Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robin z Krakowa - Miasta Królów Polskich.
Od 31.03.2010 r. przejechałem

239990.22

km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.
Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,

Baton 2023

button stats bikestats.pl

Baton 2022

button stats bikestats.pl

Baton 2021

button stats bikestats.pl

Baton 2020

button stats bikestats.pl

Baton 2019

button stats bikestats.pl

Baton 2018

button stats bikestats.pl

Baton 2017

button stats bikestats.pl

Baton 2016

button stats bikestats.pl

Baton 2015

button stats bikestats.pl

Baton 2014

button stats bikestats.pl

Baton 2013

button stats bikestats.pl

Baton 2012

button stats bikestats.pl

Baton 2011

button stats bikestats.pl

Baton 2010

button stats bikestats.pl

Baton 2009

button stats bikestats.pl

Baton 2008

button stats bikestats.pl

Baton 2007

button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robin.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter


Dane wyjazdu:
Dystans: 104.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 31.52 km/h.
Elevation: 334 m.
Rower:Cinelli Xperience

Odprowadzenie do KOszyc

Niedziela, 6 czerwca 2010 • dodano: 06.06.2010 | Komentarze 16

Pojechałem odprowadzić kolegów Przemka i Michała, którzy podjęli morderczą wyprawę do Tarnowa. Wystartowaliśmy z Placu Centralnego w Nowej Hucie, gdy dojechaliśmy do stadionu Hutnika, Przemek odebrał telefon, że Hubert też by z nami pojechał. Dogadaliśmy się z Hubertem, że pojedziemy do Koszyc i wrócimy a koledzy pojadą dalej. Jechało się super, dawaliśmy w trójkę zmiany, kolega Hubert na razie trochę bał się zmian. Pomimo opóźnienia szybko dojechaliśmy do Koszyc tu szybkie zdjęcia i powrót.

Zostało mało czasu więc szybko ze zmianami z Hubertem, który miał nadmiar energii zachowanej, bo w drodze tam odpoczywał.
Średnio wracaliśmy tempem 35-40 km/h bo miejscami było z górki. Ze zmianami w większej grupie to jest inna jazda! co prawda nie było dużego wiatru, no ale średnia od razu rośnie.

Co chwilę oglądaliśmy zalane miejscowości, z których strażacy wypompowywali wodę. Ogólnie wycieczka udana, a ja śpieszyłem się na drugą część czyli wycieczkę rodzinna do Niepołomic, którą opiszę w następnym rozdziale.


Plac Centralny Nowa Huta © robin


Aleja Solidarności Nowa Huta © robin


Plac Centralny Nowa Huta © robin


Aleja Solidarności Nowa Huta © robin


Shem na Nadwiślance © robin


Kiedyś wyglądało to tak:
most, nowe brzesko, ispina © robin

A dziś tak:
Most Nowe Brzesko - Ispinia © robin


Opactwo w Hebdowie © robin


Fury na Nadwiślance (w tle góry) © robin


Cztery bajki © robin


Przy studni w Koszycach © robin


-------------------------------------------------------------------------------
Foto: Canon SX100

Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany,
Temperatura wyjazdu 15, przyjazdu 25

Trasa
Kraków - Nowe Brzesko - Koszyce i powrót tą samą trasą!

Kadencja: 78
Kategoria 100>


Dane wyjazdu:
Dystans: 42.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 28.00 km/h.
Elevation: 150 m.
Rower:Cinelli Xperience

Poranny trening

Czwartek, 3 czerwca 2010 • dodano: 03.06.2010 | Komentarze 16

Dwie małe pętle.

Pierwsza jazda z nową kierownicą i nowym mostkiem, starałem nie sugerować się autosugestią, że jeździ się lepiej ale przyznam szczerze, że tak jest z co najmniej dwóch powodów, po pierwsze lepszy chwyt dolny w kilku miejscach, jest bliżej górnego chwytu o 3 cm a to jest dużo, widać różnicę gołym okiem, po drugie kierownica jest bardziej zwrotna i wygodna, nie odczułem natomiast niwelowania drgań może to na dłuższej przejażdżce odczuję.

Prawie cały czas jechałem w dolnym chwycie, teraz czuję, że jadę!
Nad zalewem sesja zdjęciowa.

3T Ergonova Ltd #1 © robin


3T #2 © robin


3T #3 © robin


Cinelli © robin


3T ARX Team © robin


Cinelli w plenerze © robin


Zalew nowohucki #1 © robin


Łabądek © robin


---------------------------------
Foto: Canon SX100

Pogoda:
Wiatr: Umiarkowany,
Temperatura wyjazdu 15, przyjazdu 15.

Trasa
Standard do Ruszczy pod ławeczkęx2, drugi raz przez Wzgórza Krzesławickie i os. Na Stokach.

Kadencja: 71

Dla Midgal:

3T Ergonova Ltd revers © robin


Dane wyjazdu:
Dystans: 100.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 27.92 km/h.
Elevation: 150 m.
Rower:Cinelli Xperience

Przyjemny trening

Wtorek, 1 czerwca 2010 • dodano: 01.06.2010 | Komentarze 15

Nikt ze znajomych nie chciał jechać w tym terminie, więc pojechałem sam śladem kolegi Miłosza!
Kraków – Krzeszowice – Trzebinia – Olkusz – Zielonki – Bibice – Węgrzce – Kraków.
Spotkałem czterech kolarzy na wysokości Krzeszowic, chwilę z nimi pojechałem, ale oni skręcili w lewo a ja pojechałem prosto na Trzebinię.
Droga płaska jak stół poza kilkoma zjazdami, ale to już wracając z Olkusza.
Takiego pięknego samotnego treningu dawno nie miałem, niby spokojna jazda a średnia wyszła ok.

Przy okazji nadmieniam, że to chyba ostatnia w tym roku modyfikacja szosy.
Wymieniłem mostek na 3T ARX Team z czerwonym paskiem oraz kierownicę na: 3T Ergonova LTD – karbonowa jechałem z zamiarem kupienia tańszej wersji, ale nie było rozmiaru dla mnie, więc właściciel sklep zrobił super cenę lepszą niż się spodziewałem za niższym model Team. Całość roweru odchudziła się o 150 gram.
Jest to kierownica bardzo ergonomiczna odległość dolnego chwytu od górnego to zaledwie 12 cm, czyli odległość zmniejszyła się około 3 cm na chwycie.
Zdjęcia szczegółowe zrobię jak tylko nią wyjadę.

A tu z ostatniej chwili Cinelli.

3T ARX Team © robin


3T Arx Team © robin


3T Ergonova LTD © robin


------------------------------------------------------------------------------
Kadencja: 77
Kategoria 100>


Dane wyjazdu:
Dystans: 15.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 21.95 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6

Jura rodzinnie

Poniedziałek, 31 maja 2010 • dodano: 31.05.2010 | Komentarze 9

Wycieczkę zaplanowałem na rano ponieważ, o 14.00 miała być burza i deszcz.
Z Prądnika Korzkiewskiego zaczęliśmy jazdę w kierunku Ojcowa. Pogoda wyśmienita. Rano było już powyżej 21 stopni. Oczywiście całą czwórką razem z Verą zaczęła się jazda po Jurze. Nawet na tym 7,5 kilometrowym odcinku jest dużo podjazdów stwarzających problemy, bo Tadzio jeszcze po kamyczkach nie zjeżdżał ani nie wyjeżdżał, było więc trochę marudzenia, ale tatuś pokazał mu kilka technicznych sztuczek podczas podjazdów i było już lepiej. Słońce paliło. Myślałem, że będziemy jechali w cieniu, ale cień jest tu dopiero po południu.

W końcu dojechaliśmy do Bramy Krakowsko-Częstochowskiej, potem były obiecane lody! Ludzi masa.
I znalazłem świetną trasę pod moją szosę :D

Vera dawała radę, choć to drugi dzień pod rząd takiego porządnego treningu.
Pogoda w odróżnieniu od wczorajszej rewelacyjna!

Wszyscy byli zdziwieni dlaczego wracamy w środku dnia w takie piękne słoneczko, które świeci. Dojechaliśmy do domu, zdjąłem rowery o 14.00 a tu o 14.06 burza i obfity deszcz, przynajmniej tym razem pogoda sprawdziła się zgodnie z meteo.
Jura #4 © robin


Jura #1 © robin


Jura #2 © robin


Jura #3 © robin


Jura #5 © robin


Dane wyjazdu:
Dystans: 29.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 22.03 km/h.
Elevation: m.
Rower:KROSS A6

Niepołomice rodzinnie

Niedziela, 30 maja 2010 • dodano: 30.05.2010 | Komentarze 19

Czarny staw © robin


Pochmurne niebo, ale ciepło 20 stopni. Jedziemy do Niepołomic, aby przetestować dwóch zawodników na długim dystansie! Jeden i drugi zawodnik mają na swoim koncie jednorazowe dystanse 14-15 km. Tym razem zaczynamy jazdę Żubrostradą, która jest pusta, pomimo weekendu pusto, wszyscy boją się czarnych chmur – dziś jednak pomimo otaczających chmur miało nie padać i tak było.

W puszczy dominuje zieleń w różnych odcieniach. Do Mikuloszowic dojeżdżamy bardzo szybko w 45 minut. Zawodnicy trzymają się świetnie, zbędny jest Trailgator i smycz  Postanowiliśmy skręcić w stronę Damienic dojeżdżając do pustyni.

Zrobiliśmy 29 km. Zawodnik nr 1 – Tadzio zadowolony i nie zmęczony, Zawodnik nr 2 Vera – zmęczona, nawet Magda próbowała ją zgubić, ale dzielnie trzymała się na kole bez względu na prędkość.
Wyjazd udany. Całkowita ilość km przejechana od kwietnia przez Tadzia to 131,5 km.


Limit uploadu 348/dzień. Pkt. Lojalnościowe: 1615 (nie wiem czemu one służą?)


Puszcza Niepołomicka #101 © robin


Puszcza Niepołomicka #102 © robin


Puszcza Niepołomcka #103 © robin


Puszcza Niepołomicka #104 © robin


Puszcza Niepołomicka #105 © robin


Zagadka, Kto wie gdzie znajduje się ta dzwonnica czy kapliczka z mapki?


Dane wyjazdu:
Dystans: 101.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 28.06 km/h.
Elevation: 204 m.
Rower:Cinelli Xperience

Niepołomicka Setka

Piątek, 28 maja 2010 • dodano: 28.05.2010 | Komentarze 16

Wisła na moście w Niepołomicach © robin


Wycieczka pt. „Niepołomicka setka” miała odbyć się punktualnie, bo Przemek miał wcześniej wyjechać. Kiedy byłem już gotowy do drogi otrzymuję od niego telefon:
P – Cześć
P – Nie pojadę mam wybrzuszenie na oponie, co zrobić, nalałem nawet pałerajda do bidonu?
R – Cześć
R – Nie martw się, mam w piwnicy używaną oponę, tę na której kiedyś jeździłem na szosie, ruszaj szybko w połowie drogi się spotkamy – szkoda marnować aż tak pięknego dnia!!!
P – Ok. to ruszam!!!
R – Do zobaczenia na trasie

Z Plazy ruszamy do Niepołomic, najpierw ulicą Centralną potem skręcamy na Longinusa Podbipięty, następnie przez Most Wandy i przez Brzegi, Grabie wjeżdżamy do Niepołomic. Tutaj kilka zdjęć i ruszamy Drogą Królewską a następnie Żubrostradą do Mikluszowic. Przemek robi zdjęcia nowym aparatem tej samej firmy co ja tylko nowszą wersją. Zobaczymy co narobił, bo to pierwsza sesja. Zatrzymujemy się chwilę przy Czarnym Stawie a potem pod wiatr jedziemy do Krakowa przez Wolę Batorską a potem Niepołomice, ul. Brzeską omijamy sznurek samochodów a także niebezpieczną ul. Igołomską przez Kościelniki i Ruszczę. Nad Zalewem zakończyliśmy naszą setkę niepołomicką! Była super pogoda, dopaliliśmy sobie ręce, twarz i kolanka!

Most kolejowy w Niepołomicach © robin


Kopiec Grunwaldzki w Niepołomicach © robin


Na przedmieściach Niepołomic © robin


Trójkołowiec © robin


Shem i Robin w Puszczy © robin


Kaski kolorystycznie nam nie pasują, ale Przemek nie chciał się zamienić bo ma droższy model, spróbuję go namówić na dopłatą :)

Czarny Staw © robin


Czarny Staw #2 © robin


Cinelli © robin


Kategoria 100>


Dane wyjazdu:
Dystans: 32.70 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 23.36 km/h.
Elevation: 80 m.
Rower:SCOTT LTD

Krajobraz Krakowa po bitwie

Wtorek, 25 maja 2010 • dodano: 25.05.2010 | Komentarze 7



Dane wyjazdu:
Dystans: 127.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 29.77 km/h.
Elevation: 526 m.
Rower:Cinelli Xperience

Kraków - Koszyce - Kazimierza W. - Proszowice - Kraków

Niedziela, 23 maja 2010 • dodano: 23.05.2010 | Komentarze 11

Pierwsza wolna i słoneczna niedziela, aby spełnić te dwa warunki równocześnie gwiazdy muszą się nieźle nakombinować w ich konstelacji.

Pojechałem wykonać średnią pętlę, nie wiedząc, że zatoczy się, aż na dwa województwa małopolskie i świętokrzyskie.

Most w Ispini © robin


Zaczynając od DK79 w kierunku Sandomierza, na wysokości stacji benzynowej na ul. Igołomskiej wielkie zdziwienie - jest nowy asfalt - nie trzeba jechać zygzakiem po muldach w akompaniamencie tirów. Jedziemy dalej z backwindem i na wysokości Igołomi spotkałem turystę, który jechał na szosówce z Suchej Beskidzkiej do Kielc i tak do Nowego Brzeska jechał za mną na kole, zawsze to jakiś odpoczynek w podróży, potem rozdzieliliśmy się, on pojechał do Kazimierzy Wielkiej przez Proszowice a ja przez Koszyce.

W Nowym Brzesku chciałem zobaczyć jaki jest stan wody na Wiśle i jest nadal wysoki a wszystko do wałów jest pozalewane.
Z miejsca, gdzie na poprzedniej wycieczce robiłem zdjęcie, krajobraz po bitwie wygląda trochę inaczej niż te robione dzisiaj.

Wielka Woda w Nowym Brzesku © robin


Wielka woda na Wiśle © robin


Opactwo w Hebdowie © robin


Nawet nie zwróciłem uwagi na 7% serpentynę w Jaksicach jak się znalazłem w Koszycach, gdzieś po drodze zginął mi most w Górce. Jednym słowem wszystko wzdłuż "nadwiślanki" pozalewane, ale w granicach do wałów czyli lekkie podtopienia dopiero w Koszycach było ich więcej.
Tutaj na rynku w pięknym słoneczku zrobiłem sobie przerwę na drugie śniadanie.
Rynek jest odnowiony, kiedyś to miasto było ważnym punktem handlowym na trasie Kraków - Sandomierz, we wtorki odbywał się tutaj targ, a prawdziwe studnie zasypano bo znajdowały się wzdłuż aktualnego traktu drogowego.
Droga na Sandomierz jest zamknięta, wiadomo z jakiej przyczyny.
Tutaj nowość pojechałem do Kazimierzy Wielkiej.

Atrapa studni w Koszycach © robin


Rynek w Koszycach © robin


Nie byłem tutaj na rowerze dawno. Gmina i Miasto leżą w tzw. płaskowyżu proszowickim, wydaje mi się, że bardziej wyżu niż płasko :) A ślady osadnictwa w tym rejonie sięgają 6000 lat.
W tej baszcie poniżej mieszkali praktykanci cukrowni Łubna, której rozkwit sięga początków XIX wieku, poniżej również zdjęcie głównego gmachu cukrowni.

Baszta w Kazimierzy Wielkiej © robin


Cukrownia Łubna © robin


Ostatnim etapem podróży miał być obiad w rodzinnej miejscowości, do której pojechałem jak się okazało nie polecam tej drogi nikomu, chyba, że do testów amortyzatora o dużym ugięciu >150, droga od Kazimierzy Wielkiej do Bobina jest fatalna widać jak to kiedyś ktoś napisał różnicę między drogami małopolski a drogami świętokrzyskiego ten fragment 12 km przejechałem w czasie 45 minut stąd średnia spadła na łeb.
Ale przy okazji tej jazdy spotkałem bardzo ciekawe wyrobisko starej cegielni a ówczesnej CERAMIKI ODONÓW.
Tutaj bardzo śmieszna anegdota szukałem kiedyś miejscowości na Ł w okolicach Kazimierzy okazało się, że miejscowi mówią tutaj Łodonów, skąd przejeżdżałem kilka razy przez właściwe miejsce :>

Ceramika Odonów © robin


I tak prawie spalony słońcem nareszcie mam opalone kolanka i rękawki :>

Kategoria 100>


Dane wyjazdu:
Dystans: 16.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 24.15 km/h.
Elevation: 50 m.
Rower:SCOTT LTD

Okolice Nowej Huty i Krakowa

Sobota, 22 maja 2010 • dodano: 22.05.2010 | Komentarze 7

Pierwszy wyjazd w pięknym słoneczku do Kaplicy w Wilkowie i po odbiór samochodu z przeglądu (15tys. km) a potem odkrywanie nowohuckich uliczek czyli Zalew Nowohucki, ul. Wańkowicza, ul. Polskiego Czerwonego Krzyża, ul. Wąwozowa a potem powrót ścieżką rowerową wzdłuż Al. Solidarności.

Dwa nowe rekordy syna pierwszy to dystans a drugi max prędkość 24km/h. po płaskim! Podczas jazdy kilkakrotnie krzyczał, że przekracza 20km/h. A prędkość średnia z wyjazdu to około 13km/h. jest nieźle. I tutaj chwila nieuwagi a Tadzio jest 500 metrów przed nami i trzeba go gonić! Drżyj mamusiu!!!
Podjazdy nie stanowią już problemu nawet nie przełączał na jedynkę tylko wyjeżdżał na dwójce. Po prostu super ten rowerek. Damka byłaby krzywdząca i brak ryzyka obicia tyłka, stanowi ograniczanie eksperymentów i doświadczeń podczas jazdy :)

Kaplica w Wilkowie © robin


Z nowym licznikiem © robin


Dane wyjazdu:
Dystans: 17.50 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: 24.42 km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD

Nowy rowerek dla Tadzia

Piątek, 21 maja 2010 • dodano: 21.05.2010 | Komentarze 16

Dziś odbył się test nowego rowerka synka. Na początku była wpadka bo syn schodząc z rowerka usiadł sobie a nawet naskoczył na wystające śruby do zamontowania koszyczka na bidon - oj bolało nawet mnie :<
Doszliśmy do wniosku, że kupujemy jakąś damkę z bagażnikami, błotnikami bez przerzutek, ale niższą, ale nie syn się uparł na ten i po kilkunastu okrążeniach pokazał i udowodnił, że to ten będzie jego rowerek - ujarzmił go!
Wybór padł na Unibike Pilot waga 11,5 kg, ale odchudziliśmy go wymieniając sztycę i mostek na aluminiowy, bo akurat takie coś miałem z zapasowych części, teraz trochę carbonu i zejdziemy poniżej 10 kg :>

New Bike Unibike Piolot © robin


O co chodzi z tymi przerzutkami? © robin


Dobra już wiem o co chodzi z tymi przerzutkami © robin