłosza!
Kraków – Krzeszowice – Trzebinia – Olkusz – Zielonki – Bibice – Węgrzce – Kraków.
Spotkałem czterech kolarzy na wysokości Krzeszowic, chwilę z nimi pojechałem, ale oni skręcili w lewo a ja pojechałem prosto na Trzebinię.
Droga płaska jak stół poza kilkoma zjazdami, ale to już wracając z Olkusza.
Takiego pięknego samotnego treningu dawno nie miałem, niby spokojna jazda a średnia wyszła ok.
Przy okazji nadmieniam, że to chyba ostatnia w tym roku modyfikacja szosy.
Wymieniłem mostek na 3T ARX Team z czerwonym paskiem oraz kierownicę na: 3T Ergonova LTD – karbonowa jechałem z zamiarem kupienia tańszej wersji, ale nie było rozmiaru dla mnie, więc właściciel sklep zrobił super cenę lepszą niż się spodziewałem za niższym model Team. Całość roweru odchudziła się o 150 gram.
Jest to kierownica bardzo ergonomiczna odległość dolnego chwytu od górnego to zaledwie 12 cm, czyli odległość zmniejszyła się około 3 cm na chwycie.
Zdjęcia szczegółowe zrobię jak tylko nią wyjadę.
A tu z ostatniej chwili Cinelli.



------------------------------------------------------------------------------
Kadencja: 77
Kraków – Krzeszowice – Trzebinia – Olkusz – Zielonki – Bibice – Węgrzce – Kraków.
Spotkałem czterech kolarzy na wysokości Krzeszowic, chwilę z nimi pojechałem, ale oni skręcili w lewo a ja pojechałem prosto na Trzebinię.
Droga płaska jak stół poza kilkoma zjazdami, ale to już wracając z Olkusza.
Takiego pięknego samotnego treningu dawno nie miałem, niby spokojna jazda a średnia wyszła ok.
Przy okazji nadmieniam, że to chyba ostatnia w tym roku modyfikacja szosy.
Wymieniłem mostek na 3T ARX Team z czerwonym paskiem oraz kierownicę na: 3T Ergonova LTD – karbonowa jechałem z zamiarem kupienia tańszej wersji, ale nie było rozmiaru dla mnie, więc właściciel sklep zrobił super cenę lepszą niż się spodziewałem za niższym model Team. Całość roweru odchudziła się o 150 gram.
Jest to kierownica bardzo ergonomiczna odległość dolnego chwytu od górnego to zaledwie 12 cm, czyli odległość zmniejszyła się około 3 cm na chwycie.
Zdjęcia szczegółowe zrobię jak tylko nią wyjadę.
A tu z ostatniej chwili Cinelli.

3T ARX Team© robin

3T Arx Team© robin

3T Ergonova LTD© robin
------------------------------------------------------------------------------
Kadencja: 77
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 15.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 21.95 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
Jura rodzinnie
Poniedziałek, 31 maja 2010 • dodano: 31.05.2010 | Komentarze 9
Wycieczkę zaplanowałem na rano ponieważ, o 14.00 miała być burza i deszcz.
Z Prądnika Korzkiewskiego zaczęliśmy jazdę w kierunku Ojcowa. Pogoda wyśmienita. Rano było już powyżej 21 stopni. Oczywiście całą czwórką razem z Verą zaczęła się jazda po Jurze. Nawet na tym 7,5 kilometrowym odcinku jest dużo podjazdów stwarzających problemy, bo Tadzio jeszcze po kamyczkach nie zjeżdżał ani nie wyjeżdżał, było więc trochę marudzenia, ale tatuś pokazał mu kilka technicznych sztuczek podczas podjazdów i było już lepiej. Słońce paliło. Myślałem, że będziemy jechali w cieniu, ale cień jest tu dopiero po południu.
W końcu dojechaliśmy do Bramy Krakowsko-Częstochowskiej, potem były obiecane lody! Ludzi masa.
I znalazłem świetną trasę pod moją szosę :D
Vera dawała radę, choć to drugi dzień pod rząd takiego porządnego treningu.
Pogoda w odróżnieniu od wczorajszej rewelacyjna!
Wszyscy byli zdziwieni dlaczego wracamy w środku dnia w takie piękne słoneczko, które świeci. Dojechaliśmy do domu, zdjąłem rowery o 14.00 a tu o 14.06 burza i obfity deszcz, przynajmniej tym razem pogoda sprawdziła się zgodnie z meteo.





Z Prądnika Korzkiewskiego zaczęliśmy jazdę w kierunku Ojcowa. Pogoda wyśmienita. Rano było już powyżej 21 stopni. Oczywiście całą czwórką razem z Verą zaczęła się jazda po Jurze. Nawet na tym 7,5 kilometrowym odcinku jest dużo podjazdów stwarzających problemy, bo Tadzio jeszcze po kamyczkach nie zjeżdżał ani nie wyjeżdżał, było więc trochę marudzenia, ale tatuś pokazał mu kilka technicznych sztuczek podczas podjazdów i było już lepiej. Słońce paliło. Myślałem, że będziemy jechali w cieniu, ale cień jest tu dopiero po południu.
W końcu dojechaliśmy do Bramy Krakowsko-Częstochowskiej, potem były obiecane lody! Ludzi masa.
I znalazłem świetną trasę pod moją szosę :D
Vera dawała radę, choć to drugi dzień pod rząd takiego porządnego treningu.
Pogoda w odróżnieniu od wczorajszej rewelacyjna!
Wszyscy byli zdziwieni dlaczego wracamy w środku dnia w takie piękne słoneczko, które świeci. Dojechaliśmy do domu, zdjąłem rowery o 14.00 a tu o 14.06 burza i obfity deszcz, przynajmniej tym razem pogoda sprawdziła się zgodnie z meteo.

Jura #4© robin

Jura #1© robin

Jura #2© robin

Jura #3© robin

Jura #5© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 29.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 22.03 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6
Niepołomice rodzinnie
Niedziela, 30 maja 2010 • dodano: 30.05.2010 | Komentarze 19

Czarny staw© robin
Pochmurne niebo, ale ciepło 20 stopni. Jedziemy do Niepołomic, aby przetestować dwóch zawodników na długim dystansie! Jeden i drugi zawodnik mają na swoim koncie jednorazowe dystanse 14-15 km. Tym razem zaczynamy jazdę Żubrostradą, która jest pusta, pomimo weekendu pusto, wszyscy boją się czarnych chmur – dziś jednak pomimo otaczających chmur miało nie padać i tak było.
W puszczy dominuje zieleń w różnych odcieniach. Do Mikuloszowic dojeżdżamy bardzo szybko w 45 minut. Zawodnicy trzymają się świetnie, zbędny jest Trailgator i smycz Postanowiliśmy skręcić w stronę Damienic dojeżdżając do pustyni.
Zrobiliśmy 29 km. Zawodnik nr 1 – Tadzio zadowolony i nie zmęczony, Zawodnik nr 2 Vera – zmęczona, nawet Magda próbowała ją zgubić, ale dzielnie trzymała się na kole bez względu na prędkość.
Wyjazd udany. Całkowita ilość km przejechana od kwietnia przez Tadzia to 131,5 km.
Limit uploadu 348/dzień. Pkt. Lojalnościowe: 1615 (nie wiem czemu one służą?)

Puszcza Niepołomicka #101© robin

Puszcza Niepołomicka #102© robin

Puszcza Niepołomcka #103© robin

Puszcza Niepołomicka #104© robin

Puszcza Niepołomicka #105© robin
Zagadka, Kto wie gdzie znajduje się ta dzwonnica czy kapliczka z mapki?
Dane wyjazdu:
Dystans: 101.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 28.06 km/h.
Elevation: 204 m.
Rower:Cinelli Xperience
Niepołomicka Setka
Piątek, 28 maja 2010 • dodano: 28.05.2010 | Komentarze 16

Wisła na moście w Niepołomicach© robin
Wycieczka pt. „Niepołomicka setka” miała odbyć się punktualnie, bo Przemek miał wcześniej wyjechać. Kiedy byłem już gotowy do drogi otrzymuję od niego telefon:
P – Cześć
P – Nie pojadę mam wybrzuszenie na oponie, co zrobić, nalałem nawet pałerajda do bidonu?
R – Cześć
R – Nie martw się, mam w piwnicy używaną oponę, tę na której kiedyś jeździłem na szosie, ruszaj szybko w połowie drogi się spotkamy – szkoda marnować aż tak pięknego dnia!!!
P – Ok. to ruszam!!!
R – Do zobaczenia na trasie
Z Plazy ruszamy do Niepołomic, najpierw ulicą Centralną potem skręcamy na Longinusa Podbipięty, następnie przez Most Wandy i przez Brzegi, Grabie wjeżdżamy do Niepołomic. Tutaj kilka zdjęć i ruszamy Drogą Królewską a następnie Żubrostradą do Mikluszowic. Przemek robi zdjęcia nowym aparatem tej samej firmy co ja tylko nowszą wersją. Zobaczymy co narobił, bo to pierwsza sesja. Zatrzymujemy się chwilę przy Czarnym Stawie a potem pod wiatr jedziemy do Krakowa przez Wolę Batorską a potem Niepołomice, ul. Brzeską omijamy sznurek samochodów a także niebezpieczną ul. Igołomską przez Kościelniki i Ruszczę. Nad Zalewem zakończyliśmy naszą setkę niepołomicką! Była super pogoda, dopaliliśmy sobie ręce, twarz i kolanka!

Most kolejowy w Niepołomicach© robin

Kopiec Grunwaldzki w Niepołomicach© robin

Na przedmieściach Niepołomic© robin

Trójkołowiec© robin

Shem i Robin w Puszczy© robin
Kaski kolorystycznie nam nie pasują, ale Przemek nie chciał się zamienić bo ma droższy model, spróbuję go namówić na dopłatą :)

Czarny Staw© robin

Czarny Staw #2© robin

Cinelli© robin
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 32.70 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 23.36 km/h.
Elevation: 80 m.
Rower:SCOTT LTD
Krajobraz Krakowa po bitwie
Wtorek, 25 maja 2010 • dodano: 25.05.2010 | Komentarze 7
Regeneracyjny wyjazd do Krakowa, aby zobaczyć czy już wszystko w porządku, miał być do samego toru kajakowego, ale brakło czasu. I jeszcze jest kilka grodzi, przez które trzeba przenosić rowery.
To co było przed można zobaczyć tutaj. A to co jest po jest poniżej:

















To co było przed można zobaczyć tutaj. A to co jest po jest poniżej:

Kraków po powodzi #1© robin

Krajobraz po bitwie #2© robin

Kraków po powodzi #3© robin

Kraków po powodzi #4© robin

Kraków po powodzi #5© robin

Kraków po powodzi #6© robin

Kraków po powodzi #7© robin

Kraków po powodzi #8© robin

Kraków po powodzi #9© robin

Kraków po powodzi #10© robin

Kraków po powodzi #11© robin

Kraków po powodzi #12© robin

Kraków po powodzi #13© robin

Kraków po powodzi #14© robin

Kraków po powodzi #15© robin

Kraków po powodzi #16© robin

Kraków po powodzi #17© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 127.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 29.77 km/h.
Elevation: 526 m.
Rower:Cinelli Xperience
Kraków - Koszyce - Kazimierza W. - Proszowice - Kraków
Niedziela, 23 maja 2010 • dodano: 23.05.2010 | Komentarze 11
Pierwsza wolna i słoneczna niedziela, aby spełnić te dwa warunki równocześnie gwiazdy muszą się nieźle nakombinować w ich konstelacji.
Pojechałem wykonać średnią pętlę, nie wiedząc, że zatoczy się, aż na dwa województwa małopolskie i świętokrzyskie.

Zaczynając od DK79 w kierunku Sandomierza, na wysokości stacji benzynowej na ul. Igołomskiej wielkie zdziwienie - jest nowy asfalt - nie trzeba jechać zygzakiem po muldach w akompaniamencie tirów. Jedziemy dalej z backwindem i na wysokości Igołomi spotkałem turystę, który jechał na szosówce z Suchej Beskidzkiej do Kielc i tak do Nowego Brzeska jechał za mną na kole, zawsze to jakiś odpoczynek w podróży, potem rozdzieliliśmy się, on pojechał do Kazimierzy Wielkiej przez Proszowice a ja przez Koszyce.
W Nowym Brzesku chciałem zobaczyć jaki jest stan wody na Wiśle i jest nadal wysoki a wszystko do wałów jest pozalewane.
Z miejsca, gdzie na poprzedniej wycieczce robiłem zdjęcie, krajobraz po bitwie wygląda trochę inaczej niż te robione dzisiaj.



Nawet nie zwróciłem uwagi na 7% serpentynę w Jaksicach jak się znalazłem w Koszycach, gdzieś po drodze zginął mi most w Górce. Jednym słowem wszystko wzdłuż "nadwiślanki" pozalewane, ale w granicach do wałów czyli lekkie podtopienia dopiero w Koszycach było ich więcej.
Tutaj na rynku w pięknym słoneczku zrobiłem sobie przerwę na drugie śniadanie.
Rynek jest odnowiony, kiedyś to miasto było ważnym punktem handlowym na trasie Kraków - Sandomierz, we wtorki odbywał się tutaj targ, a prawdziwe studnie zasypano bo znajdowały się wzdłuż aktualnego traktu drogowego.
Droga na Sandomierz jest zamknięta, wiadomo z jakiej przyczyny.
Tutaj nowość pojechałem do Kazimierzy Wielkiej.


Nie byłem tutaj na rowerze dawno. Gmina i Miasto leżą w tzw. płaskowyżu proszowickim, wydaje mi się, że bardziej wyżu niż płasko :) A ślady osadnictwa w tym rejonie sięgają 6000 lat.
W tej baszcie poniżej mieszkali praktykanci cukrowni Łubna, której rozkwit sięga początków XIX wieku, poniżej również zdjęcie głównego gmachu cukrowni.


Ostatnim etapem podróży miał być obiad w rodzinnej miejscowości, do której pojechałem jak się okazało nie polecam tej drogi nikomu, chyba, że do testów amortyzatora o dużym ugięciu >150, droga od Kazimierzy Wielkiej do Bobina jest fatalna widać jak to kiedyś ktoś napisał różnicę między drogami małopolski a drogami świętokrzyskiego ten fragment 12 km przejechałem w czasie 45 minut stąd średnia spadła na łeb.
Ale przy okazji tej jazdy spotkałem bardzo ciekawe wyrobisko starej cegielni a ówczesnej CERAMIKI ODONÓW.
Tutaj bardzo śmieszna anegdota szukałem kiedyś miejscowości na Ł w okolicach Kazimierzy okazało się, że miejscowi mówią tutaj Łodonów, skąd przejeżdżałem kilka razy przez właściwe miejsce :>

I tak prawie spalony słońcem nareszcie mam opalone kolanka i rękawki :>
Pojechałem wykonać średnią pętlę, nie wiedząc, że zatoczy się, aż na dwa województwa małopolskie i świętokrzyskie.

Most w Ispini© robin
Zaczynając od DK79 w kierunku Sandomierza, na wysokości stacji benzynowej na ul. Igołomskiej wielkie zdziwienie - jest nowy asfalt - nie trzeba jechać zygzakiem po muldach w akompaniamencie tirów. Jedziemy dalej z backwindem i na wysokości Igołomi spotkałem turystę, który jechał na szosówce z Suchej Beskidzkiej do Kielc i tak do Nowego Brzeska jechał za mną na kole, zawsze to jakiś odpoczynek w podróży, potem rozdzieliliśmy się, on pojechał do Kazimierzy Wielkiej przez Proszowice a ja przez Koszyce.
W Nowym Brzesku chciałem zobaczyć jaki jest stan wody na Wiśle i jest nadal wysoki a wszystko do wałów jest pozalewane.
Z miejsca, gdzie na poprzedniej wycieczce robiłem zdjęcie, krajobraz po bitwie wygląda trochę inaczej niż te robione dzisiaj.

Wielka Woda w Nowym Brzesku© robin

Wielka woda na Wiśle© robin

Opactwo w Hebdowie© robin
Nawet nie zwróciłem uwagi na 7% serpentynę w Jaksicach jak się znalazłem w Koszycach, gdzieś po drodze zginął mi most w Górce. Jednym słowem wszystko wzdłuż "nadwiślanki" pozalewane, ale w granicach do wałów czyli lekkie podtopienia dopiero w Koszycach było ich więcej.
Tutaj na rynku w pięknym słoneczku zrobiłem sobie przerwę na drugie śniadanie.
Rynek jest odnowiony, kiedyś to miasto było ważnym punktem handlowym na trasie Kraków - Sandomierz, we wtorki odbywał się tutaj targ, a prawdziwe studnie zasypano bo znajdowały się wzdłuż aktualnego traktu drogowego.
Droga na Sandomierz jest zamknięta, wiadomo z jakiej przyczyny.
Tutaj nowość pojechałem do Kazimierzy Wielkiej.

Atrapa studni w Koszycach© robin

Rynek w Koszycach© robin
Nie byłem tutaj na rowerze dawno. Gmina i Miasto leżą w tzw. płaskowyżu proszowickim, wydaje mi się, że bardziej wyżu niż płasko :) A ślady osadnictwa w tym rejonie sięgają 6000 lat.
W tej baszcie poniżej mieszkali praktykanci cukrowni Łubna, której rozkwit sięga początków XIX wieku, poniżej również zdjęcie głównego gmachu cukrowni.

Baszta w Kazimierzy Wielkiej© robin

Cukrownia Łubna© robin
Ostatnim etapem podróży miał być obiad w rodzinnej miejscowości, do której pojechałem jak się okazało nie polecam tej drogi nikomu, chyba, że do testów amortyzatora o dużym ugięciu >150, droga od Kazimierzy Wielkiej do Bobina jest fatalna widać jak to kiedyś ktoś napisał różnicę między drogami małopolski a drogami świętokrzyskiego ten fragment 12 km przejechałem w czasie 45 minut stąd średnia spadła na łeb.
Ale przy okazji tej jazdy spotkałem bardzo ciekawe wyrobisko starej cegielni a ówczesnej CERAMIKI ODONÓW.
Tutaj bardzo śmieszna anegdota szukałem kiedyś miejscowości na Ł w okolicach Kazimierzy okazało się, że miejscowi mówią tutaj Łodonów, skąd przejeżdżałem kilka razy przez właściwe miejsce :>

Ceramika Odonów© robin
I tak prawie spalony słońcem nareszcie mam opalone kolanka i rękawki :>
Kategoria 100>
Dane wyjazdu:
Dystans: 16.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 24.15 km/h.
Elevation: 50 m.
Rower:SCOTT LTD
Okolice Nowej Huty i Krakowa
Sobota, 22 maja 2010 • dodano: 22.05.2010 | Komentarze 7
Pierwszy wyjazd w pięknym słoneczku do Kaplicy w Wilkowie i po odbiór samochodu z przeglądu (15tys. km) a potem odkrywanie nowohuckich uliczek czyli Zalew Nowohucki, ul. Wańkowicza, ul. Polskiego Czerwonego Krzyża, ul. Wąwozowa a potem powrót ścieżką rowerową wzdłuż Al. Solidarności.
Dwa nowe rekordy syna pierwszy to dystans a drugi max prędkość 24km/h. po płaskim! Podczas jazdy kilkakrotnie krzyczał, że przekracza 20km/h. A prędkość średnia z wyjazdu to około 13km/h. jest nieźle. I tutaj chwila nieuwagi a Tadzio jest 500 metrów przed nami i trzeba go gonić! Drżyj mamusiu!!!
Podjazdy nie stanowią już problemu nawet nie przełączał na jedynkę tylko wyjeżdżał na dwójce. Po prostu super ten rowerek. Damka byłaby krzywdząca i brak ryzyka obicia tyłka, stanowi ograniczanie eksperymentów i doświadczeń podczas jazdy :)


Dwa nowe rekordy syna pierwszy to dystans a drugi max prędkość 24km/h. po płaskim! Podczas jazdy kilkakrotnie krzyczał, że przekracza 20km/h. A prędkość średnia z wyjazdu to około 13km/h. jest nieźle. I tutaj chwila nieuwagi a Tadzio jest 500 metrów przed nami i trzeba go gonić! Drżyj mamusiu!!!
Podjazdy nie stanowią już problemu nawet nie przełączał na jedynkę tylko wyjeżdżał na dwójce. Po prostu super ten rowerek. Damka byłaby krzywdząca i brak ryzyka obicia tyłka, stanowi ograniczanie eksperymentów i doświadczeń podczas jazdy :)

Kaplica w Wilkowie© robin

Z nowym licznikiem© robin
Dane wyjazdu:
Dystans: 17.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km.
Średnia prędkość: 24.42 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD
Nowy rowerek dla Tadzia
Piątek, 21 maja 2010 • dodano: 21.05.2010 | Komentarze 16
Dziś odbył się test nowego rowerka synka. Na początku była wpadka bo syn schodząc z rowerka usiadł sobie a nawet naskoczył na wystające śruby do zamontowania koszyczka na bidon - oj bolało nawet mnie :<
Doszliśmy do wniosku, że kupujemy jakąś damkę z bagażnikami, błotnikami bez przerzutek, ale niższą, ale nie syn się uparł na ten i po kilkunastu okrążeniach pokazał i udowodnił, że to ten będzie jego rowerek - ujarzmił go!
Wybór padł na Unibike Pilot waga 11,5 kg, ale odchudziliśmy go wymieniając sztycę i mostek na aluminiowy, bo akurat takie coś miałem z zapasowych części, teraz trochę carbonu i zejdziemy poniżej 10 kg :>



Doszliśmy do wniosku, że kupujemy jakąś damkę z bagażnikami, błotnikami bez przerzutek, ale niższą, ale nie syn się uparł na ten i po kilkunastu okrążeniach pokazał i udowodnił, że to ten będzie jego rowerek - ujarzmił go!
Wybór padł na Unibike Pilot waga 11,5 kg, ale odchudziliśmy go wymieniając sztycę i mostek na aluminiowy, bo akurat takie coś miałem z zapasowych części, teraz trochę carbonu i zejdziemy poniżej 10 kg :>

New Bike Unibike Piolot© robin

O co chodzi z tymi przerzutkami?© robin

Dobra już wiem o co chodzi z tymi przerzutkami© robin












