Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi robin z Krakowa - Miasta Królów Polskich.
Od 31.03.2010 r. przejechałem

243896.19

km w tym 1661.95 w terenie i śniegu.
Jeżdżę z prędkością średnią 24.58 km/h.
Więcej o mnie,

Baton 2023

button stats bikestats.pl

Baton 2022

button stats bikestats.pl

Baton 2021

button stats bikestats.pl

Baton 2020

button stats bikestats.pl

Baton 2019

button stats bikestats.pl

Baton 2018

button stats bikestats.pl

Baton 2017

button stats bikestats.pl

Baton 2016

button stats bikestats.pl

Baton 2015

button stats bikestats.pl

Baton 2014

button stats bikestats.pl

Baton 2013

button stats bikestats.pl

Baton 2012

button stats bikestats.pl

Baton 2011

button stats bikestats.pl

Baton 2010

button stats bikestats.pl

Baton 2009

button stats bikestats.pl

Baton 2008

button stats bikestats.pl

Baton 2007

button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy robin.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter


Dane wyjazdu:
Dystans: 80.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 569 m.
Rower:Lapierre Sensium 200

Kraków - Pieskowa Skała - Kraków

Sobota, 5 maja 2012 • dodano: 05.05.2012 | Komentarze 1

Dziś wyjątkowo udany trening, z jednej strony nie był zapowiedziany a z drugiej strony miałem na niego 3h. Wszystko zależało od tego jak mi pójdzie przez pierwsze 40 km, które jest pod górkę, nie dużą ale jest cały czas na plus 1-2 do 4 procent nachylenia plus podjazd pod Zamek w Pieskowej Skale.
Moim zdaniem poszło bardzo dobrze, zmieściłem się w limicie czasu i nawet zrobiłem dwa zdjęcia w Pieskowej Skale. Noga podawała dziś dobrze, chyba przez ten trening w górach podczas majówki, niby nic a jednak. Za dwa tygodnie okaże się gdzie jest moje miejsce w szeregu.

Ostatnio robiłem tę trasę w grudniu 2011 r. ze Szczepanem wtedy poszło dużo gorzej i wg. tętna i prędkości. Ale to była zima a teraz jest wiosna, więc powinno być lepiej!

Maczuga Herkulesa w Pieskowej Skale © robin


Zamek w Pieskowej Skale © robin




Podjazdy: Kategoria 5 x 1
Mapa trasy z profilem


Dane wyjazdu:
Dystans: 27.80 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 256 m.
Rower:Lapierre Sensium 200

Raciborowice pętla - z kimś

Piątek, 4 maja 2012 • dodano: 04.05.2012 | Komentarze 0

Mapa z profilem trasy

W Młodziejowicach spotkałem Mateusza, który już wracał z treningu, wrócił się jednak i przejechaliśmy całą pętlę na końcu już w delikatnym deszczyku.

Thx

Podjazdy: Kategoria 5 x 1


Dane wyjazdu:
Dystans: 40.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 456 m.
Rower:SCOTT LTD

Majówka 3 V 2012 Ustroń

Czwartek, 3 maja 2012 • dodano: 04.05.2012 | Komentarze 2

1. Ustroń - Wisła - przełęcz Kubalonka - Wisła - Ustroń
2. Szczyrk - Skrzyczne (pieszo)


O szóstej rano wyjeżdżam jeszcze w rękawkach bo trochę chłodno, na termometrze 9 stopni, ale wydaje się że jest cieplej. Droga z Ustronia do Wisły lekko się wznosi i przeważnie jest pod wiatr bo wczoraj też tak było.
Dojeżdżam do Wisły i jadę w kierunku Istebnej, dolatuje do mnie piesek taki dość sympatyczny i macha ogonkiem, jak niegroźny i nie gryzie to spoko! Droga wije się w górę a pies biegnie za mną dalej obszczekując samochody, zaczyna robić się niebezpiecznie bo pies biegnie środkiem i samochody, które jadą z góry aż muszą się zatrzymywać, aby nie najechać tego namolnego psa. Na ostrych zakrętach wskazuję kierowcom, aby uważali bo tam biegnie pies. Na długiej prostej pod górę próbuję uciec psu, ale niestety jak się potem okazuje musiałbym jechać pod górę co najmniej 40 km/h a psa i tak bym nie zgubił.
Wyjeżdżamy już na szczyt przełęczy Kubalonka a pies biegnie obok mnie merdając ogonem. To już będzie 6 kilometr jak jesteśmy razem. Teraz zjeżdżam z góry w kierunku Zameczku Prezydenta, myślę sobie tu pies mnie nie dogoni. Kiedy za 3 km dojeżdżam do Zameczku i zatrzymuję się aby zrobić zdjęcie coś strasznie piszczy myślę sobie jakiś samochód hamuje z góry e nie to piesek biegnie sobie goniąc mnie. Dogonił mnie i siedzi sobie zmęczony pod drzewem a ja robię zdjęcia.
Teraz myślę sobie muszę go zgubić bo w Wiśle coś go już na dobre rozjedzie. Puszczam się pędem z góry - pies biegnie długo za mną, ale w końcu oglądam się za siebie i na szczęście go nie ma. Chętnie wziąłbym go do domu, ale mam już jednego rowerowego psa.

Szosa na przełęcz Kubalonka © robin


Serpentyny na Kubalonkę © robin


Pies z Kubalonki © robin


Zameczek Pana Prezydenta © robin


Zapora © robin


2. Ze Szczyrku zaczęliśmy wychodzić na Skrzyczne, ale tylko zaczęliśmy doszliśmy dosłownie 1 kilometr, kiedy przednik z grupą podpowiedział szczerze, że rozsądnie będzie jak zawrócimy i faktycznie wróciliśmy a burza był tuż za nami. Uciekaliśmy jej już do samego Krakowa. W Kalwarii Z. wypadek i ruch wahadłowy, a pozostała część trasy szybko i spokojnie nam minęła jak i cała Majówka.

Wisła w Wiśle © robin


Nie da się przejść Wisły w poprzek? © robin


Widok z czerwonego na Skrzyczne © robin


Zjazdówka © robin


Rodzinnie i majowo © robin




Podjazdy: Kategoria 3 x 1
Mapa trasy z profilem


Dane wyjazdu:
Dystans: 22.40 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 119 m.
Rower:SCOTT LTD

Majówka 2 V 2012 Ustroń cz. 2

Środa, 2 maja 2012 • dodano: 04.05.2012 | Komentarze 1

Po obiedzie w piękne majowe popołudnie pojechaliśmy całą rodziną z Ustronia wzdłuż rzeki Wisły do Skoczowa. Jest to ścieżka rowerowa o przewadze szutru z lekkim nachyleniem około jednego procenta. Jechaliśmy lewym brzegiem Wisły.
My jechaliśmy tam z wiatrem, więc w tamtym kierunku jechało się super nikt nie narzekał na 30 stopniowy upał.
Trasa w jedną stronę ma około 10 kilometrów.

Z powrotem zaczęliśmy jechać prawym brzegiem Wisły, jednak na wysokości dopływu rzeki Brennicy nie ma już drogi rowerowej, więc musieliśmy przez pierwszy lepszy most przejechać na lewy brzeg.
Jazda w kierunku Ustronia niestety zaczęła się schodami, czyli pod wiatr i pod lekką górkę, co widać na profilu poniżej. Oczywiście wymęczony Tadzio trochę narzekał, ale mając w myślach salta na trampolinie przez Zameczkiem, szybko dojechał do Ustronia. Nie wspomniałem, że rano pomiędzy moim Salmopolem a obiadem poszliśmy jeszcze pieszo na Równicę i zbiegaliśmy przed nadchodzącą niby burzą.

Ustroń - Gościradowiec © robin


Ustroń - Gościradowiec © robin


Na szlaku w kierunku Równicy © robin


Szlak czerwony Ustroń - Równica © robin


Na Równicy nie mogło zabraknąć atrakcji, Tadzio sam zjeżdżał kolejką po torze saneczkowym.

Równica - tor saneczkowy © robin


Nowa pijalnia wód Ustroń © robin



Mapa z profilem trasy


Dane wyjazdu:
Dystans: 47.30 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 599 m.
Rower:SCOTT LTD

Majówka 2 V 2012 Ustroń

Środa, 2 maja 2012 • dodano: 04.05.2012 | Komentarze 2

Ustroń - Wisła - Przełęcz Salmopolska - Wisła - Ustroń

Przed śniadaniem pojechałem z Ustronia do Wisły, rano było 9 stopni w cieniu, więc rękawki były niezbędne. Z Wisły pojechałem długim 9 i pół kilometrowym podjazdem w kierunku Szczyrku, zdobywając przełęcz Salmopolską.

Sam podjazd nie jest bardzo trudny dopóki nie wkomponuje się go w wyścig :-)

Na Przełęczy Salmopolskiej © robin


Skocznia narciarska - Wisła Malinka © robin


Skocznia Malinka w Wiśle © robin


Potem całą rodziną udaliśmy się z Ustronia do Skoczowa wzdłuż Wisły, piękna szutrowa w 90% trasa rowerowa. Opis w drugiej części wycieczki.



Podjazdy: Kategoria 2 x 1
Mapa z profilem trasy


Dane wyjazdu:
Dystans: 44.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 636 m.
Rower:SCOTT LTD

Majówka 1 V 2012 Ustroń

Wtorek, 1 maja 2012 • dodano: 04.05.2012 | Komentarze 3

1. Wyjazd na Równicę 20 km.
2. Ustroń - Wisła z rodziną 24 km.


Chciałem wykorzystać czas przed obiadem, więc szybko udałem się w kierunku Równicy, podjazd tym razem poszedł szybciej o 7 minut niż w roku 2010.

Podjazd na Równicę © robin


Wyjechałem pod samą karczmę a tam już jest 15 procent i więcej.

Na Równicy © robin


Widok z Równicy © robin


Zjechałem na dół i poszedłem na obiad, a potem pojechaliśmy całą rodziną do miejscowości Wisła.

Wisła w Ustroniu © robin


Tadzio jedzie przez Wisłę do Wisły © robin




Podjazdy: Kategoria 2 x 1
Mapa z profilem trasy


Dane wyjazdu:
Dystans: 0.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 74 m.
Rower:

B33/66 Szczepanowice-Wilków-Marszowice

Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 • dodano: 30.04.2012 | Komentarze 0

Dystans: 3,5 km.
Podjazd: Kat 5
Nawet nie wiedziałem, że pod górkę biegnę ponad kilometr.
Kategoria bieganie


Dane wyjazdu:
Dystans: 40.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: m.
Rower:Lapierre Sensium 200

Puszcza Niepołomicka rodzinnie

Niedziela, 29 kwietnia 2012 • dodano: 29.04.2012 | Komentarze 1

Całą rodzinną pojechaliśmy z Niepołomic Drogą Królewska do Puszczy Niepołomickiej.
Jazda w tunelu Tadzia za tatą i znowu "łykanie" gromadek rowerzystów.


Łykamy poszczególnych rowerzystów © robin


Puszcza Niepołomicka © robin


Lapierre w puszczy © robin


Dane wyjazdu:
Dystans: 72.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: 650 m.
Rower:Lapierre Sensium 200

KR-WIELICZKA-NIEPOŁOMICE-KR

Niedziela, 29 kwietnia 2012 • dodano: 29.04.2012 | Komentarze 0

Zaplanowana była setka, ale jakoś rozmieniła się na drobne.
A to za sprawą kilku istotnych elementów treningu. Pojechałem najpierw do Wieliczki tam miała być jazda na czas pod górę góra była dość stroma czyli ul. Podgórska do końca, choć gps pokazał mi tylko średnie nachylenie na odcinku 1 km to: 2,7% wyjechałem tam pod drodze w 3.57 co jak się potem okazało był nawet dobrym czasem. Niestety nie wziąłem udziału w głównych wyścigach bo były za późno.

Wracając objechałem jeszcze rundę Kolarskiej Majówki i przez Staniątki dotarłem do Niepołomic tam lody w Ambrozji i czas na powrót.

Nad zalewem © robin


Dane wyjazdu:
Dystans: 52.00 km.
w tym w terenie: 0.00 km. Średnia prędkość: km/h.
Elevation: m.
Rower:SCOTT LTD

Tyniec z rodziną

Sobota, 28 kwietnia 2012 • dodano: 28.04.2012 | Komentarze 1

Jest taka ładna pogoda i tyle wyjazdów rowerowych 2-3 dziennie, że nawet nie ma czasu napisać relacji z nich.

Całą rodziną czyli Tadzio, Magda i ja pojechaliśmy do Tyńca.
W kierunku Tyńca jechaliśmy pod wiatr, więc bardzo szybko wracaliśmy, jednak już ciemną nocą, ale wszystko pięknie jest rozświetlone więc nie było strachu, jedynie park AWF był pogrążony w ciemnościach.

W drodze powrotnej Tadzio był w swoim żywiole i dosłownie "łykał" rowerzystów, nawet na małym podjeździe wyprzedził jakiegoś mocnego rowerzysta bo tamten za chwilę tak się zdenerwował, że uciekł nam. :-)

Ogólnie wyjazd bardzo dobry.

Bulwary Wiślane © robin


But przy ul. Kolnej © robin


Przy kładce A4 © robin


Zachód słońca © robin